\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna ","spintaxed_cnt":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna ","spintaxed_cnt":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna ","spintaxed_cnt":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna ","spintaxed_cnt":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna ","spintaxed_cnt":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nW wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nW chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób. \n\n\n\nWygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.\n\n\n\nIntensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy. \n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna","original_cnt":"\nAtak rakietowy na Łuck w obwodzie wołyńskim na północnym zachodzie Ukrainy, w wyniku którego wybuchł pożar na terenie bazy paliwowej, został przeprowadzony z terytorium Białorusi – poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Jurij Pohulajko.\n\n\n\nDo ataku doszło w niedzielę wieczorem. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.\n\n\n\n„Na razie wiadomo, że rakieta manewrująca została wystrzelona ze strony Białorusi. Na miejscu całą noc pracowali ratownicy i w poniedziałek o godzinie 8 rano wciąż pracują” – poinformował Pohulajko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.\n\n\n\nWybuchł jeden ze zbiorników z paliwem. Trwa gaszenie pożaru.\n\n\n\nSytuacja militarna na Ukrainie nie zmieniła się znacząco. Siły agresora kontynuują rotację, wycofując część dotychczas zaangażowanych w walki pododdziałów na własne obszary i wprowadzając na ich miejsce zmiany z tych samych jednostek.\n\n\n\nZdaniem strony ukraińskiej intensywność przewozów z głębi terytorium Rosji miała się jednak znacząco zmniejszyć i zdaniem autorów analizy, Andrzeja Wilka i Piotra Żochowskiego, dowodzi to, że rotacja dobiega końca. Wbrew wcześniejszym sugestiom armia agresora nie zwiększyła zgrupowania – pod względem liczebnym pozostaje ono na dotychczasowym poziomie (do 150 tys. żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie).\n\n\n\nZakończenie rotacji nie przesądza o wznowieniu ofensywy w postaci obserwowanej w pierwszych dniach wojny i za dużo bardziej prawdopodobne należy uznać utrzymanie przez Rosjan pozycyjnego charakteru działań i – w przypadku przełamania pozycji ukraińskich – rozwijanie powodzenia tylko na wcześniej wyznaczonych kierunkach natarcia na południu i wschodzie kraju - oceniają eksperci.\n\n\n\nZa główne, a dotychczas nieatakowane lądem cele uznają Odessę i miasto Dniepr, a także Krzemieńczuk i Kaniów na linii rzeki Dniepr. Wciąż należy liczyć się z uruchomieniem przez najeźdźcę kolejnego kierunku uderzenia z obwodu brzeskiego na Białorusi na Wołyń i w stronę Lwowa. Najprawdopodobniej jest to uzależnione od skali i charakteru zachodniego wsparcia dla Ukrainy - podkreślają.\n\n\n\nAnalogicznego przegrupowania i wzmocnienia nie mogła przeprowadzić armia ukraińska. Wciąż dysponuje ona przewagą liczebną na teatrze działań i dużymi możliwościami mobilizacyjnymi, lecz utraciła istotną część ciężkiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego (głównie lotnictwa i obrony powietrznej), a w ostatnim czasie systematycznie pozbawiana jest zapasów paliwa i amunicji oraz możliwości naprawy uszkodzonego uzbrojenia.\n\n\n\nZdaniem analityków oferowane jej wsparcie w postaci dostaw broni lekkiej może okazać się niewystarczające dla dalszego skutecznego prowadzenia operacji obronnej.\n\n\n\nNa kierunku północno-wschodnim nastąpiło względne uspokojenie sytuacji. W okolicach Kijowa kontynuowane są wymiana ognia oraz rosyjski ostrzał i bombardowania. Areną bezpośrednich walk pozostaje Irpień oraz miejscowości wokół autostrady M06 na pograniczu obwodów kijowskiego i żytomierskiego. Wojska agresora wycofały się ze Sławutycza, ale pozostają w pobliżu miasta. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się centrum Czernihowa, a na jego obrzeżach trwają starcia. Atakowany jest także Nieżyn.\n\n\n\nNa kierunku wschodnim główny ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu. Obrona ukraińska na południe od Iziumu (w mieście nadal mają trwać boje uliczne) utrzymuje rubież Topolśke–Kamjanka–Sucha Kamjanka, choć obchodzą ją jednostki rosyjskie kierujące się w stronę Słowiańska, w którego rejonie wrogie wojska mają się umacniać. Ponownie zaczęła rosnąć liczba ostrzałów artyleryjskich Charkowa i miejscowości na jego obrzeżach.\n\n\n\nNa kierunku południowo-wschodnim areną najcięższych walk pozostają kontrolowane przez armię ukraińską miasta w obwodach ługańskim i donieckim – Rubiżne, Popasna i Werchniotorećke. Łącznie Ukraińcy mieli odeprzeć pięć ataków wroga.\n\n\n\nPrezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że pozwolił obrońcom opuścić bombardowany Mariupol, jednak ci postanowili kontynuować defensywę. Korzystając ze względnego uspokojenia sytuacji, siły ukraińskie skupiły się na przygotowaniu obrony Mikołajowa, Krzywego Rogu (nocą ostrzeliwane były południowe obrzeża miasta) i Zaporoża, na którego kierunku kolejną dobę powstrzymywali ataki przeciwnika. Odpieranie uderzeń rakietowo-powietrznych agresora trwa w okolicach Odessy.\n\n\n\nKolejną dobę atakowano też strategiczne obiekty na zachodzie kraju. Uderzenie rakietowe w Łucku zniszczyło magazyny paliwa, a w Żytomierzu – składy uzbrojenia i prawdopodobnie zakłady remontowe broni pancernej.\n\n\n\nWedług strony ukraińskiej agresor zaczął organizować skład amunicji w rejonie Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Zgodnie z informacjami wywiadowczymi dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i moździerzowych są przewożone z bazy logistycznej w Narowli w obwodzie homelskim. Korytarz transportowy przebiega kilkaset metrów od obiektów elektrowni jądrowej. Ukraińcy informują, że okupanci coraz częściej używają starej i niespełniającej norm amunicji, która może detonować podczas transportu i załadunku. Zorganizowanie przez Rosjan składu amunicji w pobliżu elektrowni atomowej ma wykluczyć możliwość ostrzeliwania tego miejsca.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":0}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":140738,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
1.3 C
Olsztyn
wtorek, 24 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Atak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna

OlsztynAtak rakietowy na miasto partnerskie Olsztyna

W wyniku ataku rakietowego na Łuck w obwodzie wołyńskim, który wybuchł w niedzielę wieczorem, doszło do pożaru na terenie bazy paliwowej. Według szefa władz obwodowych, Jurija Pohulajki, atak przeprowadzono z terytorium Białorusi. Jednostki ratownicze pracują na miejscu zdarzenia – informuje portal Ukrainska Prawda.

reklama

W chwili obecnej nie posiadamy informacji na temat poszkodowanych osób. Zdaniem strony ukraińskiej, sytuacja militarna w kraju pozostaje bez większych zmian, a siły agresora wciąż dokonują rotacji wojsk. Rosyjskie wojska wciąż wycofują z walk część swoich pododdziałów, wprowadzając jednocześnie nowe do zmagań. Zdaniem ekspertów, armia Rosji nie zwiększyła swojego zgrupowania – liczba żołnierzy zaangażowanych bezpośrednio na Ukrainie wciąż wynosi do 150 tysięcy osób.

Wygląda na to, że obecne przegrupowanie wojsk Rosji wskazuje, że armia ta kontynuuje działania z pozycji obrony, a w przypadku przeprowadzenia ataku, będzie działać jedynie na wcześniej wyznaczonych celach w południowej i wschodniej części kraju. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że na Ukrainie wciąż istnieje możliwość mobilizacji wojsk, ale ich siły i sprzęt zostały osłabione. Ukraińcy mogą liczyć tylko na dostawę broni lekkiej, co może okazać się niewystarczające w prowadzeniu skutecznej obrony.

reklama

Intensywność walk na Ukrainie znacząco spadła, jednak ciężar walk przesunął się na pogranicze obwodu charkowskiego i Donbasu, a miasta w obwodach ługańskim i donieckim pozostają pod kontrolą armii ukraińskiej. Cele najeźdźcy koncentrują się na Odessie, Dnieprze, Krzemieńczuku i Kaniowie, a także na Białorusi. Sytuacja ta z pewnością rodzi dużą niepewność dla Ukrainy.

źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Jak nowoczesne technologie ułatwiają zarządzanie finansami w małych i średnich przedsiębiorstwach?

Odkryj, jak nowoczesne technologie mogą usprawnić zarządzanie finansowe w Twojej firmie.

Jak bezpiecznie przeprowadzić gazowanie zboża w przyczepie?

Dlaczego gazowanie zboża na przyczepie jest potrzebne?

Zimowe treningi disc golfa w Olsztynie. Spróbuj za darmo na Górce Kortowskiej

Mieszkańcy Olsztyna mogą tej zimy bezpłatnie spróbować jednej z najszybciej rozwijających się dyscyplin rekreacyjnych.

Jak worki foliowe usprawniają pakowanie w e-commerce?

Każde opóźnienie podczas pakowania zwiększa koszty i ryzyko błędów.

Czy prywatne przedszkole to dobra inwestycja w rozwój dziecka?

Różnice między przedszkolem prywatnym a publicznym.

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.

Zastosowanie folii pryzmowej

Co to jest folia do pryzm?

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.
reklama
reklama