\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie było wówczas tak zaawansowanych badań medyczno-sądowych ani antropologicznych. Dysponujemy dziś też dużo lepszymi narzędziami – od skanerów 3D przez tomografię komputerową aż po narzędzia nowoczesnej genetyki. Możemy się dużo więcej dowiedzieć\" – wyjaśnił Ossowski.\n\n\n\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDodał, że naukowcy będą następnie separować materiał do badań genetycznych. Jak wskazał, obecnie możliwości są nieporównywalnie większe do tych, które istniały w latach 60. i 70. XX w., gdy po raz pierwszy badano materiał wydobyty z terenu kaplicy pobitewnej.\n\n\n\n\"Nie było wówczas tak zaawansowanych badań medyczno-sądowych ani antropologicznych. Dysponujemy dziś też dużo lepszymi narzędziami – od skanerów 3D przez tomografię komputerową aż po narzędzia nowoczesnej genetyki. Możemy się dużo więcej dowiedzieć\" – wyjaśnił Ossowski.\n\n\n\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Wtedy będziemy podejmować decyzje, w których kierunkach badawczych będziemy szli na początku. Po wstępnych badaniach antropologicznych wybranych fragmentów czy szkieletów na pewno będziemy chcieli przeprowadzić szczegółową analizę antropologiczną i medyczno-sądową\" – wyjaśnił genetyk.\n\n\n\nDodał, że naukowcy będą następnie separować materiał do badań genetycznych. Jak wskazał, obecnie możliwości są nieporównywalnie większe do tych, które istniały w latach 60. i 70. XX w., gdy po raz pierwszy badano materiał wydobyty z terenu kaplicy pobitewnej.\n\n\n\n\"Nie było wówczas tak zaawansowanych badań medyczno-sądowych ani antropologicznych. Dysponujemy dziś też dużo lepszymi narzędziami – od skanerów 3D przez tomografię komputerową aż po narzędzia nowoczesnej genetyki. Możemy się dużo więcej dowiedzieć\" – wyjaśnił Ossowski.\n\n\n\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZaznaczył, że skatalogowanie, opisanie i ocena stanu blisko 40 tys. kości i fragmentów kości, a także m.in. sprawdzenie, czy są to kompletne lub częściowo zachowane szkielety jest kluczowe, aby mogły rozpocząć się dalsze badania. Wskazał, że prace nad tym etapem mogą zakończyć się w czerwcu.\n\n\n\n\"Wtedy będziemy podejmować decyzje, w których kierunkach badawczych będziemy szli na początku. Po wstępnych badaniach antropologicznych wybranych fragmentów czy szkieletów na pewno będziemy chcieli przeprowadzić szczegółową analizę antropologiczną i medyczno-sądową\" – wyjaśnił genetyk.\n\n\n\nDodał, że naukowcy będą następnie separować materiał do badań genetycznych. Jak wskazał, obecnie możliwości są nieporównywalnie większe do tych, które istniały w latach 60. i 70. XX w., gdy po raz pierwszy badano materiał wydobyty z terenu kaplicy pobitewnej.\n\n\n\n\"Nie było wówczas tak zaawansowanych badań medyczno-sądowych ani antropologicznych. Dysponujemy dziś też dużo lepszymi narzędziami – od skanerów 3D przez tomografię komputerową aż po narzędzia nowoczesnej genetyki. Możemy się dużo więcej dowiedzieć\" – wyjaśnił Ossowski.\n\n\n\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Zespół pod przewodnictwem antropolog sądowej Joanny Drath otwiera każdy z przekazanych kartonów i kataloguje wydobyty z niego materiał. To najbardziej żmudna praca w całym procesie, ale niezbędna, żeby przeprowadzić dalsze badania: musimy wiedzieć, z czym mamy do czynienia, w jakim stanie jest ten materiał i ile go tak naprawdę jest\" – powiedział w rozmowie kierownik Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie dr hab. n. med. Andrzej Ossowski.\n\n\n\nZaznaczył, że skatalogowanie, opisanie i ocena stanu blisko 40 tys. kości i fragmentów kości, a także m.in. sprawdzenie, czy są to kompletne lub częściowo zachowane szkielety jest kluczowe, aby mogły rozpocząć się dalsze badania. Wskazał, że prace nad tym etapem mogą zakończyć się w czerwcu.\n\n\n\n\"Wtedy będziemy podejmować decyzje, w których kierunkach badawczych będziemy szli na początku. Po wstępnych badaniach antropologicznych wybranych fragmentów czy szkieletów na pewno będziemy chcieli przeprowadzić szczegółową analizę antropologiczną i medyczno-sądową\" – wyjaśnił genetyk.\n\n\n\nDodał, że naukowcy będą następnie separować materiał do badań genetycznych. Jak wskazał, obecnie możliwości są nieporównywalnie większe do tych, które istniały w latach 60. i 70. XX w., gdy po raz pierwszy badano materiał wydobyty z terenu kaplicy pobitewnej.\n\n\n\n\"Nie było wówczas tak zaawansowanych badań medyczno-sądowych ani antropologicznych. Dysponujemy dziś też dużo lepszymi narzędziami – od skanerów 3D przez tomografię komputerową aż po narzędzia nowoczesnej genetyki. Możemy się dużo więcej dowiedzieć\" – wyjaśnił Ossowski.\n\n\n\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNaukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego katalogują szczątki m.in. rycerzy poległych w bitwie pod Grunwaldem. To pierwszy, kluczowy etap, który pozwoli na dalsze badania blisko 40 tys. kości i ich fragmentów, odnalezionych w latach 60. i 80. XX wieku.\n\n\n\n\"Zespół pod przewodnictwem antropolog sądowej Joanny Drath otwiera każdy z przekazanych kartonów i kataloguje wydobyty z niego materiał. To najbardziej żmudna praca w całym procesie, ale niezbędna, żeby przeprowadzić dalsze badania: musimy wiedzieć, z czym mamy do czynienia, w jakim stanie jest ten materiał i ile go tak naprawdę jest\" – powiedział w rozmowie kierownik Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie dr hab. n. med. Andrzej Ossowski.\n\n\n\nZaznaczył, że skatalogowanie, opisanie i ocena stanu blisko 40 tys. kości i fragmentów kości, a także m.in. sprawdzenie, czy są to kompletne lub częściowo zachowane szkielety jest kluczowe, aby mogły rozpocząć się dalsze badania. Wskazał, że prace nad tym etapem mogą zakończyć się w czerwcu.\n\n\n\n\"Wtedy będziemy podejmować decyzje, w których kierunkach badawczych będziemy szli na początku. Po wstępnych badaniach antropologicznych wybranych fragmentów czy szkieletów na pewno będziemy chcieli przeprowadzić szczegółową analizę antropologiczną i medyczno-sądową\" – wyjaśnił genetyk.\n\n\n\nDodał, że naukowcy będą następnie separować materiał do badań genetycznych. Jak wskazał, obecnie możliwości są nieporównywalnie większe do tych, które istniały w latach 60. i 70. XX w., gdy po raz pierwszy badano materiał wydobyty z terenu kaplicy pobitewnej.\n\n\n\n\"Nie było wówczas tak zaawansowanych badań medyczno-sądowych ani antropologicznych. Dysponujemy dziś też dużo lepszymi narzędziami – od skanerów 3D przez tomografię komputerową aż po narzędzia nowoczesnej genetyki. Możemy się dużo więcej dowiedzieć\" – wyjaśnił Ossowski.\n\n\n\nWskazał, że naukowcy chcą przeprowadzić pełen panel badań DNA – od profilowania, pozwalającego sprawdzić, czy wśród materiału kostnego znajdują się szczątki osób ze sobą spokrewnionych, po badania haplotypów DNA mitochondrialnego i chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Badacze mają nadzieję, że uda im się także zrekonstruować twarze poszczególnych osób.\n\n\n\n\"Rekonstrukcje z wykorzystaniem narzędzi 3D, które są wynikiem badań antropologicznych i bardzo zaawansowanych badań genetycznych to zupełnie inny świat niż jeszcze kilkanaście, a na pewno kilkadziesiąt lat temu\" – powiedział genetyk.\n\n\n\nWskazał, że w przekazanym we wrześniu ub.r. przez Muzeum Warmii i Mazur oraz Muzeum Bitwy pod Grunwaldem materiale znajdują się szczątki ok. 200 osób. \"Stanowisko archeologiczne było podejmowane w czasach, w których nie przykładano większej wagi do przenoszenia tych szczątków jako pojedynczych szkieletów. Nazywamy to zsypem kostnym. Ale mamy nadzieję, że uda nam się wyseparować pojedyncze osoby\" – wyjaśnił badacz.\n\n\n\nDodał, że na terenie, z którego podjęto szczątki pochowano poległych uczestników bitwy pod Grunwaldem, ale znajdowały się tam również pochówki osób zmarłych w późniejszym czasie, po wybudowaniu tam kaplicy.\n\n\n\nSzczątki wydobyto z terenu kaplicy pobitewnej podczas badań wykopaliskowych prowadzonych przez archeologów w 1960, 1980 i 1982 roku. Łącznie to 39 594 kości i ich fragmentów, spakowanych w 21 tekturowych kartonów. Materiał kostny zajmuje 4 m sześc. i waży 578,5 kg. Wcześniej znajdował się w Muzeum Warmii i Mazur. Został przekazany do badań na podstawie porozumienia między tą instytucją a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.\n\n\n\nPo wykonaniu zaplanowanych badań kości mają być złożone we wspólnej mogile.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":141987,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego zajmują się aktualnie katalogowaniem szczątków, które zostały znalezione w latach 60. i 80. XX wieku, między innymi szczątkow rycerzy poległych w bitwie pod Grunwaldem. Jest to pierwszy, kluczowy etap badań, który pozwoli na dalsze postępowanie z blisko 40 tys. kości i ich fragmentów. Każdy z przekazanych kartonów z materiałem zostaje otwarty przez zespół, który pod przewodnictwem antropolog sądowej Joanny Drath kataloguje je. Badacze chcą przeprowadzić wszystkie możliwe badań DNA, aby zebrać jak najwięcej informacji o tych osobach. Wśród nich będą badania haplotypów DNA mitochondrialnego oraz chromosomu Y, co może pozwolić na ustalenie pochodzenia tych osób. Planowane są też zaawansowane badania, które pozwolą m.in. przybliżyć kolor oczu, włosów, pigmentację skóry, a nawet typ łysienia. Naukowcy mają nadzieję, że będą mogli zrekonstruować twarze poszczególnych osób. Materiał, jakim naukowcy się zajmują, waży 578,5 kg i zajmuje 4 metry sześcienne. Po wykonaniu badań kości mają być złożone we wspólnej mogile. Źródło: PAP.