\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWójt gminy Kruklanki Bartłomiej Kłoczko poinformował, że mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na zakup około 30 ton węgla. Sekretarz gminy Ruciane-Nida Danuta Kowalewska powiedziała, że w tej gminie z rządowego programu dystrybucji węgla chce skorzystać kilkanaście osób. Przedstawiciele obu tych gmin wyjaśnili, że nie zdecydowali się jako samorządy na dystrybucję węgla, bo nie mają wagi, koparko-ładowarki, czy ogrodzonego, utwardzonego placu.\n\n\n\n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Krzysztof Kuriata poinformował, że są to jedyne gminy województwa, w których dystrybucją węgla w ramach rządowego programu zajmie się spółka spoza gminy. \"W czterech innych gminach, w których programu dystrybucji węgla nie realizuje samorząd, robi to podmiot gospodarczy z terenu gminy. W przypadku pozostałych 110 gmin regionu samorządy realizują program, niektórzy sprzedali już po 800 ton opału\" - powiedział Kuriata.\n\n\n\nWójt gminy Kruklanki Bartłomiej Kłoczko poinformował, że mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na zakup około 30 ton węgla. Sekretarz gminy Ruciane-Nida Danuta Kowalewska powiedziała, że w tej gminie z rządowego programu dystrybucji węgla chce skorzystać kilkanaście osób. Przedstawiciele obu tych gmin wyjaśnili, że nie zdecydowali się jako samorządy na dystrybucję węgla, bo nie mają wagi, koparko-ładowarki, czy ogrodzonego, utwardzonego placu.\n\n\n\n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nObie gminy poinformowały mieszkańców, że to oni mają pokryć koszty transportu opału do ich domów.\n\n\n\nDyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Krzysztof Kuriata poinformował, że są to jedyne gminy województwa, w których dystrybucją węgla w ramach rządowego programu zajmie się spółka spoza gminy. \"W czterech innych gminach, w których programu dystrybucji węgla nie realizuje samorząd, robi to podmiot gospodarczy z terenu gminy. W przypadku pozostałych 110 gmin regionu samorządy realizują program, niektórzy sprzedali już po 800 ton opału\" - powiedział Kuriata.\n\n\n\nWójt gminy Kruklanki Bartłomiej Kłoczko poinformował, że mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na zakup około 30 ton węgla. Sekretarz gminy Ruciane-Nida Danuta Kowalewska powiedziała, że w tej gminie z rządowego programu dystrybucji węgla chce skorzystać kilkanaście osób. Przedstawiciele obu tych gmin wyjaśnili, że nie zdecydowali się jako samorządy na dystrybucję węgla, bo nie mają wagi, koparko-ładowarki, czy ogrodzonego, utwardzonego placu.\n\n\n\n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZ Kruklanek do wskazanego przez gminę składu opału, który będzie realizował dla tego samorządu dystrybucję węgla w ramach rządowego programu (tj. 2,2 tys. zł za tonę) w zależności od trasy przejazdu jest od 227 do 263 km. Z Rucianego-Nidy najkrótsza trasa do składu opału to 247 km.\n\n\n\nObie gminy poinformowały mieszkańców, że to oni mają pokryć koszty transportu opału do ich domów.\n\n\n\nDyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Krzysztof Kuriata poinformował, że są to jedyne gminy województwa, w których dystrybucją węgla w ramach rządowego programu zajmie się spółka spoza gminy. \"W czterech innych gminach, w których programu dystrybucji węgla nie realizuje samorząd, robi to podmiot gospodarczy z terenu gminy. W przypadku pozostałych 110 gmin regionu samorządy realizują program, niektórzy sprzedali już po 800 ton opału\" - powiedział Kuriata.