Z pozoru zwykła kontrola terenu leśnego, w rzeczywistości sytuacja, która przerodziła się w policyjną interwencję. Pod wiaduktem kolejowym w okolicach Wilim (gmina Biskupiec) funkcjonariusze natrafili na mężczyznę, którego zachowanie wzbudziło ich niepokój. Chwilę później było już jasne, że nie znalazł się tam przypadkiem.
Zatrzymanie podczas wspólnego patrolu policji i straży leśnej
Do zdarzenia doszło w czwartek, 22 stycznia 2026 roku. Policjant z Wydziału Zabezpieczenia Miasta Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie pełnił służbę razem ze strażnikami leśnymi z Nadleśnictwa Wipsowo. Około godziny 11:30, w rejonie miejscowości Wilimy, pod wiaduktem kolejowym, funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, którego zachowanie od początku wydawało się podejrzane.
Podjęli interwencję i rozpoczęli kontrolę terenu. W niewielkiej odległości od miejsca, w którym przebywał mężczyzna, zauważyli uszkodzoną barierkę ochronną oraz pocięte metalowe elementy leżące na ziemi. W śniegu znajdowała się również szlifierka, która mogła służyć do cięcia metalu. Tuż obok nasypu kolejowego zaparkowany był samochód osobowy marki Volkswagen.
Pocięte elementy barierki i narzędzia do cięcia metalu
Mężczyzna początkowo twierdził, że nie wie, do kogo należą ujawnione przedmioty ani zaparkowany pojazd. Nie potrafił też logicznie wyjaśnić, co robi w tym miejscu i jak się tam znalazł. Jego wersja wydarzeń szybko zaczęła się jednak rozsypywać.
Funkcjonariusze ustalili, że volkswagen należy do niego. W bagażniku auta znaleźli kolejne pocięte elementy metalowe, pochodzące z uszkodzonej barierki ochronnej. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku kradzieży elementów infrastruktury drogowej.
Kilka tysięcy złotych strat i zarzut kradzieży
Zabezpieczone zostały zarówno narzędzia, jak i metalowe elementy pochodzące z barierki. Zatrzymany mężczyzna został przewieziony do Komisariatu Policji w Biskupcu. Policjanci ustalili, że wartość strat wynosi kilka tysięcy złotych, a dokładna kwota nadal jest szacowana. 37-latek usłyszał już zarzut kradzieży i przyznał się do popełnienia przestępstwa. Za swoje działanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
źródło: KMP Olsztyn

