10 C
Olsztyn
środa, 28 września, 2022
reklama

Skarga kasacyjna w sprawie „polskich obozów” przyjęta do rozpatrzenia

OlsztynSkarga kasacyjna w sprawie "polskich obozów" przyjęta do rozpatrzenia
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Jest nadzieja dla „polskich obozów”, aby sprawy dotyczące fałszowania prawdy historycznej toczyły się nie przed niemieckimi – jak tego chciał TSUE – a polskimi sądami! Sąd Najwyższy przyjął skargę kasacyjną złożoną przez pełnomocników Stanisława Zalewskiego – byłego więźnia obozu w Auschwitz.

reklama

Przypomnijmy sprawę.

Prawnicy z kancelarii mec. Lecha Obary, działający w Stowarzyszeniu Patria Nostra wnieśli w grudniu ub. r. kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (I ACz 605/19, I C 88/18) do Sądu Najwyższego. Chcieli, by ten zmienił postanowienie SA i uchylił odrzucenie pozwu 97-letniego Stanisława Zalewskiego, prezesa Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Chodzi o sprawę z 2017 r., kiedy bawarskie media – rozgłośnia radiowa B5 i regionalny portal informacyjny Mittelbayerische – użyły na swoich stronach internetowych określenia „polski obóz” w stosunku do obozu zagłady w Treblince. Prawnicy działający w Stowarzyszeniu Patria Nostra w imieniu Stanisława Zalewskiego, który poczuł się obrażony tym sformułowaniem, wnieśli o przeprosiny oraz o wpłacenie 50 tys. złotych na rzecz Stowarzyszenia. Jednak pełnomocnicy z Niemiec zakwestionowali prawo polskiego sądu do orzekania w tej sprawie. Wskazali, że proces powinien toczyć się przed niemieckim wymiarem sprawiedliwości.

reklama

Warszawski Sąd Apelacyjny zdecydował się na wysłanie w tej sprawie pytania prejudycjalnego do TSUE, ten zaś przyznał rację Niemcom…

Czyli – pan Stanisław, były więzień, osoba ponad dziewięćdziesięcioletnia, musiałaby jeździć na rozprawy do Monachium (sic!). A tam czekałby na niego wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego wydany w sprawie nieżyjącego już Karola Tendery… Wyrok niekorzystny, bo stawiający ponad wszystko wolność słowa i prawo do wyrażenia własnej opinii…

Sąd okręgowy prawomocnie nakazał przywrócenie do orzekania sędziego Juszczyszyna
reklama

 – Problem polegał na tym, że kasacja mogła zostać oddalona już w tzw. „przedsądzie”. Decyzję o przekazaniu sprawy do rozpatrzenia przez SN w normalnym trybie podejmuje bowiem konkretny sędzia, który może też uznać, że sprawa Stanisława Zalewskiego nie zasługuje na rozpatrzenie – wyjaśnia mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra. – Dlatego szukaliśmy sojuszników dla naszych działań. I znaleźliśmy. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek zdecydował się poprzeć naszą kasację w trybie Amicus Curiae (Przyjaciel Sądu). Marcin Wiącek wyraził też zainteresowanie formalnym wzięciem udziału w rozprawie przed Sądem Najwyższym w formie przewidzianej w prawie dla RPO, jeśli kasacja zostałaby przyjęta do rozpatrzenia. A tak się właśnie stało!

W skardze tej prawnicy Stowarzyszenia Patria Nostra wskazali, że dokonana przez TSUE wykładnia art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012 nie stanowi przeszkody do uznania polskiej jurysdykcji. Określnie o „polskich obozach” zawiera w sobie elementy, które pozwalają powiązać je w sposób pośredni z dobrami osobistymi chociażby byłych więźniów obozów zagłady zamieszkałych w Polsce. W takiej sytuacji niemiecki wydawca mógł przewidywać, że tego rodzaju wypowiedzi w Polsce mogą wywołać oburzenie i poczucie krzywdy. W szczególności właśnie byłych więźniów obozów zagłady. Ponadto, w skardze zwrócono uwagę, że „centrum spraw życiowych” nie jest jedynym łącznikiem determinującym zastosowanie art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012. Zgodnie bowiem z tzw. regułą mozaiki, ugruntowaną przez TSUE w orzeczeniu z dnia 7 marca 1995 r. w sprawie C-68/93 Fiona Shevill (Rec 1995, str. I-00415), osoba poszkodowana przez artykuł prasowy rozpowszechniony w kilku państwach członkowskich może domagać się odszkodowania od wydawcy zarówno przed sądem państwa, gdzie wydawca tej publikacji ma siedzibę, jak i również przed sądem państwa członkowskiego, w którym ta publikacja została rozpowszechniona i gdzie poszkodowany doznał krzywdy z powodu naruszenia jego godności narodowej i tożsamości narodowej.

Nadal można deklarować sposób ogrzewania domu lub mieszkania

Sąd Apelacyjny oddalając pozew Stanisława Zalewskiego całkowicie to pominął, tak że nawet nie wiadomo, dlaczego nie uwzględnił jej w swoim rozstrzygnięciu.

– Stowarzyszenie Patria Nostra uznało za zasadne wsparcie Stanisława Zalewskiego, jako że wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, kwestionujący polską jurysdykcję w niniejszej sprawie, rzutowałby na inne podobne sprawy. Stąd tak ważne jest, aby Sąd Najwyższy zweryfikował w/w postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie i ewentualnie – w przypadku uznania argumentów pełnomocników Stanisława Zalewskiego – nie pozwolił na stosowanie praktyki orzeczniczej sądów powszechnych polegającej na odrzuceniu pozwów dotyczących powielania przez zagraniczne redakcje wadliwych kodów pamięci o sprawcach zbrodni popełnionych w obozach zagłady – podsumowuje mec. Lech Obara.

reklama
reklama
reklama
reklama

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama