Awaria spalarni odpadów w Olsztynie doprowadziła do wyłączenia jednego z kluczowych źródeł ciepła i uruchomienia rezerwowej ciepłowni gazowej. Radny Jarosław Babalski domaga się od prezydenta miasta jasnej odpowiedzi, kto poniesie koszty awaryjnego ogrzewania i jakie konsekwencje finansowe grożą operatorowi instalacji.
Radny zadaje pytania po wstrzymaniu pracy spalarni
Radny Jarosław Babalski skierował do prezydenta Olsztyna interpelację dotyczącą skutków wstrzymania procesu technologicznego w Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów. Dokument jest reakcją na nocne zdarzenia z 15 na 16 stycznia oraz na oświadczenie spółki Dobra Energia dla Olsztyna.
Radny zwraca uwagę, że ITPO jest jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego miasta, dlatego – jak podkreśla – mieszkańcy powinni otrzymać pełną informację o skutkach awarii.
„Awaria, której skutkiem jest wstrzymanie dostaw energii cieplnej dla mieszkańców Olsztyna, wymaga nieco więcej informacji niż tylko lakoniczne oświadczenie spółki” – napisał Jarosław Babalski w interpelacji opublikowanej przez portal debata.olsztyn.pl.
Awaria ogrzewania w Olsztynie. Jak duża była skala problemu?
W interpelacji radny pyta wprost, jaki procent zapotrzebowania miasta na ciepło został przerwany w wyniku wyłączenia spalarni i czy rzeczywiście było to około 35 proc. ogólnych dostaw. Domaga się także informacji, jakie są realne potrzeby miasta w sytuacji silnych mrozów, np. przy średniej dobowej temperaturze na poziomie –10 stopni Celsjusza.
Pytania dotyczą również działań podjętych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, w tym uruchomionych źródeł zastępczych oraz zużycia paliw – gazu, biomasy czy miału węglowego.
Interwencja straży pożarnej w spalarni odpadów w Olsztynie
Pierwsze zdarzenie odnotowano po godzinie 20, kolejne kilka godzin później, już po północy. Oba incydenty miały miejsce w elektrociepłowni, w której odpady komunalne są wykorzystywane do produkcji energii cieplnej. Jak informowała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie, w obu przypadkach doszło do zapalenia się tego samego fragmentu procesu technologicznego – obszaru, gdzie z pieca odprowadzane są rozgrzane pozostałości po spalaniu.
Choć zdarzenia dotyczyły jednej linii technologicznej, ogień pojawił się w dwóch różnych jej miejscach. Przyczyną była usterka eksploatacyjna związana z zablokowaniem układu odżużlania. Strażacy podkreślali, że był to obszar wyjątkowo trudny do zabezpieczenia ze względu na ekstremalne temperatury i stały kontakt z gorącym materiałem. Każda z akcji gaśniczych prowadzona była przez 18 strażaków, którzy gasili ogień przy użyciu wody i współdziałali z obsługą zakładu.
Stanowisko operatora ITPO
Po zdarzeniu spółka Dobra Energia dla Olsztyna wydała oficjalne oświadczenie, w którym poinformowała o czasowym zatrzymaniu pracy instalacji.
„Przyczyną była usterka eksploatacyjna związana z blokadą układu odżużlania, co wymagało wstrzymania procesu technologicznego” – podała spółka.
Operator zapewnił jednocześnie, że dostawy ciepła dla mieszkańców pozostają zabezpieczone dzięki kotłowni szczytowo-rezerwowej, która ma pracować do czasu usunięcia usterki.
Według wstępnych ustaleń do zakłócenia procesu spalania mogły przyczynić się mokre, zmrożone odpady. Koszt naprawy oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych – podaje debata.olsztyn.pl.
Kotłownia gazowa w Olsztynie pracuje. Kto zapłaci rachunek?
W związku z wyłączeniem spalarni MPEC uruchomił szczytową ciepłownię gazową.
„Kotłownia gazowa już pracuje i nie będzie przerw w dostawach ogrzewania do mieszkań” – zapewnił prezes miejskiej spółki ciepłowniczej w rozmowie z dziennikarzem „Debaty”.
To właśnie koszt pracy tego źródła ciepła jest jednym z głównych tematów interpelacji radnego Babalskiego. Pyta on, co przewidują umowy w przypadku niewywiązania się operatora z dostaw ciepła oraz w jaki sposób miasto będzie dochodziło ewentualnego zadośćuczynienia finansowego, jeśli naprawa potrwa kilka dni.
Kolejny incydent w historii olsztyńskiej spalarni śmieci
Obecne zdarzenie nie jest pierwszym poważnym problemem w spalarni przy ul. Bublewicza. Najgroźniejszy pożar miał miejsce w nocy z 18 na 19 lutego 2024 roku, podczas rozruchu instalacji, gdy doszło do samozapłonu żużlu w silosie. Wówczas instalacja była wyłączona przez wiele tygodni.
Elektrociepłownia przy ul. Bublewicza została uruchomiona w 2024 roku. Jej budowa kosztowała 833 mln zł.
źródło: debata.olsztyn.pl, fot. UM Olsztyn



