12 C
Olsztyn
piątek, 27 maja, 2022
reklama

Przyszła kryska na Matyska [OPINIA]

Tylko w ostatnich dniach zasłynął z wypowiedzi tak skandalicznych, że zasłużył na społeczny ostracyzm. Mowa oczywiście o pośle Grzegorzu Braunie, który został wyrzucony ze składu sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Wykluczenie posła z tego gremium poparła większość posłów. Za głosowało 438 z 455 obecnych parlamentarzystów. Słynący z pozdrowienia „szczęść Boże” poseł podniósł larum na twitterze: „Przed godziną większość sejmowa (…) wykluczyła mnie ze składu Komisji Obrony Narodowej – akt bezprecedensowy w swej mściwej małostkowości. Mojej determinacji w upominaniu się o dobro i honor służby w Wojsku Polskim przecież nic nie zmieni” – napisał.

Jeśli chodzi o upominanie się dobro, to zwłaszcza w ostatnich dniach, przybrało ono niezwykle specyficzny charakter. Do stwierdzeń, że „światowy spisek uknuł apartheid sanitarny” zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Jednak porównywanie pomocy uchodźcom do grzechu, wzniecanie w Polakach nienawiści (bo tak to trzeba nazwać) do ludzi uciekających przed wojną z dobrem nie może mieć nic wspólnego. W ostatnich dnia usłyszeliśmy jednak od posła Konfederacji, że „Ukraińcy mają mieć wszystko za darmo kosztem Polaków” i to jest „hańba dla rządzących”, dowiedzieliśmy się także, że na pomoc uchodźcom z Ukrainy (czy w ogóle Ukrainie) Polska nie powinna jako państwo wydać złotówki. I to wszystko w chwili, gdy oczy całego świata skierowane są na Polaków, którzy masowo ruszyli na pomoc. I to bez względu na poglądy polityczne oraz światopogląd ludzie otworzyli drzwi swoich domów, mieszkań, portfele i ruszyli ratować ludzi. Jeśli to jest hańbą, to jak nazwać zachowanie posła Konfederacji?

Marcin Kulasek: Nowy rozdział [OPINIA]

Faktycznie Sejm był niezwykle zgodny, co do tego, że dla takich osób jak Grzegorz Braun nie może być miejsca w tak poważnym gremium, jak Komisja Obrony Narodowej. I słusznie. Polityk Konfederacji przeszedł ostatnio ewolucję od propagandy antyszczepionkowej do propagandy antyukraińskiej. Eksperci ds. bezpieczeństwa zauważają, że obie narracje są bardzo na rękę Kremlowi. Podobnie jak storpedowanie prac niejawnego posiedzenia Komisji Obrony Narodowej, które musiało zostać przełożone ze względu na skandaliczne zachowanie Grzegorza Brauna. Poseł Konfederacji odmówił założenia maseczki, przez co ostatecznie sparaliżował prace Komisji w momencie tak kluczowym, jak wojna tocząca się za naszą wschodnią granicą. W sytuacji gdy zagrożone jest nie tylko bezpieczeństwo Polski, ale i całej Europy. Członkowie Komisji Obrony Narodowej, a za nimi cały Sejm stanęli przed koniecznością odpowiedzi na pytanie, czy taka osoba powinna zajmować się sprawami bezpieczeństwa państwa. I udzielili tej odpowiedzi. Jedynej, jakiej można było w tej sytuacji udzielić.

Piorunem w gardle [OPINIA]

Do tej pory poseł Braun był traktowany przez polityków i dziennikarzy z przymrużeniem oka. Niestety są w Polsce wyborcy, którzy wynurzenia posłów Brauna czy Korwina-Mikkego traktują zupełnie poważnie, a ten drugi nie tak dawno sugerował, że Putin byłby znakomitym prezydentem… Trzeba wreszcie uniemożliwić takim postaciom szkodzenie Polsce. Wykluczenie z komisji, to prosta konsekwencja skandalicznej działalności posła Brauna. Po prostu przyszła kryska na matyska.

Marcin Kulasek

wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej, sekretarz generalny Nowej Lewicy, poseł na Sejm

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama
×