reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Adwokat z Olsztyna trafi na 4 lata do więzienia

OlsztynAdwokat z Olsztyna trafi na 4 lata do więzienia

4 lata więzienia, 80 tys. złotych grzywny i 10-letni zakaz wykonywania zawodu. Taki prawomocny wyrok zapadł 11 grudnia przed Sądem Apelacyjnym.

4 lata więzienia, 80 tys. złotych grzywny i 10-letni zakaz wykonywania zawodu. Taki prawomocny wyrok zapadł 11 grudnia przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku w stosunku do byłego olsztyńskiego adwokata, Krzysztofa K., nazywanego „czarną owcą Palestry”. Przypomnijmy, że adwokat z Olsztyna został ukarany w I instancji na taką samą karę więzienia (bez zawieszenia!) głównie dzięki zaangażowaniu organów ścigania oraz mec. Lecha Obary – pełnomocnika pokrzywdzonych. „Czarna owca Palestry” zaskarżyła wyrok do Białegostoku. Sąd Apelacyjny nie dał jednak wiary.

reklama


Adwokat z Olsztyna Krzysztofowi K. prokuratura zarzuciła popełnienie oszustw przywłaszczenia pieniędzy i wyłudzenia nieruchomości, nakłanianie do fałszowania dokumentów i posługiwanie się nimi, a także nakłanianie do składania fałszywych zeznań czy też podżeganie do ich składania.

W tym samym procesie – na kary zawieszenia i grzywny – sąd skazał też sześć innych osób (w tym rodziców Krzysztofa K.) za pomocnictwo w popełnianiu przestępstw. Skazani mają też obowiązek naprawienia szkody osobom poszkodowanym, m. in. poprzez przeniesienie na nie praw własności do nieruchomości straconych na skutek przestępstw. Za sprzedane już działki mają zaś być zwrócone pieniądze.

reklama

Przestępczy proceder Krzysztofa K. rozpoczął się w roku 2012 i trwał cztery lata. Oszustwa, podrabianie weksli, „postarzanie” dokumentów poprzez naświetlanie specjalnymi lampami kreślarskimi, wyłudzenia mieszkań i działek, nakłanianie do składania fałszywych zeznań, a także przywłaszczenie powierzonych mu pieniędzy… Lista „dokonań” Krzystofa K. była bardzo długa, a jego działania – coraz bardziej zuchwałe. Czuł się bezkarny i poniekąd chroniony. Tak mu się przynajmniej wydawało. Matka – była pracownica olsztyńskiego sądu. Ojciec – wysoki stopniem funkcjonariusz służby więziennej. Potem oboje, wraz z synem, także zasiedli na ławie oskarżonych.

Wieloletnią bezkarność „czarnej owcy palestry”, na którą przez wiele lat nie było żadnego sposobu, udało się przełamać dopiero kancelarii prawnej mec. Lecha Obary z Olsztyna. To właśnie do mecenasa zgłosił się pierwszy poszkodowany – lekarz Zbigniew Z., który swoją determinacją doprowadził do połączenia sił z innymi pokrzywdzonymi.

To właśnie od Zbigniewa Z. Adwokat Krzysztof K. żądał zwrotu 67 tys. zł, choć realnie pożyczył mu zaledwie 11 tys. Lekarz pilnie potrzebował pieniędzy z powodu sytuacji rodzinnej. Na budynku przy ul. Kopernika w Olsztynie, obok tablicy kancelarii adwokackiej Krzysztofa

K. zauważył szyld o udzielaniu pożyczek. Umówił się telefonicznie. Adwokat dał mu 800 zł, na które podpisali umowę, wliczając 10 proc. odsetek. Do tego podpisał deklarację wekslową i weksel in blanco. Kiedy w ustalonym czasie Zbigniew Z. chciał zwrócić pieniądze, Krzysztof K. sam zaproponował kolejną, już większą pożyczkę, a od kwoty 5 tys. zł odliczył wcześniejsze 880 zł. Na oczach klienta podarł wcześniejszą umowę i podpisał nową, zachowując ten sam numer. Historia powtarzała się jeszcze kilkakrotnie, ale suma pożyczek na papierze w ciągu czterech miesięcy 2014 r. nie przekroczyła 17 tys. zł, choć realnie klient dostał ok. 11 tys. zł. Lekarz oddał 13 300 zł, a kiedy uznał, że odsetki są na poziomie lichwiarskim, chciał o nie walczyć w sądzie. Wtedy dotarł do niego – poprzez sąd – nakaz zapłaty… 67 tys. zł! Skąd taka kwota? Adwokat miał przerobić numer na jednej umowie, w której wpisał na nowo 50 tys. zł, a resztę umów zachował, w obecności klienta niszcząc jedynie kopie.

Droga do posadzenia Krzysztofa K. na ławie oskarżonych była kręta i wyboista. Kiedy sprawa po raz pierwszy trafiła do olsztyńskiej prokuratury – skończyła się umorzeniem (sic!) Jednak siła sprawcza mediów, które podjęły ten bulwersujący temat oraz odwołanie złożone przez mec. Obarę doprowadziły do wszczęcia śledztwa. Nie sposób nie wspomnieć tu o doskonałej olsztyńskiej prokuratorce, Annie Grygo-Janusz, która w rezultacie przedstawiła Krzysztofowi K. 12 zarzutów, a wraz z nim na ławie oskarżonych posadziła jego wspólników. W tym wspomnianych rodziców, ale także „słupów”, na których przepisywane były nieruchomości, bądź uzgadnianie „wybielające” zeznania. To także dzięki „przetrzymaniu” przez panią prokurator Krzysztofa K. w barczewskim areszcie przez dwa lata (od 2017r.) udało się zapobiec mataczeniu, wyprowadzaniu majątku czy niszczeniu dowodów.

3 listopada 2021r. Sąd Rejonowy w Ostrołęce wydał nieprawomocny wyrok w sprawie (II K 47/18). Za wszystkie przestępstwa wymierzył Krzysztofowi K. łączną karę 4 lat bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 80 tys. złotych grzywny. Orzekł też obowiązek naprawienia szkody ofiarom w łącznej wysokości 140 tys. zł oraz przepadek na rzecz skarbu państwa równowartości korzyści uzyskanej z przestępstwa w wysokości 100 tys. zł. Tym samym wyrokiem sąd skazał sześcioro współoskarżonych, wymierzając im kary od siedmiu miesięcy do dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu, a także grzywny, i nakładając solidarny obowiązek naprawienia wyrządzonej przez nich szkody. Krzysztof K. dostał też zakaz wykonywania zawodu adwokata lub radcy prawnego na okres 10 lat.

Dodajmy, że w międzyczasie Krzysztof K. został najpierw zawieszony, a potem pozbawiony prawa wykonywania zawodu i wykreślony z listy adwokatów. Co ciekawe i bulwersujące – mimo młodego wieku (w momencie zatrzymania miał zaledwie 37 lat), Krzysztof K. ”dorobił się” aż 30 postępowań dyscyplinarnych! Dotyczyły one niepłacenia składek, aroganckich i zniesławiających starszych kolegów wypowiedzi, jak również rozliczeń finansowych z klientami, fałszowania dokumentów czy prowadzenia sprawy, w czasie gdy był już zawieszony.

Zbigniew Z. w trakcie procesu mówił, że jego celem jest posłanie pazernego adwokata za kraty. Wygląda na to, że swój cel osiągnął, a Krzysztof K. najbliższe lata spędzi w więzieniu.

Dodaj TKO do preferowanych źródeł
TKO | NEWSLETTER

Najważniejsze wiadomości z Olsztyna na Twój e-mail

Bez spamu. Tylko najważniejsze informacje.
Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie newslettera TKO. Potwierdzenie wyślemy e-mailem. Szczegóły: polityka prywatności.

