Chwila nieuwagi, kilka minut zakupów i nagle coś, co wydawało się niemożliwe. To, co wydarzyło się na jednym z osiedli Olsztyna, szybko postawiło na nogi policjantów i zakończyło się interwencją, której finał okazał się zupełnie inny, niż tłumaczył zatrzymany mężczyzna.
* wideo
Pies zniknął sprzed sklepu na Zatorzu. Właścicielka natychmiast zawiadomiła policję
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 22 grudnia 2025 roku, na olsztyńskim Zatorzu. Kobieta zostawiła swojego psa przywiązanego przed sklepem i weszła na krótkie zakupy. Gdy wyszła, zwierzęcia już nie było.
Właścicielka przez chwilę próbowała odnaleźć pupila w okolicy, jednak bez skutku. Gdy stało się jasne, że pies nie oddalił się sam, zdecydowała się zgłosić sprawę policji.
Policyjna reakcja była szybka. Trop zaprowadził funkcjonariuszy w rejon dworca
Krótko po przyjęciu zgłoszenia policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie rozpoczęli poszukiwania. Dysponowali opisem psa oraz zdjęciami przekazanymi przez właścicielkę.
Podczas patrolu w rejonie dworca głównego funkcjonariusze zauważyli mężczyznę prowadzącego psa, którego wygląd odpowiadał przekazanemu rysopisowi. Policjanci podjęli wobec niego interwencję.
Mężczyzna zabrał psa sprzed sklepu. Twierdził, że chciał tylko wyjść na spacer
W trakcie czynności ustalono, że 49-letni mężczyzna wcześniej przebywał w okolicy sklepu na Zatorzu. To tam zauważył przywiązanego psa i postanowił zabrać go ze sobą. Funkcjonariusze zabezpieczyli zwierzę i przekazali je pod opiekę właścicielce. 49-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji.
We wtorek, 23 grudnia 2025 roku, zatrzymany usłyszał zarzut kradzieży. Jak tłumaczył policjantom, jego zamiarem było jedynie zabranie psa „na spacer”. Sprawa trafi teraz do sądu. Za popełnione przestępstwo 49-letniemu mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o ostrożność i przypomina o odpowiedzialności
Funkcjonariusze przypominają, że zabranie cudzego zwierzęcia, nawet bez użycia siły, jest traktowane jako kradzież. Każda taka sytuacja powinna być niezwłocznie zgłaszana, ponieważ szybka reakcja znacząco zwiększa szanse na odnalezienie zwierzęcia.
W tym przypadku dzięki czujności właścicielki i sprawnej interwencji policjantów historia zakończyła się szczęśliwie, a pies bezpiecznie wrócił do domu.
źródło: KMP Olsztyn


