\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Piłka nożna pozwalała nam grać razem i śmiać się razem. Dzieciaki mówiły, że świetnie się bawiły. Ich rodzice się uśmiechali i myślę, że przyniosło im to trochę wytchnienia od traumy. Piłka nożna to naprawdę uniwersalny język, który łączy ludzi\" – powiedział Japończyk.\n\n\n\nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW połowie marca Kato pojechał do Olsztyna, gdzie rozpoczął zajęcia z piłki nożnej, jako formę terapii dla 13 młodych uchodźców z Ukrainy. Japończyk podkreśla, że zawsze wiedział, że futbol to coś więcej niż tylko gra.\n\n\n\n\"Piłka nożna pozwalała nam grać razem i śmiać się razem. Dzieciaki mówiły, że świetnie się bawiły. Ich rodzice się uśmiechali i myślę, że przyniosło im to trochę wytchnienia od traumy. Piłka nożna to naprawdę uniwersalny język, który łączy ludzi\" – powiedział Japończyk.\n\n\n\nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Jako osoba, która ma głębokie związki z Ukrainą i Polską, bardzo chcę pomóc. Chcę pomagać uchodźcom w zdobyciu pracy i znaleźć inne sposoby na wsparcie i umożliwienie im niezależności społeczno-ekonomicznej” – powiedział.\n\n\n\nW połowie marca Kato pojechał do Olsztyna, gdzie rozpoczął zajęcia z piłki nożnej, jako formę terapii dla 13 młodych uchodźców z Ukrainy. Japończyk podkreśla, że zawsze wiedział, że futbol to coś więcej niż tylko gra.\n\n\n\n\"Piłka nożna pozwalała nam grać razem i śmiać się razem. Dzieciaki mówiły, że świetnie się bawiły. Ich rodzice się uśmiechali i myślę, że przyniosło im to trochę wytchnienia od traumy. Piłka nożna to naprawdę uniwersalny język, który łączy ludzi\" – powiedział Japończyk.\n\n\n\nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKato w sezonie 2012-2013 grał w zespole FC Howerła-Zakarpatja Użhorod, a kolejne dwa lata spędził w Polsce, broniąc barw Stomilu Olsztyn. Teraz stara się pomagać dzieciom uchodźców z Ukrainy, którzy po agresji Rosji zdecydowali się wyjechać właśnie do Polski.\n\n\n\n\"Jako osoba, która ma głębokie związki z Ukrainą i Polską, bardzo chcę pomóc. Chcę pomagać uchodźcom w zdobyciu pracy i znaleźć inne sposoby na wsparcie i umożliwienie im niezależności społeczno-ekonomicznej” – powiedział.\n\n\n\nW połowie marca Kato pojechał do Olsztyna, gdzie rozpoczął zajęcia z piłki nożnej, jako formę terapii dla 13 młodych uchodźców z Ukrainy. Japończyk podkreśla, że zawsze wiedział, że futbol to coś więcej niż tylko gra.\n\n\n\n\"Piłka nożna pozwalała nam grać razem i śmiać się razem. Dzieciaki mówiły, że świetnie się bawiły. Ich rodzice się uśmiechali i myślę, że przyniosło im to trochę wytchnienia od traumy. Piłka nożna to naprawdę uniwersalny język, który łączy ludzi\" – powiedział Japończyk.\n\n\n\nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n„Dla mnie wojna Rosji z Ukrainą nie jest jakimś problemem występującym w odległym, obcym kraju” - powiedział 36-letni Kato w wywiadzie dla agencji Kyodo.\n\n\n\nKato w sezonie 2012-2013 grał w zespole FC Howerła-Zakarpatja Użhorod, a kolejne dwa lata spędził w Polsce, broniąc barw Stomilu Olsztyn. Teraz stara się pomagać dzieciom uchodźców z Ukrainy, którzy po agresji Rosji zdecydowali się wyjechać właśnie do Polski.\n\n\n\n\"Jako osoba, która ma głębokie związki z Ukrainą i Polską, bardzo chcę pomóc. Chcę pomagać uchodźcom w zdobyciu pracy i znaleźć inne sposoby na wsparcie i umożliwienie im niezależności społeczno-ekonomicznej” – powiedział.\n\n\n\nW połowie marca Kato pojechał do Olsztyna, gdzie rozpoczął zajęcia z piłki nożnej, jako formę terapii dla 13 młodych uchodźców z Ukrainy. Japończyk podkreśla, że zawsze wiedział, że futbol to coś więcej niż tylko gra.\n\n\n\n\"Piłka nożna pozwalała nam grać razem i śmiać się razem. Dzieciaki mówiły, że świetnie się bawiły. Ich rodzice się uśmiechali i myślę, że przyniosło im to trochę wytchnienia od traumy. Piłka nożna to naprawdę uniwersalny język, który łączy ludzi\" – powiedział Japończyk.\n\n\n\nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nYasuhiro Kato to pierwszy japoński piłkarz, który podpisał kontrakt z ukraińskim klubem. Teraz na sportowej emeryturze ma nadzieję, że odwdzięczy się krajowi, który uważa za swój drugi dom. W Polsce organizuje zajęcia dla dzieci uchodźców z Ukrainy.\n\n\n\n„Dla mnie wojna Rosji z Ukrainą nie jest jakimś problemem występującym w odległym, obcym kraju” - powiedział 36-letni Kato w wywiadzie dla agencji Kyodo.\n\n\n\nKato w sezonie 2012-2013 grał w zespole FC Howerła-Zakarpatja Użhorod, a kolejne dwa lata spędził w Polsce, broniąc barw Stomilu Olsztyn. Teraz stara się pomagać dzieciom uchodźców z Ukrainy, którzy po agresji Rosji zdecydowali się wyjechać właśnie do Polski.\n\n\n\n\"Jako osoba, która ma głębokie związki z Ukrainą i Polską, bardzo chcę pomóc. Chcę pomagać uchodźcom w zdobyciu pracy i znaleźć inne sposoby na wsparcie i umożliwienie im niezależności społeczno-ekonomicznej” – powiedział.\n\n\n\nW połowie marca Kato pojechał do Olsztyna, gdzie rozpoczął zajęcia z piłki nożnej, jako formę terapii dla 13 młodych uchodźców z Ukrainy. Japończyk podkreśla, że zawsze wiedział, że futbol to coś więcej niż tylko gra.\n\n\n\n\"Piłka nożna pozwalała nam grać razem i śmiać się razem. Dzieciaki mówiły, że świetnie się bawiły. Ich rodzice się uśmiechali i myślę, że przyniosło im to trochę wytchnienia od traumy. Piłka nożna to naprawdę uniwersalny język, który łączy ludzi\" – powiedział Japończyk.\n\n\n\nPo odłożeniu profesjonalnych butów w 2017 roku Kato uruchomił kliniki piłkarskie i program trenerski w swoim rodzinnym Gamagori, w środkowej Japonii, aby zapewnić dzieciom możliwość rozwoju społecznego i budowania zaufania, nie wspominając o zabawie.\n\n\n\nKierownictwo Stomilu pomogło mu zorganizować zajęcia dla dzieci uchodźców. Kato zwrócił się do zespołu w Olsztynie po tym, jak wpadł na pomysł wzorując się na innym klubie, który podjął podobną inicjatywę.\n\n\n\nByły piłkarz w Olsztynie rozdawał sprzęt sportowy dzieciom-uchodźcom uczestniczącym w zajęciach, korzystając z darowizn, które zebrał w Japonii. Kato wyznał, że czuje się zmuszony do oddania czegoś mieszkańcom kraju, który dał mu tak wiele. Jego ukraińscy kibice, gdy opuszczał Użhorod przybyli na stację, by go pożegnać. Wówczas powiedział, że nigdy tego nie zapomni.\n\n\n\nSportowiec, który stał się filantropem, w sierpniu ma nadzieję ponownie odwiedzić Polskę, ale tym razem z dziećmi ze swojego klubu z Gamagori.\n\n\n\nRozpoczęta trzy miesiące temu rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała jeden z największych kryzysów migracyjnych XXI wieku. Według danych opublikowanych niedawno przez agencję ONZ ds. uchodźców ponad 6,5 miliona osób opuściło Ukrainę, aby uciec przed wojną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":144697,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
0.8 C
Olsztyn
sobota, 21 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Były japoński piłkarz Stomili pomaga ukraińskim dzieciom… w Polsce