Tym żyje Olsztyn

reklama
2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Rozwód z orzekaniem o winie – kiedy ma znaczenie i jak przygotować się do sprawy?

Rozwód z orzekaniem o winie może mieć istotne znaczenie nie tylko dla oceny przyczyn rozpadu małżeństwa, ale również dla późniejszych rozliczeń między byłymi małżonkami.

Prysznic czy wanna? Co wybrać do rodzinnej łazienki jesienią 2026

Wybór między wanną a prysznicem w rodzinnej łazience zależy przede wszystkim od dostępnej przestrzeni, układu pomieszczenia oraz potrzeb domowników.

„Gość powinien wyjść w lepszym nastroju, niż przyszedł”. Tak rodzina Lot stworzyła restaurację Da Andrea

Historia Da Andrea w Olsztynie to opowieść o rodzinie Lot, która przeniosła do miasta smaki i gościnność rodzinnego Veneto. Restauracja, współtworzona z Andreą Marsurą, zdobyła Bib Gourmand Michelin dzięki jakości, autentyczności i atmosferze włoskiego domu. Dziś rozwija kartę win, menu i własne produkty, nie tracąc swojej tożsamości.

Kominek w domu pod Olsztynem – na co zwrócić uwagę przed wyborem wkładu i montażem

Budowa domu w okolicach Olsztyna – w rozwijających się miejscowościach podmiejskich, takich jak Stawiguda, Dywity, Barczewo, Jonkowo czy Purda – wiąże się ze specyficznymi wymaganiami klimatycznymi.

Jeden rok, jedna ulica: prosty projekt fotograficzny, który może rozpocząć każdy

Zwykle zauważamy duże zmiany zachodzące w mieście, ale te mniejsze zaskakująco łatwo przeoczyć.

Uczestnik „Top Chef” zrobił kuchenną rewolucję w znanej olsztyńskiej burgerowni

Olsztyńska burgerownia wprowadza mocne nowości. Jest aż pięć nowych burgerów.

Naprawa AGD – jak wybrać serwis i ograniczyć skutki awarii?

Pralka zatrzymuje się z wodą w bębnie, lodówka przestaje chłodzić, a zmywarka odmawia współpracy akurat wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.

Czym różni się falownik hybrydowy od zwykłego? Wyjaśniamy

Falownik to niezbędny element każdej instalacji fotowoltaicznej.

Jak skutecznie promować markę w internecie? Liczy się nie tylko zasięg

Internet daje firmom ogromne możliwości dotarcia do potencjalnych klientów, ale sama obecność w sieci już nie wystarcza.

SMS czy telefon? Co mówią liczby o przypominaniu klientom o wizytach

W piątek po dwunastej Ewelina odłożyła telefon i powiedziała, że dzwoni do pani Moniki po raz trzeci. Nie odbiera.

Agregaty przemysłowe – niezawodne źródło energii dla wymagających obiektów

Ciągłość dostaw energii elektrycznej ma ogromne znaczenie w wielu gałęziach przemysłu.

Czy stół dębowy nadaje się do każdego wnętrza?

Drewno dębowe kojarzy się często z klasycznym, tradycyjnym stylem wnętrz, co skłania część osób do rezygnacji z tego materiału przy urządzaniu bardziej nowoczesnych czy minimalistycznych przestrzeni.

Marketing szeptany w 2026 roku. Jak budować widoczność firmy w sieci?

Strona internetowa to jeden z komponentów obecności marki w sieci.

Czy robot koszący wymaga konserwacji?

Wielu użytkowników decyduje się na robota koszącego ze względu na wygodę i bezobsługowość — urządzenie samo wyjeżdża do koszenia i samo wraca do stacji ładującej.
reklama
reklama