\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt \"szubienicami\", od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.\n\n\n\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nO konieczności opatrzenia monumentu Dunikowskiego odpowiednim komentarzem, informacją o jego historii, organizacje pozarządowe postulowały od lat, od lat też miasto Olsztyn deklarowało, że to uczyni. Teraz nie poinformowano o ustawieniu tablicy.\n\n\n\nPomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt \"szubienicami\", od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.\n\n\n\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAutor notki nie jest podpisany. Logotyp Olsztyna widnieje na cokole tablicy.\n\n\n\nO konieczności opatrzenia monumentu Dunikowskiego odpowiednim komentarzem, informacją o jego historii, organizacje pozarządowe postulowały od lat, od lat też miasto Olsztyn deklarowało, że to uczyni. Teraz nie poinformowano o ustawieniu tablicy.\n\n\n\nPomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt \"szubienicami\", od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.\n\n\n\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Jego budowla była częścią tworzenia mitu o wyzwolicielskiej roli Armii Czerwonej, która walcząc z Niemcami przyniosła wprawdzie Polsce wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, ale też wspierała sowieckie organy bezpieczeństwa w eksterminacji żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji niepodległościowych dopuszczając się również zbrodni na ludności cywilnej\" - czytamy w końcowych zdaniach tablicy. Wcześniej opisano, że pomnik stworzył wybitny rzeźbiarz Xawery Dunikowski, i że do jego budowy użyto granitu z pochodzącego z rozbiórki pomnika Tannenberg-Denkmal, który na obrzeżach Olsztynka uświetniał przed wojną pamięć o zwycięskiej bitwie z 1914 roku i jednocześnie był mauzoleum Paula Hindenburga. Wyjaśniono także, że jego kształt to otwarty łuk triumfalny, i że \"pomnik nosi jeszcze znamiona modernizmu\".\n\n\n\nAutor notki nie jest podpisany. Logotyp Olsztyna widnieje na cokole tablicy.\n\n\n\nO konieczności opatrzenia monumentu Dunikowskiego odpowiednim komentarzem, informacją o jego historii, organizacje pozarządowe postulowały od lat, od lat też miasto Olsztyn deklarowało, że to uczyni. Teraz nie poinformowano o ustawieniu tablicy.\n\n\n\nPomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt \"szubienicami\", od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.\n\n\n\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTablica informująca o pomniku stanęła od ul. Piłsudskiego i parkingu. Jest mała, szara, wtapia się kolorystycznie w tło cokołu. W ostatnim akapicie zapisano, że \"pomnik był elementem komunistycznej propagandy, realizowanej w niesuwerennej, opartej na przemocy Polsce Ludowej\".\n\n\n\n\"Jego budowla była częścią tworzenia mitu o wyzwolicielskiej roli Armii Czerwonej, która walcząc z Niemcami przyniosła wprawdzie Polsce wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, ale też wspierała sowieckie organy bezpieczeństwa w eksterminacji żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji niepodległościowych dopuszczając się również zbrodni na ludności cywilnej\" - czytamy w końcowych zdaniach tablicy. Wcześniej opisano, że pomnik stworzył wybitny rzeźbiarz Xawery Dunikowski, i że do jego budowy użyto granitu z pochodzącego z rozbiórki pomnika Tannenberg-Denkmal, który na obrzeżach Olsztynka uświetniał przed wojną pamięć o zwycięskiej bitwie z 1914 roku i jednocześnie był mauzoleum Paula Hindenburga. Wyjaśniono także, że jego kształt to otwarty łuk triumfalny, i że \"pomnik nosi jeszcze znamiona modernizmu\".\n\n\n\nAutor notki nie jest podpisany. Logotyp Olsztyna widnieje na cokole tablicy.\n\n\n\nO konieczności opatrzenia monumentu Dunikowskiego odpowiednim komentarzem, informacją o jego historii, organizacje pozarządowe postulowały od lat, od lat też miasto Olsztyn deklarowało, że to uczyni. Teraz nie poinformowano o ustawieniu tablicy.\n\n\n\nPomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt \"szubienicami\", od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.\n\n\n\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPod Pomnikiem Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej ustawiono tablicę informującą o historii monumentu, który od wybuchu wojny w Ukrainie kolejny raz wzbudza w Olsztynie kontrowersje. Wojewódzki konserwator zabytków wszczął procedurę, która może się zakończyć odebraniem miastu zarządu nad zabytkiem.\n\n\n\nTablica informująca o pomniku stanęła od ul. Piłsudskiego i parkingu. Jest mała, szara, wtapia się kolorystycznie w tło cokołu. W ostatnim akapicie zapisano, że \"pomnik był elementem komunistycznej propagandy, realizowanej w niesuwerennej, opartej na przemocy Polsce Ludowej\".\n\n\n\n\"Jego budowla była częścią tworzenia mitu o wyzwolicielskiej roli Armii Czerwonej, która walcząc z Niemcami przyniosła wprawdzie Polsce wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, ale też wspierała sowieckie organy bezpieczeństwa w eksterminacji żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji niepodległościowych dopuszczając się również zbrodni na ludności cywilnej\" - czytamy w końcowych zdaniach tablicy. Wcześniej opisano, że pomnik stworzył wybitny rzeźbiarz Xawery Dunikowski, i że do jego budowy użyto granitu z pochodzącego z rozbiórki pomnika Tannenberg-Denkmal, który na obrzeżach Olsztynka uświetniał przed wojną pamięć o zwycięskiej bitwie z 1914 roku i jednocześnie był mauzoleum Paula Hindenburga. Wyjaśniono także, że jego kształt to otwarty łuk triumfalny, i że \"pomnik nosi jeszcze znamiona modernizmu\".\n\n\n\nAutor notki nie jest podpisany. Logotyp Olsztyna widnieje na cokole tablicy.\n\n\n\nO konieczności opatrzenia monumentu Dunikowskiego odpowiednim komentarzem, informacją o jego historii, organizacje pozarządowe postulowały od lat, od lat też miasto Olsztyn deklarowało, że to uczyni. Teraz nie poinformowano o ustawieniu tablicy.\n\n\n\nPomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt \"szubienicami\", od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.\n\n\n\nMonument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę \"szubienic\", inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.\n\n\n\nSpór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem \"solidarni z Ukrainą\", polską flagę z napisem \"Katyń\". Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą \"russkj mir\" i symbolami sierpa, młota, listery \"Z\" i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika\n\n\n\nDyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.\n\n\n\nW związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.\n\n\n\n\"Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku\" - napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.\n\n\n\nPostępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145800,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Pod Pomnikiem Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie pojawiła się tablica informacyjna, która ma za zadanie przedstawić historię tego kontrowersyjnego zabytku. W ostatnim czasie pomnik budzi wiele emocji i jest częstym celem aktów wandalizmu. Tablica, umieszczona na cokole pomnika, zawiera informacje o jego projekcie, który został stworzony przez znanego rzeźbiarza, Xawerego Dunikowskiego. Opisuje także materiał, z którego wykonano pomnik czyli granit pochodzący z rozebranej Tannenberg-Denkmal. W końcowych zdaniach notki, znajduje się informacja, że „pomnik był elementem komunistycznej propagandy, realizowanej w niesuwerennej, opartej na przemocy Polsce Ludowej”. Właśnie ta treść budzi wiele kontrowersji. Na pomniku znajduje się również postać sowieckiego żołnierza oraz pięcioramienna gwiazda. W związku z tym, wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika. Celem przejęcia zabytku jest jego zabezpieczenie i docelowa relokacja do muzeum.
Źródło: PAP