\n\n\n\nWójt gminy Kruklanki Bartłomiej Kłoczko poinformował, że mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na zakup około 30 ton węgla. Sekretarz gminy Ruciane-Nida Danuta Kowalewska powiedziała, że w tej gminie z rządowego programu dystrybucji węgla chce skorzystać kilkanaście osób. Przedstawiciele obu tych gmin wyjaśnili, że nie zdecydowali się jako samorządy na dystrybucję węgla, bo nie mają wagi, koparko-ładowarki, czy ogrodzonego, utwardzonego placu.\n\n\n\n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nRuciane-Nida i Kruklanki to jedyne gminy w warmińsko-mazurskim, w których węgiel w ramach rządowego programu dystrybucji węgla rozprowadza zewnętrzna firma spoza regionu. Obie gminy same nie przystąpiły do sprzedaży węgla mieszkańcom bo - jak mówią - nie mają do tego warunków, m.in. wag, koparko-ładowarek, czy ogrodzonych, utwardzonych placów.\n\n\n\nZ Kruklanek do wskazanego przez gminę składu opału, który będzie realizował dla tego samorządu dystrybucję węgla w ramach rządowego programu (tj. 2,2 tys. zł za tonę) w zależności od trasy przejazdu jest od 227 do 263 km. Z Rucianego-Nidy najkrótsza trasa do składu opału to 247 km.\n\n\n\nObie gminy poinformowały mieszkańców, że to oni mają pokryć koszty transportu opału do ich domów.\n\n\n\nDyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Krzysztof Kuriata poinformował, że są to jedyne gminy województwa, w których dystrybucją węgla w ramach rządowego programu zajmie się spółka spoza gminy. \"W czterech innych gminach, w których programu dystrybucji węgla nie realizuje samorząd, robi to podmiot gospodarczy z terenu gminy. W przypadku pozostałych 110 gmin regionu samorządy realizują program, niektórzy sprzedali już po 800 ton opału\" - powiedział Kuriata.\n\n\n\nWójt gminy Kruklanki Bartłomiej Kłoczko poinformował, że mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na zakup około 30 ton węgla. Sekretarz gminy Ruciane-Nida Danuta Kowalewska powiedziała, że w tej gminie z rządowego programu dystrybucji węgla chce skorzystać kilkanaście osób. Przedstawiciele obu tych gmin wyjaśnili, że nie zdecydowali się jako samorządy na dystrybucję węgla, bo nie mają wagi, koparko-ładowarki, czy ogrodzonego, utwardzonego placu.\n\n\n\n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMazurskie gminy Kruklanki i Ruciane-Nida wskazały mieszkańcom możliwość zakupu tańszego węgla w składzie opału w Nowym Dworze Gdańskim, oddalonym o ponad 200 km. Mieszkańcy mają sami pokryć koszty transportu. Mogą jednak wybrać inny skład opału na zakup węgla - zaznacza warmińsko-mazurski urząd wojewódzki.\n\n\n\nRuciane-Nida i Kruklanki to jedyne gminy w warmińsko-mazurskim, w których węgiel w ramach rządowego programu dystrybucji węgla rozprowadza zewnętrzna firma spoza regionu. Obie gminy same nie przystąpiły do sprzedaży węgla mieszkańcom bo - jak mówią - nie mają do tego warunków, m.in. wag, koparko-ładowarek, czy ogrodzonych, utwardzonych placów.\n\n\n\nZ Kruklanek do wskazanego przez gminę składu opału, który będzie realizował dla tego samorządu dystrybucję węgla w ramach rządowego programu (tj. 2,2 tys. zł za tonę) w zależności od trasy przejazdu jest od 227 do 263 km. Z Rucianego-Nidy najkrótsza trasa do składu opału to 247 km.\n\n\n\nObie gminy poinformowały mieszkańców, że to oni mają pokryć koszty transportu opału do ich domów.\n\n\n\nDyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Krzysztof Kuriata poinformował, że są to jedyne gminy województwa, w których dystrybucją węgla w ramach rządowego programu zajmie się spółka spoza gminy. \"W czterech innych gminach, w których programu dystrybucji węgla nie realizuje samorząd, robi to podmiot gospodarczy z terenu gminy. W przypadku pozostałych 110 gmin regionu samorządy realizują program, niektórzy sprzedali już po 800 ton opału\" - powiedział Kuriata.