W samym centrum Olsztyna pojawiło się poważne zagrożenie. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zdecydował o ogrodzeniu podwórza między charakterystycznym „Okrąglakiem” a kamienicą przy ul. Pieniężnego. Powodem są stare piwnice znajdujące się pod placem, których strop może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Teren został zamknięty po kontroli nadzoru budowlanego
Sprawę kłopotliwego terenu opisały Gazeta Wyborcza i Wirtualna Polska. Ogrodzony plac znajduje się naprzeciw olsztyńskiego ratusza, pomiędzy popularnym „Okrąglakiem” a kamienicą, w której mieszczą się m.in. biuro Platformy Obywatelskiej. W czerwcu 2026 r. teren przejął pod nadzór Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który zdecydował o jego wyłączeniu z użytkowania.
W budynku „Okrąglaka” działają m.in. Rossmann, duże call center oraz liczne biura. Każdego dnia pracują tam setki osób. Zamknięty plac za Okrąglakiem pełnił dotąd funkcję zaplecza technicznego, a także drogi przeciwpożarowej i ewakuacyjnej dla części obiektu.
Pod ziemią znajdują się stare piwnice
Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza Olsztyn”, zagrożenie wykryto podczas kontroli podziemnych pomieszczeń znajdujących się pod podwórzem. Dawniej służyły one jako magazyny opału, obecnie nie są użytkowane.
Krzysztof Solnica, inspektor Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Olsztynie, stwierdził w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że stropy piwnic podparte były drewnianą konstrukcją, która została zaatakowana przez korozję biologiczną. Stan elementów nośnych wzbudził na tyle poważne obawy, że nakazano zabezpieczenie terenu oraz przygotowanie szczegółowej ekspertyzy technicznej.
Utrudnienia dla pracowników i dostaw
Jak relacjonują w rozmowie z Wirtualną Polską, pracownicy firm mieszczących się w „Okrąglaku”, zamknięcie placu nie wpłynęło znacząco na ich codzienną pracę, choć ograniczyło liczbę dostępnych miejsc parkingowych.
Większe problemy pojawiły się natomiast w przypadku dostaw do znajdującego się w budynku sklepu Rossmann. Samochody dostawcze nie mogą już korzystać z zaplecza, co utrudnia logistykę i wymaga organizowania rozładunku w inny sposób.
Ekspertyza ma wskazać sposób naprawy
Jak przekazał Klaudiusz Rózicki z działu technicznego Zarządu Budynków Komunalnych, teren nad piwnicami został ogrodzony przede wszystkim po to, aby uniemożliwić wjazd samochodów i ograniczyć obciążenie stropu.
Wspólnota mieszkaniowa zleciła już wykonanie ekspertyzy technicznej, która ma określić rzeczywisty stan konstrukcji oraz wskazać sposób jej naprawy. Dokument ma być gotowy na początku przyszłego tygodnia.
Dopiero po zapoznaniu się z jego wynikami będzie można rozpocząć poszukiwania wykonawcy remontu i podjąć decyzję o ewentualnym przywróceniu terenu do użytkowania. Do tego czasu podwórze pozostanie zamknięte, a obowiązujące zabezpieczenia nie zostaną zlikwidowane.
źródło: WP / „Gazeta Wyborcza Olsztyn”