OlsztynByły japoński piłkarz Stomili pomaga ukraińskim dzieciom... w Polsce

Yasuhiro Kato, były japoński piłkarz, pomaga dzieciom uchodźcom z Ukrainy, którzy przebywają w Polsce po wojnie na wschodzie. Kato, który jako pierwszy japoński piłkarz podpisał kontrakt z ukraińskim klubem, organizuje zajęcia z piłki nożnej dla 13 uchodźców z Ukrainy. Japończyk korzysta z piłki nożnej jako terapii dla dzieci i dodaje, że zawsze wiedział, że futbol to coś więcej niż tylko gra. Kato rozdaje sprzęt sportowy dzieciom, a zebrane datki z Japonii wykorzystuje na zakup sprzętu i organizację zajęć. Japończyk planuje odwiedzić Polskę z dziećmi ze swojego klubu z rodzinnego Gamagori. Inicjatywa Kato jest ważna w kontekście kryzysu migracyjnego na Ukrainie, ponieważ od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji ponad 6,5 miliona osób opuściło ten kraj. Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.

Zastosowanie folii pryzmowej

Co to jest folia do pryzm?

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.

W Olsztynie otwiera się nowe miejsce rozrywki. Pierwsze tego typu miejsce w Polsce

Nowa rozrywka w Olsztynie na starówce zaskakuje formułą.

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej
reklama
reklama