\n\n\n\nWójt gminy Kruklanki Bartłomiej Kłoczko poinformował, że mieszkańcy zgłosili zapotrzebowanie na zakup około 30 ton węgla. Sekretarz gminy Ruciane-Nida Danuta Kowalewska powiedziała, że w tej gminie z rządowego programu dystrybucji węgla chce skorzystać kilkanaście osób. Przedstawiciele obu tych gmin wyjaśnili, że nie zdecydowali się jako samorządy na dystrybucję węgla, bo nie mają wagi, koparko-ładowarki, czy ogrodzonego, utwardzonego placu.\n\n\n\n\"U nas w gminie dwa podmioty były zainteresowane ale szybciej do programu zgłosiła się firma spoza regionu\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nWójt Kruklanek powiedział, że w jego ocenie samorząd nie jest powołany do sprzedaży węgla. \"Tym powinna się zająć Poczta Polska albo Orlen\" - podkreślił wójt Kłoczko. Dodał, że nie chce też brać odpowiedzialności za jakość węgla.\n\n\n\nSekretarz Rucianego-Nidy przyznała, że dystrybucja węgla przez tak oddaloną firmę przysparza mieszkańcom kłopotów. \"Dziś był u nas człowiek, który nie ma skanera, by wysłać dokumenty potrzebne do zamówienia węgla. Dlatego urządziliśmy dwa stanowiska do pomocy mieszkańcom w załatwieniu niezbędnych formalności\" - przyznała Kowalewska.\n\n\n\nW firmie, która ma dostarczyć węgiel mieszkańcom gmin Kruklanki i Ruciane-Nida nikt w czwartek nie odbierał telefonów. Przedstawiciele obu samorządów w rozmowie wyrazili przekonanie, że firma ta jednorazowo przywiezie cały zamówiony w danej gminie węgiel, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były znaczne.\n\n\n\nKrzysztof Kuriata zapewnił, że urząd wojewódzki będzie w kontakcie z oboma gminami. \"Mieszkańcy, którzy zgłosili się wcześniej do programu, a uznają, że nie jest to dla nich korzystne, nie muszą kupować węgla we wskazanym przez samorząd miejscu, bez żadnych konsekwencji mogą kupić węgiel na wybranym przez siebie składzie opału\" - przypomniał Kuriata. Zapewnił, że jeśli dystrybucja węgla nie będzie w tych samorządach należycie realizowana, po 7 stycznia oba samorządy na nowo będą mogły przystąpić do programu dystrybucji opału.\n\n\n\nUstawa o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe, gminy, spółki gminne i związki gminne zakłada, że mogą kupować węgiel od importerów za nie więcej niż 1,5 tys. zł za tonę. Gmina może sprzedawać węgiel mieszkańcom w cenie nie wyższej niż 2 tys. zł za tonę. Węgiel w preferencyjnej cenie mogą kupić od samorządu osoby uprawnione do dodatku węglowego. Sprzedawcom tego węgla przysługują rekompensaty, których maksymalny limit na 2023 r. ustalono na 4,9 mld zł.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181734,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-2.1 C
Olsztyn
czwartek, 19 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Mieszkańcom dwóch gmin z Mazur zaproponowano zakup tańszego węgla na Pomorzu

GiżyckoMieszkańcom dwóch gmin z Mazur zaproponowano zakup tańszego węgla na Pomorzu

Gminy Kruklanki i Ruciane-Nida na Mazurach zaproponowały mieszkańcom możliwość zakupu tańszego węgla z magazynu w Nowym Dworze Gdańskim, oddalonym o ponad 200 km od regionu. Mieszkańcy są zobligowani do pokrycia kosztów transportu węgla do swoich domów. Wójt Kruklanek, Bartłomiej Kłoczko, uznał, że nie jest zadaniem samorządu sprzedawać węgiel. Z kolei sekretarz Rucianego-Nidy, Danuta Kowalewska, przyznała, że oddalona firma przysparza mieszkańcom kłopotów. Gminy podały, że nie zdecydowały się na dystrybucję węgla, ze względu na brak wagi, koparko-ładowarki oraz ogrodzonego, utwardzonego placu. Zapewniają, że firma dostarczająca węgiel w jednym zamówieniu jednorazowo doprowadzi go do danej gminy, aby koszty transportu dla mieszkańców nie były wygórowane. Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama