\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Chciałbym mieć więcej takich problemów. Rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga. Gdybym miał więcej kategorii tak obsadzonych, to w ogóle byłbym szczęśliwy. Na tym polega sport, starsi zawodnicy muszą czuć oddech na plecach tych młodszych\" – tłumaczył.\n\n\n\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzkoleniowiec nie martwi się tym, co się stanie, gdy do pełni sił wróci Robak, ubiegłoroczny mistrz Starego Kontynentu z Sofii (w kategorii 74 kg) i uczestnik igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.\n\n\n\n\"Chciałbym mieć więcej takich problemów. Rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga. Gdybym miał więcej kategorii tak obsadzonych, to w ogóle byłbym szczęśliwy. Na tym polega sport, starsi zawodnicy muszą czuć oddech na plecach tych młodszych\" – tłumaczył.\n\n\n\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Piątkowski to bardzo młody, ale zarazem utalentowany chłopak. Przebojem wszedł do kadry już w ubiegłym roku, ale też znacznie wcześniej zwróciliśmy na niego uwagę. W lutym w tureckiej Antalyi wygrał zawody Pucharu Świata, trzeci był z kolei w PŚ w Sofii. Dzięki tym wynikom zakwalifikował się do Grand Prix, gdzie startuje tylko 32 najlepszych z rankingu zawodników\" – powiedział Łakomy.\n\n\n\nSzkoleniowiec nie martwi się tym, co się stanie, gdy do pełni sił wróci Robak, ubiegłoroczny mistrz Starego Kontynentu z Sofii (w kategorii 74 kg) i uczestnik igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.\n\n\n\n\"Chciałbym mieć więcej takich problemów. Rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga. Gdybym miał więcej kategorii tak obsadzonych, to w ogóle byłbym szczęśliwy. Na tym polega sport, starsi zawodnicy muszą czuć oddech na plecach tych młodszych\" – tłumaczył.\n\n\n\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\"Piątkowski to bardzo młody, ale zarazem utalentowany chłopak. Przebojem wszedł do kadry już w ubiegłym roku, ale też znacznie wcześniej zwróciliśmy na niego uwagę. W lutym w tureckiej Antalyi wygrał zawody Pucharu Świata, trzeci był z kolei w PŚ w Sofii. Dzięki tym wynikom zakwalifikował się do Grand Prix, gdzie startuje tylko 32 najlepszych z rankingu zawodników\" – powiedział Łakomy.\n\n\n\nSzkoleniowiec nie martwi się tym, co się stanie, gdy do pełni sił wróci Robak, ubiegłoroczny mistrz Starego Kontynentu z Sofii (w kategorii 74 kg) i uczestnik igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.\n\n\n\n\"Chciałbym mieć więcej takich problemów. Rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga. Gdybym miał więcej kategorii tak obsadzonych, to w ogóle byłbym szczęśliwy. Na tym polega sport, starsi zawodnicy muszą czuć oddech na plecach tych młodszych\" – tłumaczył.\n\n\n\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPewną niespodzianką jest obecność w składzie reprezentacji 19-letniego Piątkowskiego, który będzie rywalizował w kategorii do 80 kg. Zawodnik AZS UWM Olsztyn wykorzystał też, że startujący w tej samej wadze Karol Robak dopiero wraca po kontuzji i zdaniem trenera, nie jest jeszcze gotowy na takie wyzwania.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\"Piątkowski to bardzo młody, ale zarazem utalentowany chłopak. Przebojem wszedł do kadry już w ubiegłym roku, ale też znacznie wcześniej zwróciliśmy na niego uwagę. W lutym w tureckiej Antalyi wygrał zawody Pucharu Świata, trzeci był z kolei w PŚ w Sofii. Dzięki tym wynikom zakwalifikował się do Grand Prix, gdzie startuje tylko 32 najlepszych z rankingu zawodników\" – powiedział Łakomy.\n\n\n\nSzkoleniowiec nie martwi się tym, co się stanie, gdy do pełni sił wróci Robak, ubiegłoroczny mistrz Starego Kontynentu z Sofii (w kategorii 74 kg) i uczestnik igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.\n\n\n\n\"Chciałbym mieć więcej takich problemów. Rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga. Gdybym miał więcej kategorii tak obsadzonych, to w ogóle byłbym szczęśliwy. Na tym polega sport, starsi zawodnicy muszą czuć oddech na plecach tych młodszych\" – tłumaczył.\n\n\n\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nCzworo polskich taekwondzistów: Patrycja Adamkiewicz, Aleksandra Kowalczuk, Mateusz Szczęsnowski i Szymon Piątkowski wystąpi w mistrzostwach Europy w Manchesterze. \"Będę zadowolony z jednego medalu\" – przyznał trener kadry Waldemar Łakomy.\n\n\n\nPewną niespodzianką jest obecność w składzie reprezentacji 19-letniego Piątkowskiego, który będzie rywalizował w kategorii do 80 kg. Zawodnik AZS UWM Olsztyn wykorzystał też, że startujący w tej samej wadze Karol Robak dopiero wraca po kontuzji i zdaniem trenera, nie jest jeszcze gotowy na takie wyzwania.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\"Piątkowski to bardzo młody, ale zarazem utalentowany chłopak. Przebojem wszedł do kadry już w ubiegłym roku, ale też znacznie wcześniej zwróciliśmy na niego uwagę. W lutym w tureckiej Antalyi wygrał zawody Pucharu Świata, trzeci był z kolei w PŚ w Sofii. Dzięki tym wynikom zakwalifikował się do Grand Prix, gdzie startuje tylko 32 najlepszych z rankingu zawodników\" – powiedział Łakomy.\n\n\n\nSzkoleniowiec nie martwi się tym, co się stanie, gdy do pełni sił wróci Robak, ubiegłoroczny mistrz Starego Kontynentu z Sofii (w kategorii 74 kg) i uczestnik igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.\n\n\n\n\"Chciałbym mieć więcej takich problemów. Rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga. Gdybym miał więcej kategorii tak obsadzonych, to w ogóle byłbym szczęśliwy. Na tym polega sport, starsi zawodnicy muszą czuć oddech na plecach tych młodszych\" – tłumaczył.\n\n\n\nW kadrze kobiet po igrzyskach w Tokio niewiele się zmieniło – nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz (AZS AWF Warszawa) startująca w wadze 57 kg i Aleksandra Kowalczuk (OŚ AZS Poznań, +73 kg). Obie startowały w turnieju olimpijskim, ale z różnym skutkiem. Adamkiewicz odpadła po pierwszej walce, z kolei Kowalczuk zajęła piąte miejsce. Na mistrzostwach Europy przed rokiem zdobyła srebrny medal.\n\n\n\n\"Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal. Rok temu w Sofii zdobyliśmy dwa medale i zajęliśmy dwie piąte lokaty. Gdyby udało się powtórzyć ten wynik, to byłbym bardzo szczęśliwy\" – podkreślił Łakomy.\n\n\n\nPolscy reprezentanci do mistrzostw przygotowywali się na zgrupowaniach w Centralnych Ośrodkach Sportu w Zakopanem i Giżycku. We wtorek dotarli do Manchesteru. Zawody rozpoczną się w czwartek, a dzień później jako pierwsza do walki przystąpi Kowalczuk. W sobotę wystąpią Piątkowski i startujący w kategorii 68 kg Szczęsnowski (AZS AWF Kraków), a w niedzielę, w ostatnim dniu turnieju, swojej szansy szukać będzie Adamkiewicz.\n\n\n\nŁakomy cieszy się, że po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, wszystko wraca do normy i większość zawodów odbywa się bez zakłóceń.\n\n\n\n\"Zaczynamy wreszcie startować według kalendarza, wszystko powoli wraca do normalności, ale szkoda, że Uniwersjadę w Chinach przełożono na następny rok. Najważniejszą imprezą w tym roku pozostają mistrzostwa świata, które pierwotnie miały odbyć się też w Chinach, ale ostatecznie rozegrane zostaną w Meksyku\" – podsumował szkoleniowiec kadry taekwondzistów. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":2,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143993,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Czterech polskich zawodników taekwondo wystąpi w mistrzostwach Europy w Manchesterze. W kategorii do 80 kg zobaczymy 19-letniego Szymona Piątkowskiego z AZS UWM Olsztyn, który zastąpił Karola Robaka, dopiero wracającego po kontuzji. Trener kadry, Waldemar Łakomy, nie martwi się jednak o miejsce Robaka w składzie, twierdząc że „rywalizacja tylko i wyłącznie pomaga”. W kadrze kobiet niewiele się zmieniło po igrzyskach w Tokio, nadal wiodącymi postaciami są Patrycja Adamkiewicz i Aleksandra Kowalczuk. „Będę zadowolony, jeśli przywieziemy jeden medal” – przyznał Łakomy, wspominając poprzednie mistrzostwa Europy, na których Polacy zdobyli dwa medale. Zawody rozpoczną się w czwartek. Źródło: PAP.