\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług prezydenta Olsztyna, stanowisko zostało wypracowane w oparciu o opinie wyrażane podczas spotkań konsultacyjnych. Jak zaznaczył, wszyscy dyskutujący jednoznacznie negatywnie oceniali tzw. \"wyzwalanie\" Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną i skutki narzucenia siłą komunizmu, ale jednocześnie w większości uznali, że monument powinien być \"żywą lekcją historii\" o tamtych czasach. Dodał, że uczestnicy dyskusji zauważyli, że zabranie pomnika z przestrzeni publicznej Olsztyna - w odróżnieniu od jego pozostawienia - byłoby decyzją nieodwracalną i ostateczną.\n\n\n\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStanowisko prezydenta miasta w sprawie przyszłości pomnika opublikował olsztyński magistrat wraz z wynikami badania opinii przeprowadzonego wśród mieszkańców. Apele o likwidację tego monumentu wzmogły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Grzymowicz zdecydował, że pomnik pozostanie w dotychczasowym miejscu, ale zostanie opatrzony specjalną tablicą informacyjną. \"Niezależnie od tego, zgodnie z ustaleniami grupy roboczej pracującej nad wypracowaniem treści, jakie powinny znaleźć się na planszach edukacyjnych, będziemy także intensywnie szukać interesującej formy ich prezentacji na placu Dunikowskiego\" - zapowiedział.\n\n\n\nWedług prezydenta Olsztyna, stanowisko zostało wypracowane w oparciu o opinie wyrażane podczas spotkań konsultacyjnych. Jak zaznaczył, wszyscy dyskutujący jednoznacznie negatywnie oceniali tzw. \"wyzwalanie\" Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną i skutki narzucenia siłą komunizmu, ale jednocześnie w większości uznali, że monument powinien być \"żywą lekcją historii\" o tamtych czasach. Dodał, że uczestnicy dyskusji zauważyli, że zabranie pomnika z przestrzeni publicznej Olsztyna - w odróżnieniu od jego pozostawienia - byłoby decyzją nieodwracalną i ostateczną.\n\n\n\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz, zdecydował, że dawny Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, nazywany potocznie \"szubienicami\", pozostanie w centrum miasta, ale będzie opatrzony tablicą informacyjną. Powołał się przy tym na wyniki konsultacji i badanie opinii mieszkańców.\n\n\n\nStanowisko prezydenta miasta w sprawie przyszłości pomnika opublikował olsztyński magistrat wraz z wynikami badania opinii przeprowadzonego wśród mieszkańców. Apele o likwidację tego monumentu wzmogły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Grzymowicz zdecydował, że pomnik pozostanie w dotychczasowym miejscu, ale zostanie opatrzony specjalną tablicą informacyjną. \"Niezależnie od tego, zgodnie z ustaleniami grupy roboczej pracującej nad wypracowaniem treści, jakie powinny znaleźć się na planszach edukacyjnych, będziemy także intensywnie szukać interesującej formy ich prezentacji na placu Dunikowskiego\" - zapowiedział.\n\n\n\nWedług prezydenta Olsztyna, stanowisko zostało wypracowane w oparciu o opinie wyrażane podczas spotkań konsultacyjnych. Jak zaznaczył, wszyscy dyskutujący jednoznacznie negatywnie oceniali tzw. \"wyzwalanie\" Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną i skutki narzucenia siłą komunizmu, ale jednocześnie w większości uznali, że monument powinien być \"żywą lekcją historii\" o tamtych czasach. Dodał, że uczestnicy dyskusji zauważyli, że zabranie pomnika z przestrzeni publicznej Olsztyna - w odróżnieniu od jego pozostawienia - byłoby decyzją nieodwracalną i ostateczną.\n\n\n\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Obrona jego trwania w obecnym miejscu jest wyrazem niemalże pogardy dla polskich bohaterów, twórców i obrońców niepodległej Polski, zamordowanych przez sowieckich katów z Armii Czerwonej, NKWD i polskich komunistów, tj. wykonawców politycznych wytycznych Kremla\" - czytamy w oświadczeniu IPN w Olsztynie.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz, zdecydował, że dawny Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, nazywany potocznie \"szubienicami\", pozostanie w centrum miasta, ale będzie opatrzony tablicą informacyjną. Powołał się przy tym na wyniki konsultacji i badanie opinii mieszkańców.\n\n\n\nStanowisko prezydenta miasta w sprawie przyszłości pomnika opublikował olsztyński magistrat wraz z wynikami badania opinii przeprowadzonego wśród mieszkańców. Apele o likwidację tego monumentu wzmogły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Grzymowicz zdecydował, że pomnik pozostanie w dotychczasowym miejscu, ale zostanie opatrzony specjalną tablicą informacyjną. \"Niezależnie od tego, zgodnie z ustaleniami grupy roboczej pracującej nad wypracowaniem treści, jakie powinny znaleźć się na planszach edukacyjnych, będziemy także intensywnie szukać interesującej formy ich prezentacji na placu Dunikowskiego\" - zapowiedział.\n\n\n\nWedług prezydenta Olsztyna, stanowisko zostało wypracowane w oparciu o opinie wyrażane podczas spotkań konsultacyjnych. Jak zaznaczył, wszyscy dyskutujący jednoznacznie negatywnie oceniali tzw. \"wyzwalanie\" Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną i skutki narzucenia siłą komunizmu, ale jednocześnie w większości uznali, że monument powinien być \"żywą lekcją historii\" o tamtych czasach. Dodał, że uczestnicy dyskusji zauważyli, że zabranie pomnika z przestrzeni publicznej Olsztyna - w odróżnieniu od jego pozostawienia - byłoby decyzją nieodwracalną i ostateczną.\n\n\n\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW oświadczeniu wydanym w czwartek wieczorem i opublikowanym na portalu społecznościowym, Instytut Pamięci Narodowej w Olsztynie przekazał, że \"IPN od wielu lat uważał i nadal uważa, że pomnik wdzięczności Armii Czerwonej tzw. olsztyńskie +szubienice+, jako element sowietyzowania Polski i Polaków, w niepodległej Polsce nie powinien funkcjonować w przestrzeni publicznej\".\n\n\n\n\"Obrona jego trwania w obecnym miejscu jest wyrazem niemalże pogardy dla polskich bohaterów, twórców i obrońców niepodległej Polski, zamordowanych przez sowieckich katów z Armii Czerwonej, NKWD i polskich komunistów, tj. wykonawców politycznych wytycznych Kremla\" - czytamy w oświadczeniu IPN w Olsztynie.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz, zdecydował, że dawny Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, nazywany potocznie \"szubienicami\", pozostanie w centrum miasta, ale będzie opatrzony tablicą informacyjną. Powołał się przy tym na wyniki konsultacji i badanie opinii mieszkańców.\n\n\n\nStanowisko prezydenta miasta w sprawie przyszłości pomnika opublikował olsztyński magistrat wraz z wynikami badania opinii przeprowadzonego wśród mieszkańców. Apele o likwidację tego monumentu wzmogły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Grzymowicz zdecydował, że pomnik pozostanie w dotychczasowym miejscu, ale zostanie opatrzony specjalną tablicą informacyjną. \"Niezależnie od tego, zgodnie z ustaleniami grupy roboczej pracującej nad wypracowaniem treści, jakie powinny znaleźć się na planszach edukacyjnych, będziemy także intensywnie szukać interesującej formy ich prezentacji na placu Dunikowskiego\" - zapowiedział.\n\n\n\nWedług prezydenta Olsztyna, stanowisko zostało wypracowane w oparciu o opinie wyrażane podczas spotkań konsultacyjnych. Jak zaznaczył, wszyscy dyskutujący jednoznacznie negatywnie oceniali tzw. \"wyzwalanie\" Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną i skutki narzucenia siłą komunizmu, ale jednocześnie w większości uznali, że monument powinien być \"żywą lekcją historii\" o tamtych czasach. Dodał, że uczestnicy dyskusji zauważyli, że zabranie pomnika z przestrzeni publicznej Olsztyna - w odróżnieniu od jego pozostawienia - byłoby decyzją nieodwracalną i ostateczną.\n\n\n\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObrona pomnika wdzięczności Armii Czerwonej w Olsztynie jest wyrazem pogardy dla polskich bohaterów zamordowanych przez sowieckich katów z Armii Czerwonej - ocenił w czwartek IPN w Olsztynie. W środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz zdecydował, że pomnik pozostanie w centrum miasta.\n\n\n\nW oświadczeniu wydanym w czwartek wieczorem i opublikowanym na portalu społecznościowym, Instytut Pamięci Narodowej w Olsztynie przekazał, że \"IPN od wielu lat uważał i nadal uważa, że pomnik wdzięczności Armii Czerwonej tzw. olsztyńskie +szubienice+, jako element sowietyzowania Polski i Polaków, w niepodległej Polsce nie powinien funkcjonować w przestrzeni publicznej\".\n\n\n\n\"Obrona jego trwania w obecnym miejscu jest wyrazem niemalże pogardy dla polskich bohaterów, twórców i obrońców niepodległej Polski, zamordowanych przez sowieckich katów z Armii Czerwonej, NKWD i polskich komunistów, tj. wykonawców politycznych wytycznych Kremla\" - czytamy w oświadczeniu IPN w Olsztynie.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz, zdecydował, że dawny Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, nazywany potocznie \"szubienicami\", pozostanie w centrum miasta, ale będzie opatrzony tablicą informacyjną. Powołał się przy tym na wyniki konsultacji i badanie opinii mieszkańców.\n\n\n\nStanowisko prezydenta miasta w sprawie przyszłości pomnika opublikował olsztyński magistrat wraz z wynikami badania opinii przeprowadzonego wśród mieszkańców. Apele o likwidację tego monumentu wzmogły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Grzymowicz zdecydował, że pomnik pozostanie w dotychczasowym miejscu, ale zostanie opatrzony specjalną tablicą informacyjną. \"Niezależnie od tego, zgodnie z ustaleniami grupy roboczej pracującej nad wypracowaniem treści, jakie powinny znaleźć się na planszach edukacyjnych, będziemy także intensywnie szukać interesującej formy ich prezentacji na placu Dunikowskiego\" - zapowiedział.\n\n\n\nWedług prezydenta Olsztyna, stanowisko zostało wypracowane w oparciu o opinie wyrażane podczas spotkań konsultacyjnych. Jak zaznaczył, wszyscy dyskutujący jednoznacznie negatywnie oceniali tzw. \"wyzwalanie\" Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną i skutki narzucenia siłą komunizmu, ale jednocześnie w większości uznali, że monument powinien być \"żywą lekcją historii\" o tamtych czasach. Dodał, że uczestnicy dyskusji zauważyli, że zabranie pomnika z przestrzeni publicznej Olsztyna - w odróżnieniu od jego pozostawienia - byłoby decyzją nieodwracalną i ostateczną.\n\n\n\nIPN już w marcu w oświadczeniu wypowiadał się przeciwko istnieniu w Olsztynie pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, wcześniej noszącego nazwę Pomnika Wdzięczności dla Armii Czerwonej, potocznie nazywanego \"szubienicami\". Przypominano wówczas, że IPN \"od wielu lat przekonywał, że w niepodległej i suwerennej Polsce nie powinno się w żaden sposób gloryfikować pamięci tych, którzy w 1939 r. wolność naszej Ojczyzny i bezpieczeństwo jej obywateli brutalnie podeptali, a w okresie powojennym nie przynieśli nam upragnionej wolności, tylko nowe czerwone zniewolenie\". IPN wskazywał, że istnienie komunistycznego monumentu w centrum miasta, usytuowanego nieopodal Pomnika Armii Krajowej, jest nieporozumieniem.\n\n\n\n\"Nigdy nie było i nie będzie zgody IPN na to, aby w jakimkolwiek polskim mieście znajdowały się symbole totalitaryzmu sowieckiego\" - wskazano wówczas w oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":143636,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
IPN z olsztyńskiego oddziału uważa, że obrona pomnika Armii Czerwonej, zwanej „szubienicami”, jest okazaniem pogardy dla polskich bohaterów, którzy zostali zamordowani przez ludobójców tego wojska. Pomnik ten jest elementem sowietyzacji Polski i nie powinien być eksponowany w przestrzeni publicznej. Według decyzji prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza pomnik pozostanie w centrum miasta, ale zostanie opatrzony tablicą informacyjną. Stanowisko prezydenta opiera się na wynikach badań opinii mieszkańców. IPN wypowiedział się już wcześniej przeciwko istnieniu pomnika. W oświadczeniu podpisanym przez Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr. hab. Piotra Kardelę i Naczelnika Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie dr. hab. Karola Sacewicza uznano, że w Polsce nie powinno się gloryfikować ludzi, którzy sami brutalnie skrzywdzili i narzucili nam komunizm. źródło: PAP