Pilot zginął, a pasażer został ciężko ranny w katastrofie awionetki, do której doszło w Kaplitynach pod Olsztynem. Eksperci od lotnictwa ustalili, co było bezpośrednią przyczyną tragedii. Wcześniej śledztwo w tej sprawie prowadziła prokuratura.
Samolot był sprawny przed katastrofą
Znany jest raport Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych po katastrofie awionetki w Kaplitynach pod Olsztynem. W wypadku zginął pilot, a pasażer został ciężko ranny.
Do tragedii doszło w lutym 2024 r. Jak informuje Radio Olsztyn, z raportu wynika, że ultralekki samolot Belmont DW200 był w pełni sprawny technicznie przed zderzeniem z ziemią. Był nową maszyną wyprodukowaną w 2023 roku na Łotwie. Według ekspertów bezpośrednią przyczyną zdarzenia były błędy w pilotażu, do których doszło po nagłym wyłączeniu silnika w powietrzu.
Prokuratura umorzyła śledztwo
Według komisji, najprawdopodobniej silnik zgasł z powodu oblodzenia gaźników. Warunki pogodowe sprzyjały oblodzeniu, zaś pilot nie uruchomił systemu ich podgrzewania. Maszyna wpadła w korkociąg po tym jak silnik zgasł. Pilot próbował ratować się, uruchamiając jeszcze system spadochronowy, jednak nie zdołał go skutecznie aktywować.
Sprawą katastrofy awionetki wcześniej zajęła się Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Śledztwo umorzono z powodu śmierci pilota. Biegli powołani przez prokuraturę doszli do podobnych wniosków, jak Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
źródło: Radio Olsztyn