0
-5.5 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Miss z Olsztyna pod respiratorem. Tajemnicza choroba zaatakowała nagle

OlsztynMiss z Olsztyna pod respiratorem. Tajemnicza choroba zaatakowała nagle

Z dnia na dzień jej świat runął. Natalia Lewandowska – 1. Wicemiss Warmii i Mazur 2019 i mama 4-letniego chłopca – walczy o życie po tym, jak nagle upadła na ziemie i była reanimowana. Lekarze postawili rzadką diagnozę.

reklama

Objawy jak przy grypie, potem paraliż

Do szpitala trafiła 28 lutego. Jeszcze kilka dni wcześniej była zdrową, aktywną młodą kobietą, Wicemiss Warmii i Mazur. Natalia skarżyła się jedynie na ból nóg i pleców. „Myślała, że to grypa. Bolały ją mięśnie, nie mogła patrzeć na światło, miała światłowstręt” – opowiada mama Natalki.

fot. materiał prasowy

Z każdym dniem objawy narastały. Doszło do silnych bólów mięśni, przykurczów, sztywności karku. Kiedy Natalia upadła na ulicy i nie mogła wstać, trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Olsztynie. Po wielu godzinach oczekiwania i badaniach neurologicznych Natalia Lewandowska trafiła na oddział.

reklama

Link do zrzutki: pomagam.pl/rg8awp

Miss Warmii i Mazur pod respiratorem

Po wykonaniu punkcji lędźwiowej lekarze potwierdzili diagnozę – zespół Guillaina-Barrégo, ciężka choroba autoimmunologiczna. Pomimo szybkiego wdrożenia leczenia immunoglobulinami, stan Natalii pogarszał się.

https://www.instagram.com/kamilabudzynska.foto/

„Doszło do całkowitego paraliżu, zaników mięśni, zaburzeń połykania i problemów z oddychaniem” – relacjonuje matka. Po dziesięciu dniach Natalia przeszła zapaść, została reanimowana i przewieziona na OIOM. Tam rozpoczęto oczyszczanie osocza – plazmaferezę.

Walka o samodzielny oddech i przyszłość

Dziś Natalia nie mówi – ma rurkę tracheotomijną, nie oddycha samodzielnie, nadal leży pod respiratorem. Jednak jest przytomna i świadoma. Komunikuje się z rodziną przy pomocy telefonu i liter.

„Najważniejsze teraz to, by zaczęła sama oddychać. A potem czeka nas długa rehabilitacja” – mówi jej mama. Codziennie odwiedza ją rehabilitantka, ale jej organizm jest bardzo osłabiony. Psychicznie też jest ciężko – młoda kobieta początkowo nie chciała walczyć, prosiła, by pozwolono jej odejść.

Koszty leczenia są ogromne

Choć Natalia już raz – po wylewie okołoporodowym – udowodniła, że potrafi walczyć o życie, dziś ponownie potrzebuje pomocy. „Już raz usłyszałam, że będzie roślinką, ale wyszła z tego. Teraz też się nie poddamy” – mówi matka.

Rodzina uruchomiła zbiórkę na leczenie i rehabilitację. Prywatne turnusy kosztują od 10 do 20 tysięcy złotych. W grę wchodzi także zagraniczna klinika specjalizująca się w leczeniu tej choroby. Bez wsparcia darczyńców nie będzie to możliwe.

Link do zrzutki: pomagam.pl/rg8awp

Czym jest zespół Guillaina-Barrégo?

Zespół Guillaina-Barrégo (GBS) to rzadka, ale poważna choroba neurologiczna o podłożu autoimmunologicznym. Układ odpornościowy – zamiast chronić organizm – błędnie atakuje nerwy obwodowe, prowadząc do ich uszkodzenia. Pierwsze objawy to zwykle mrowienie, osłabienie i bóle mięśni, najczęściej zaczynające się w nogach, a następnie obejmujące górne partie ciała. W najcięższych przypadkach dochodzi do całkowitego paraliżu, porażenia mięśni oddechowych i zaburzeń połykania.

Choroba często pojawia się po infekcjach wirusowych lub bakteryjnych, a także po szczepieniach czy nawet zwykłym przeziębieniu. Jej przebieg może być bardzo dynamiczny i nieprzewidywalny. Zespół Guillaina-Barrégo wymaga pilnej hospitalizacji, często na oddziale intensywnej terapii. Leczenie obejmuje m.in. podawanie dożylnych immunoglobulin oraz plazmaferezę – proces oczyszczania krwi z czynników wywołujących stan zapalny. Kluczową rolę w powrocie do sprawności odgrywa intensywna i długotrwała rehabilitacja. Powrót do zdrowia może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Pacjenci w takim stanie jak Natalia pojawiają się w szpitalu wojewódzkim średnio raz w miesiącu.

instagram.com/kamilabudzynska.foto

AKTUALIZACJA 27.03.2025

Siostra Natalii, pani Agata napisała: „Stan Natalki jest ciężki, nadal sama nie oddycha, chociaż neurologicznie niewielka poprawa jest w zakresie ruchu szyja i kończyn górnych w stawach łokciowych. Czuję się bardzo źle, jest osłabiona, ma nudności, wymioty, bóle brzucha. Miała przetaczaną krew. Cały czas czekamy, aż stan zacznie się poprawiać. Naszym marzeniem jest, aby Natalka zaczęła samodzielnie oddychać, żeby ją nie bolało. Lekarze mówią, że potrzeba czasu. To straszne tak czekać i nie móc nic zrobić. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy wszystkim za wsparcie! Obyśmy jak najszybciej mogli wykorzystać zebrane pieniądze na rehabilitację Natki!”

Przeczytaj także

reklama
5 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama