reklama

Metropolia Olsztyn [OPINIA]

Jeżeli spojrzymy na mapę Polski i postawimy palec mniej więcej w równej odległości między Warszawą, Gdańskiem, Białymstokiem i Toruniem – trafimy na Olsztyn. Wystarczy ten fakt, aby stwierdzić, że gdyby grodu nad Łyną nie było, to należałoby go wymyślić. Miasto to jednak coś więcej niż punkt na mapie.

Miasto to historia, potencjał ludzi, jego strona materialna: architektura, układ przestrzenny, przyroda, komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna, przemysł, źródła dochodów, edukacja, służba zdrowia, kultura, sport. Dopiero zbiór tych wszystkich elementów daje odpowiedź czy ludzie chcą żyć tutaj, czy wolą szukać innego miejsca na ziemi.

Olsztyn miał trzy zasadnicze impulsy rozwojowe:

  1. doprowadzenie kolei – 150 lat temu,
  2. powstanie Olsztyńskich Zakładów Opon Samochodowych (OZOS),
  3. powołanie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

O ile kolei i OZOS przyniosły trwały i bardzo istotny wzrost, o tyle impuls wywołany powołaniem Uniwersytetu był niestety mniej znaczący i krótkotrwały.

Liczba ludności Olsztyna w ostatnich latach spada. Według ratuszowych statystyk poczynając od rekordowego roku 2009, kiedy liczba ludności wyniosła 176 547, kończąc na 1 grudnia 2021, kiedy to „zwinęliśmy się” do 159 150 osób. Według GUS sytuacja wygląda nieco inaczej, ale bardzo wyraźny spadek jest potwierdzony w kaz dych statystykach. Za to Rzeszów rośnie… Władze Olsztyna nie widzą w tym problemu. Twierdzą, że jest to naturalny proces. Taki sposób patrzenia na misto prowadzi Olsztyn do degradacji i pogłębia regres ze wszystkimi jego konsekwencjami.

Dlatego pora zacząć poważnie rozmawiać o Metropolii Olsztyn, o naszych brakach, o potencjale i szansach jakie się otwierają.  Dzisiaj, Olsztyn to miejsce, które nie ma większych ambicji rozwojowych. Chcemy być pięknie położonym sennym miastem średniej wielkości przekonanym, że „u nas jest tak fajnie”. I na dodatek mamy tramwaje, zaraz będzie spalarnie śmieci za miliardy, a na słupach ogłoszeniowych wiszą krowy pomalowane na tęczowo. Jaki impuls jest potrzebny, jaka idea i jakie decyzje, aby Olsztyn stał się marką, która będzie się kojarzyła z dynamizmem, rozwojem, dobrą edukacją, ciekawymi wydarzeniami kulturalnymi, wysokim poziomem sportu, medycyny? Miejscem, gdzie będą chciały żyć nasze dzieci.

Warto też zapytać tych, którzy przyjechali do Olsztyna i okolic z wielkich miast, głównie z Warszawy: dlaczego wybrali Olsztyn i co trzeba zrobić, aby takie wybory były powszechniejsze?

Napad Rosji na Ukrainę brutalnie wkroczył w nasz dzień powszedni, ale nie zmieni procesów, które zachodzą. Przyszedł czas wielkich zmian, wynikający z trendów światowych, ale też ze zmian polityki gospodarczej, przestrzennej, społecznej. Przyszedł czas, w którym walka toczy się o człowieka: gdzie mieszka, gdzie pracuje, gdzie płaci podatki.

Dlatego pora zapytać:

1) jakie funkcje miejskie w Olsztynie są już na poziomie metropolitalnymi, a jakie trzeba uzupełnić albo budować od podstaw?

2) czy Olsztyn ma być zamknięty mentalnie i funkcjonalnie w granicach administracyjnych? Jak otwierać się na sąsiednie gminy i powiat dla osiągania wspólnych celów. W jakich obszarach powinniśmy współpracować w pierwszej kolejności?

3) jako dalej rozwijać komunikację? Do lata zostanie ukończona droga ekspresowa S7 łącząca miasto z Warszawą. Olsztyn ma już dobre połączenie drogowe z metropolią trójmiejska. Za kilka lat droga S16 połączy Olsztyn z Europejskim Węzłem Komunikacyjnym EŁK. Tam będą krzyżowały się istotne dla europejskiego transportu magistrale drogowe i kolejowe. Kanał żeglowny przez Mierzeję Wiślaną otworzy Iławie wodną na otwarte morze. Czy Olsztyn w ogóle myśli jak korzystać z tych gigantycznych inwestycji?

4) Sąd Apelacyjny i Prokuratura Apelacyjna, Oddział Instytutu Pamięci Narodowej – dlaczego nie w Olsztynie? Walczmy o nie!  Zabiegajmy o lokalizację w mieście takich jednostek o znaczenie ponad wojewódzkim. Powołanie w Olsztynie sztabu 16 Dywizji Zmechanizowanej dowodzi, jak takie decyzje wzmacniają potencjał i budują prestiż miasta. Podobnie jak ustanowienie w Olsztynie Eparchii Olsztyńsko-Gdańskiej obrządku bizantyjsko-ukraińskiego Kościoła grekokatolickiego w Polsce;

5) kolej aglomeracyjna – dlaczego nie? Połączenia kolejowe dynamicznie likwidują bariery dostępu. Wszak połączenia kolejowe po właśnie odnowionych liniach kolejowych z Olsztyna do Ostródy, Morąga, Olsztynka, Biskupca, Dobrego Miasta mogą stanowić jej oś.

6) Akademia Kopernikańska i jej Kampusu Medyczny to gigantyczna szansa rozwoju medycyny w Olsztynie. Skrajną nieodpowiedzialnością jest sprzeciw, wobec tego projektu.   Uniwersytet ruszył z wielkim hukiem, ale w ostatnich latach jego dynamika mocno wyhamowała. W rankingu „Perspektyw” pod względem prestiżu UWM uplasował się na 27 pozycji w Polsce, a pod względem pozycji rynkowej absolwentów dopiero na 46 miejscu! Piękne i nowe budynki już nie wystarczą. Życie w zamkniętym kręgu, kiedy świat rwie do przodu, przynosi dotkliwe skutki – z roku na rok coraz mniej maturzystów z Olsztyna rozpoczyna studia na UWM;

7) rozwój przemysłu, którym obecnie Olsztyn nie jest zainteresowany. W związku z tym fabryki powstają Dobrym Mieście, Olsztynku, Stawigudzie, Barczewie, Ostródzie, Biskupcu. Tam też zostają podatki! Czy władzom Olsztyna nie zależy na wpływach do budżetu?

8)  wsparcie aktywności i prestiżu Filharmonii Porozmawiaj. Czyż nie pora na teatr muzyczny, a może nawet operę?  Drugi teatr dramatyczny zaczyna być niezbędny. W Polsce buduje się obecnie kilkadziesiąt muzeów. Władze Olsztyna nie zgłosiły żadnego pomysłu z tego obszaru. W Olsztynie nie ma żadnego liczącego się festiwalu muzycznego. Ogólnopolskie Spotkania Zamkowe „Śpiewajmy Poezję” to piękna impreza, ale dla bardzo wąskiego odbiorcy.

10) wreszcie sport – o katastrofalny stanie obiektów sportowych już nie będę pisał. Trzeba powiedzieć twardo – jeżeli Olsztyn chce mieć sport wyczynowy, którym można będzie się pochwalić – to bez wsparcia z miejskiej kasy to się nie uda. Stomil Olsztyn jest jedną z nielicznych olsztyńskich marek rozpoznawalnych w Polsce. Nie trzeba wiele (również pieniędzy), aby godnie nas reprezentował. Podobnie sportowcy innych dyscyplin sportu.

Na koniec o finansach. Zacznijmy od wpływów własnych. Od zawsze słyszymy, że Olsztyn to bieda-miasto, które na nic pożytecznego nie ma pieniędzy. Nic bardziej mylnego. Olsztyn pod względem wpływów podatkowych na jednego mieszkańca jest w środku stawki miast wojewódzkich. Ma wyższe wpływy od takich miast jak Toruń, Białystok, Lublin, Sosnowiec, Kielce. Miejskimi pieniędzmi można lepiej zarządzać. Będziemy o tym rozmawiać.

Postawmy pytanie czy Olsztyn korzysta na tym, że Prezydent Miasta stał się liderem fanatycznej, totalnej antyrządowej opozycji? Czy dzięki temu wpływają dodatkowe środki, pojawiają się inwestycje gospodarcze, które widać w innych podobnych miastach w Polsce? Czy do takiej roli wybrali prezydenta miasta obywatele?

Dwa wielkie programy rządowe – Krajowy Plan Odbudowy i Polski Ład będą stanowiły gigantyczne narzędzie rozwojowe, które pozwolą na realizację wielkich planów. Pieniądze, które trafią do samorządów w różnych obszarach, przekroczą wszelkie dotychczasowe wsparcie. Olsztyn z Powiatem Olsztyńskim to środki rzędu 6 mld zł (roczny budżet województwa to 920 mln złotych).

Postawmy sobie cel, który będzie ambitny, będzie działał na wyobraźnię i będzie stawiał nam jasne wymagania – Metropolia Olsztyn.

Jeżeli chcemy ostro ruszyć z miejsca i konkurować z Białymstokiem, Rzeszowem, Toruniem, Kielcami, to musimy sami z siebie wykrzesać pomysły, wolę działania i determinację, aby krok po kroku budować Metropolię Olsztyn.

Jerzy Szmit

*Tekst pochodzi ze strony Opinie Olsztyn

4 KOMENTARZY

4 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama
×