43-letnia kobieta trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Kilka dni później zmarła. Teraz prokuratura ujawniła ustalenia dotyczące dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się w mieszkaniu jej partnera.
Tragiczna awantura po kilku miesiącach związku
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia w Elblągu. 43-letnia Maryna Z. przyjechała do swojego partnera, z którym była związana od kilku miesięcy. Według ustaleń śledczych podczas spotkania doszło do awantury, która szybko przerodziła się w przemoc.
Prokuratura ustaliła, że Tomasz P. miał wielokrotnie uderzać kobietę pięściami i otwartą dłonią po głowie, przewrócić ją na podłogę, a następnie bić i kopać po całym ciele. Mężczyzna miał również obcinać jej włosy nożyczkami, golić głowę maszynką oraz rozcinać ubrania, które miała na sobie.
W wyniku ataku kobieta doznała rozległych obrażeń ciała, przede wszystkim w obrębie głowy. W stanie bezpośredniego zagrożenia życia została przewieziona do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy zmarła 3 lutego 2026 roku.
Śledczy zmienili zarzuty
Początkowo postępowanie dotyczyło spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śmierć pokrzywdzonej sprawiła jednak, że konieczna była zmiana kwalifikacji prawnej czynu.
„Tomaszowi P. ostatecznie przedstawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Maryny Z. w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, skutkującego jej zgonem” – poinformowała prok. Ewa Ziębka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Śledczy zarzucają mężczyźnie również posiadanie 2,76 grama marihuany, którą zabezpieczono podczas przeszukania mieszkania.
Akt oskarżenia trafił do sądu
Jak poinformowała prokuratura, śledztwo zostało już zakończone. 22 czerwca 2026 roku do Sądu Okręgowego w Elblągu skierowano akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi P.
Początkowo mężczyzna przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Później jednak zmienił swoje wyjaśnienia. Twierdził, że jedynie uderzał partnerkę otwartą dłonią w twarz i nie zadawał jej innych ciosów mogących doprowadzić do tak rozległych obrażeń.
„Stanowisko to uznano za przyjętą przez Tomasza P. linię obrony, pozostającą w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z treścią opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej” – przekazała Prokuratura Okręgowa w Elblągu.
Grozi mu nawet dożywocie
Tomasz P. pozostaje w areszcie. Na mocy decyzji Sądu Okręgowego w Elblągu środek zapobiegawczy został przedłużony do 30 lipca 2026 roku.
Za przestępstwo skutkujące śmiercią kobiety grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż pięć lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Za posiadanie narkotyków mężczyzna może usłyszeć wyrok do trzech lat więzienia.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Elblągu