18 C
Olsztyn
czwartek, 25 lipca, 2024
reklama

Kapitan Cichocki znów spróbuje opłynąć Ziemię

OlsztynKapitan Cichocki znów spróbuje opłynąć Ziemię

Kapitan Tomasz Cichocki wypłynął w kolejny rejs dookoła świata. Jego celem jest opłynięcie globu jachtem żaglowym w trybie non stop, czyli bez zawijania do portów i pomocy z innych jednostek.

reklama

Tomasz Cichocki jest żeglarzem z przeszło 40-letnim doświadczeniem, który próbę opłynięcia globu bez zawijania do portów podejmuje już po raz trzeci. Pierwsza miała miejsce w 2011 roku – wówczas w ciągu 312 dni udało się opłynąć kulę ziemską, jednak na skutek awarii płetwy sterowej oraz kontuzji Kapitana konieczny był postój w Port Elizabeth w RPA. Podczas drugiej próby jacht musiał zawinąć do portu z powodu złamanego w czasie potężnego sztormu masztu. Wtedy nie mógł kontynuować rejsu, ale jak najszybciej rozpoczął przygotowania do kolejnej wyprawy. Jak sam przyznaje, poprzednich rejsów nie rozpatruje w kategorii porażki, lecz raczej cennego doświadczenia na drodze do realizacji celu.

W swój trzeci samotny rejs Tomasz Cichocki wypłynął jachtem „Glaspo” w sobotę, 12 września, o 10 rano, z portu Atlantico w Leixões nieopodal Porto w północnej Portugalii. Przy wyjściu z portu z honorami towarzyszyła panu Tomaszowi załoga Pogorii, wszyscy uczestnicy „Szkoły pod Żaglami” Kapitana Krzysztofa Baranowskiego.

reklama
Fot. Zbyszek Bosek.
Fot. Zbyszek Bosek.

Szacuje się, że dystans 30 000 mil morskich Cichocki pokona w około 250 dni. Dokładnej daty powrotu nie da się jednak przewidzieć, gdyż w rzeczywistości trasę wyznacza prognoza pogody. Jacht popłynie pomiędzy Maderą a Wyspami Kanaryjskimi w kierunku brazylijskiego Recife. Następnie, korzystając z prądu brazylijskiego, przepłynie wzdłuż Ameryki Południowej aż do 36 równoleżnika południowego. Na tej szerokości zmieni kurs na wschód i, schodząc coraz niżej, minie Przylądek Dobrej Nadziei w odległości około 200 mil od lądu. Płynąc pomiędzy 40 a 50 równoleżnikiem południowym, przepłynie Ocean Indyjski i skieruje się w stronę Pacyfiku, mijając od południa Australię i Nową Zelandię. Na Oceanie Spokojnym jacht będzie schodził aż do 58 równoleżnika południowego, aby przejść Cieśninę Drake’a i Przylądek Horn. Ostatni etap to rejs na północ przez Atlantyk i powrót w okolicach kwietnia do mariny Atlantico w Leixões.

Przez ponad 8 miesięcy na wodach całego świata żeglarz będzie musiał liczyć tylko na siebie. Zabiera ze sobą 1200 litrów wody oraz blisko 1 tonę żywności. Na oceanie będzie funkcjonował w wyznaczonym rytmie – po 40 minutach aktywności następuje 20 minut snu, wyłączając sytuacje wyjątkowe, jak np. sztormy. Najcięższe warunki i najtrudniejsze wyzwania czekają kapitana na Oceanie Indyjskim oraz w okolicy Przylądka Horn, który łączy Pacyfik z Atlantykiem.

Jacht „Glaspo” to ta sama jednostka, którą Kapitan drugi raz próbował opłynąć świat. Uszkodzony wówczas maszt został wymieniony na grubszy i szerszy. Jacht posiada też dwa stery – to z kolei wniosek z doświadczenia po pierwszym rejsie, gdzie uszkodzeniu uległa płetwa sterowa.

reklama

reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Polecane