\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach\" - powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownikom udało się dotrzeć do łosia i przetransportować do brzegu. Przeciągnęli go po lodzie przy pomocy doraźnie przygotowanej \"uprzęży\" z węży pożarniczych i lin.\n\n\n\n\"Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach\" - powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPotężnych rozmiarów zwierzę nie potrafiło samodzielnie opuścić śliskiej tafli, która w dodatku pokryta była cienką warstewką wody z roztopów. Było wyczerpane i bezradne.\n\n\n\nRatownikom udało się dotrzeć do łosia i przetransportować do brzegu. Przeciągnęli go po lodzie przy pomocy doraźnie przygotowanej \"uprzęży\" z węży pożarniczych i lin.\n\n\n\n\"Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach\" - powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nPotężnych rozmiarów zwierzę nie potrafiło samodzielnie opuścić śliskiej tafli, która w dodatku pokryta była cienką warstewką wody z roztopów. Było wyczerpane i bezradne.\n\n\n\nRatownikom udało się dotrzeć do łosia i przetransportować do brzegu. Przeciągnęli go po lodzie przy pomocy doraźnie przygotowanej \"uprzęży\" z węży pożarniczych i lin.\n\n\n\n\"Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach\" - powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNiecodzienna akcja została przeprowadzona w piątek na jeziorze Ryńskim w okolicach Rynu. Pomocy potrzebował łoś, który utknął na lodzie około 200-300 m od brzegu.\n\n\n\n\n\n\n\nPotężnych rozmiarów zwierzę nie potrafiło samodzielnie opuścić śliskiej tafli, która w dodatku pokryta była cienką warstewką wody z roztopów. Było wyczerpane i bezradne.\n\n\n\nRatownikom udało się dotrzeć do łosia i przetransportować do brzegu. Przeciągnęli go po lodzie przy pomocy doraźnie przygotowanej \"uprzęży\" z węży pożarniczych i lin.\n\n\n\n\"Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach\" - powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStrażacy z Giżycka na Mazurach pomogli w piątek łosiowi, który utknął na śliskiej tafli zamarzniętego Jeziora Ryńskiego. Przetransportowali go w bezpieczne miejsce na brzegu przy pomocy uprzęży z lin i węży gaśniczych.\n\n\n\nNiecodzienna akcja została przeprowadzona w piątek na jeziorze Ryńskim w okolicach Rynu. Pomocy potrzebował łoś, który utknął na lodzie około 200-300 m od brzegu.\n\n\n\n\n\n\n\nPotężnych rozmiarów zwierzę nie potrafiło samodzielnie opuścić śliskiej tafli, która w dodatku pokryta była cienką warstewką wody z roztopów. Było wyczerpane i bezradne.\n\n\n\nRatownikom udało się dotrzeć do łosia i przetransportować do brzegu. Przeciągnęli go po lodzie przy pomocy doraźnie przygotowanej \"uprzęży\" z węży pożarniczych i lin.\n\n\n\n\"Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach\" - powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.\n\n\n\n\nhttps:\/\/twitter.com\/PiotrBulakowski\/status\/1606325191365300224\n\n\n\n\nJak zauważył, podobne zdarzenia - dotyczące zwierząt na zamarzniętych jeziorach w okresie świątecznym - pomału stają się \"tradycją\" dla strażaków z Giżycka. W ubiegłym roku w Wigilię wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, pod którymi załamał się lód, przez co nie mogły o własnych silach wydostać się na brzeg.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":181288,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Dzięki strażakom z Giżycka na Mazurach udało się uratować łosia, który utknął na zamarzniętym Jeziorze Ryńskim. Akcja, która miała miejsce w piątek, polegała na transporcie zwierzęcia bezpieczne na brzeg jeziora poprzez specjalną uprząż. Robili to przy pomocy lin i węży gaśniczych.
reklama
Łoś utknął na lodzie około 200-300 metrów od brzegu. Zwierzę było wyczerpane i bezradne, nie mogło samodzielnie zejść z lodu, który był pokryty cienką warstwą wody z roztopów. Strażacy przeciągnęli łosia po lodzie dzięki doraźnie przygotowanej „uprzęży” z węży pożarniczych i lin.
„Łoś jest już bezpieczny. Spokojnie odpoczywa sobie w trzcinach” – powiedział st. kpt. Mateusz Pupek z giżyckiej straży pożarnej.
reklama
Podobne akcje stają się „tradycją” dla strażaków z Giżycka w okresie świątecznym. W ubiegłym roku, w Wigilię, wspólnie z MOPR ratowali oni dwa łosie, które utknęły na lodzie, który załamał się pod nimi. Zwierzęta nie mogły wydostać się na brzeg o własnych siłach.