13 C
Olsztyn
środa, 28 września, 2022
reklama

Ustawiono tablicę informacyjną pod budzącym kontrowersje pomnikiem Dunikowskiego

OlsztynUstawiono tablicę informacyjną pod budzącym kontrowersje pomnikiem Dunikowskiego
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Pod Pomnikiem Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej ustawiono tablicę informującą o historii monumentu, który od wybuchu wojny w Ukrainie kolejny raz wzbudza w Olsztynie kontrowersje. Wojewódzki konserwator zabytków wszczął procedurę, która może się zakończyć odebraniem miastu zarządu nad zabytkiem.

reklama

Tablica informująca o pomniku stanęła od ul. Piłsudskiego i parkingu. Jest mała, szara, wtapia się kolorystycznie w tło cokołu. W ostatnim akapicie zapisano, że „pomnik był elementem komunistycznej propagandy, realizowanej w niesuwerennej, opartej na przemocy Polsce Ludowej”.

„Jego budowla była częścią tworzenia mitu o wyzwolicielskiej roli Armii Czerwonej, która walcząc z Niemcami przyniosła wprawdzie Polsce wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, ale też wspierała sowieckie organy bezpieczeństwa w eksterminacji żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji niepodległościowych dopuszczając się również zbrodni na ludności cywilnej” – czytamy w końcowych zdaniach tablicy. Wcześniej opisano, że pomnik stworzył wybitny rzeźbiarz Xawery Dunikowski, i że do jego budowy użyto granitu z pochodzącego z rozbiórki pomnika Tannenberg-Denkmal, który na obrzeżach Olsztynka uświetniał przed wojną pamięć o zwycięskiej bitwie z 1914 roku i jednocześnie był mauzoleum Paula Hindenburga. Wyjaśniono także, że jego kształt to otwarty łuk triumfalny, i że „pomnik nosi jeszcze znamiona modernizmu”.

reklama

Autor notki nie jest podpisany. Logotyp Olsztyna widnieje na cokole tablicy.

Minister o pomniku "Wyzwolenia..." w Olsztynie: "kacapskie myślenie" uzasadnia jego istnienie

O konieczności opatrzenia monumentu Dunikowskiego odpowiednim komentarzem, informacją o jego historii, organizacje pozarządowe postulowały od lat, od lat też miasto Olsztyn deklarowało, że to uczyni. Teraz nie poinformowano o ustawieniu tablicy.

reklama

Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, zwany potocznie ze względu na swój kształt „szubienicami”, od wielu lat wzbudza w Olsztynie kontrowersje z tego powodu, że w zamyśle był poświęcony Armii Czerwonej. Na pomniku figuruje postać sowieckiego żołnierza, sierp i młot, pięcioramienna sowiecka gwiazda, czołgi.

Monument od lat wzbudza kontrowersje. Środowiska prawicowe od lat postulowały rozbiórkę „szubienic”, inni chcieli opatrzenia tego miejsca odpowiednimi informacjami. Miasto do teraz spełniało żadnego z tych postulatów.

Spór wokół pomnika Dunikowskiego nasilił się po wybuchu wojny na Ukrainie: monument regularnie był pokrywany wulgarnymi napisami wykonanymi farbą w sprayu, wieszano na nim plakaty i banery np. ukraińską flagę z napisem „solidarni z Ukrainą”, polską flagę z napisem „Katyń”. Gdy w ostatnich dniach zawieszono między pylonami ogromną rosyjską flagę z napisem cyrylicą „russkj mir” i symbolami sierpa, młota, listery „Z” i swastyki miasto zdjęło wszystkie banery. Dodatkowo z cokołu pomnika odpadły w ostatnim czasie dwie duże granitowe płyty, miasto poprosiło policję i prokuraturę o sprawdzenie, czy ktoś celowo nie niszczy pomnika, który jest objęty ochroną konserwatorską. Pomnik ogrodzono metalowym płotem, ale mimo to zawieszający banery korzystali z wysięgnika

Minister o pomniku "Wyzwolenia..." w Olsztynie: "kacapskie myślenie" uzasadnia jego istnienie

Dyskusje i emocje wzbudza także to, że prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz na konferencji prasowej zaraz po napaści Rosji na Ukrainę zapowiedział, że pomnik zniknie z centrum miasta. Po kilku tygodniach wycofał się z tych obietnic, nie skorzystał też z propozycji ministerstwa kultury, które zaproponowało, że na swój koszt przeniesie pomnik. Miasto swoją decyzję argumentowało wynikami badania opinii publicznej, które zleciło w tej sprawie.

W związku z tym, że pomnik jest zabytkiem przed tygodniem wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie administracyjne dotyczące czasowego zajęcia pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej. Konserwator przyznał, że celem przejęcia pomnika jest zamiar jego relokacji do muzeum.

„Po przeanalizowaniu całości sprawy, także w kontekście zdarzeń, nasilających się po wybuchu wojny, Warmińsko-Mazurski Konserwator Zabytków uznał, że to rozwiązanie w okolicznościach sprawy jest uzasadnione i jest obecnie jedynym sposobem zabezpieczenia zabytku” – napisał wojewódzki konserwator zabytków Dariusz Barton.

Postępowanie administracyjne w tej sprawie może potrwać ok. 60 dni. 

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

7 KOMENTARZY

7 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama