Spacer w lesie zakończył się dramatycznym odkryciem. W okolicach Ełku przypadkowa osoba natrafiła na ciało mężczyzny. Jak się okazało, był to poszukiwany od stycznia 37-letni mieszkaniec Ełku. Sprawą zajmują się policja i prokuratura.
Makabryczne odkrycie podczas spaceru
Do zdarzenia doszło 15 marca w kompleksie leśnym w okolicach miejscowości Oracze. Osoba spacerująca po lesie natrafiła na ciało mężczyzny i natychmiast powiadomiła służby.
Na miejsce skierowano patrol policji, a także prokuratora. Teren został zabezpieczony, a funkcjonariusze rozpoczęli czynności procesowe.
Znaleziono ciało zaginionego mieszkańca Ełku
Jak potwierdziła policja, odnaleziono zwłoki 37-letniego mężczyzny, który zaginął na początku stycznia 2026 roku i od tamtej pory trwały jego poszukiwania.
Według wcześniejszych informacji mężczyzna wyszedł z domu 4 stycznia i nie wrócił do miejsca zamieszkania. Bliscy oraz służby przez wiele tygodni próbowali ustalić, co się z nim stało.
Śledczy wykluczają udział osób trzecich
Sprawą zajmują się policjanci pod nadzorem prokuratury. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci.
„Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu.” – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Ełku.
Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.
źródło: KPP Ełk