-2 C
Olsztyn
piątek, 3 lutego, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Na Zatorzu policjant podczas interwencji strzelił siedem razy. Trzy kule trafiły śmiertelnie uciekającego Adama. Ruszył ponownie proces

OlsztynNa Zatorzu policjant podczas interwencji strzelił siedem razy. Trzy kule trafiły śmiertelnie...

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się ponowny proces byłego policjanta, który podczas pościgu śmiertelnie postrzelił mężczyznę. Policjant przyznał się do winy i powiedział, że żałuje, że użył broni.

reklama

Do tragicznego zdarzenia doszło w lipcu 2018 roku w dzielnicy Zatorze w Olsztynie. Do dyżurnego policji z prośbą o interwencję zadzwoniła kobieta, która skarżyła się na agresywne zachowanie nadużywającego alkoholu syna. Dyżurny na miejsce wysłał partol złożony z obecnego oskarżonego – policjanta drobnej postury i policjantki, także drobnej kobiety, która do tego dopiero zaczynała służbę.

W czasie interwencji pijany mężczyzna był pobudzony, rzucił w policjantów kawałkiem szkła. W związku z tym policjanci użyli wobec niego gazu, ale – jak powiedział oskarżony – nie odniosło to żadnego skutku. Mężczyzna wyskoczył przez okno (wysoki parter) i uciekał. Policjant ruszył za nim w pościg, oddał strzały ostrzegawcze, a potem celował w nogi uciekającego. Niestety, trafił w lędźwiowy odcinek kręgosłupa – kula uszkodziła m.in. nerkę i wątrobę uciekającego mężczyzny, który zmarł w szpitalu.

reklama

Policjanta oskarżono o przekroczenie uprawnień i w 2021 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Ponadto oskarżony dostał zakaz zajmowania stanowisk oraz wykonywania zawodu związanego z posługiwaniem się bronią palną na okres 10 lat oraz musiał zapłacić rodzinie zmarłego 70 tys. zł.

W apelacji uchylono ten wyrok i zdecydowano, że sprawę powinien rozpoznawać Sąd Okręgowy. Ponowny proces rozpoczął się we wtorek i były policjant, który obecnie pracuje w branży bankowej, ponownie przyznał się do winy.

reklama

„Nie powinienem był strzelać, gdy pan uciekał już nie stanowił dla nas zagrożenia” – powiedział oskarżony i szczegółowo opisywał szczegóły interwencji. Były policjant podawał, że matka, która wezwała policję, skarżyła się na agresywne zachowanie syna, podawała, że był on objęty Niebieską Kartą. Matka zmarłego, która jest oskarżycielką posiłkową, zaprzeczała temu, za co wiele razy upominał ją sąd.

W wyjaśnieniach oskarżony powiedział, że bał się pracować w wydziale interwencyjnym, bo wielokrotnie musiał się mierzyć z sytuacjami agresywnymi. „Ja tego nie lubię, źle się czuję w takich chwilach” – podawał. Mówił, że wcześniej pracował w wydziale ruchu drogowego, ale uległ na służbie wypadkowi i miał w związku z tym traumę. Dlatego zmieniono mu wydział. Oskarżony mówił, że próbował zmienić wydział na inny, jednak nie mógł uzyskać na zgody.

Drugi raz dożywocie dla Jacka W. za porwanie i zabójstwo sprzed ponad 20 lat

„Ta sprawa zmieniła na zawsze życie moje i mojej rodziny” – mówił oskarżony.

Postępowanie w tej sprawie wykazało, że mężczyzna, do którego matka wezwała partol wcale nie był tego dnia agresywny. Matka miała zamiar umieścić syna w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień i liczyła na to, że po zgłoszeniu Rafał S. zostanie zatrzymany i zwolniony dopiero po wytrzeźwieniu. Miało to ułatwić utrzymanie syna w trzeźwości do czasu umieszczenia go w ośrodku.

Więcej szczegółów tego feralnego zdarzenia przekazał nam rzecznik Sądu Okręgowego: „W pewnym momencie Rafał S. postanowił uciec z mieszkania i w tym celu ruszył w kierunku okna. Adam Ch. sięgnął wówczas do kabury po służbowy pistolet i nakazał pokrzywdzonemu zatrzymać się, używając komendy „stój, bo strzelam!”. Jednak Rafał S. nie zareagował na to wezwanie, tylko wybił szybę w oknie, wyskoczył na zewnątrz i rzucił się do ucieczki. Oskarżony podbiegł do okna i oddał najpierw cztery strzały ostrzegawcze, a następnie ruszył za nim w pościg. Adam Ch. w trakcie pogoni za Rafałem S. oddał w jego kierunku kolejne trzy strzały, które okazały się celne. Rany postrzałowe tułowia spowodowały u pokrzywdzonego poważne obrażenia i były przyczyną jego śmierci.

W rezultacie prokurator przyjął, że Adam Ch., jako funkcjonariusz Policji przekroczył swoje uprawnienia, udając się za Rafałem S. w pościg, podczas którego, wbrew ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, użył służbowego pistoletu, oddając z niego 7 strzałów, z których to trzema pociskami śmiertelnie postrzelił pokrzywdzonego. W ocenie prokuratora, Adam Ch. spowodował śmierć Rafała S. nieumyślnie.

Sąd Rejonowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 15 lutego 2021 r. uznał Adama Ch. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu za to karę 1 roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres trzech lat tytułem próby. Ponadto, Sąd Rejonowy orzekł wobec oskarżonego zakaz zajmowania stanowisk oraz wykonywania zawodu związanego z posługiwaniem się bronią palną na okres 10 lat, a także orzekł od niego obowiązek częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę na rzecz Mirosławy S. oraz małoletniej Nikoli S. reprezentowanej przez matkę Karolinę S. kwot po 35 tys. zł.

Oskarżony o utopienie człowieka w stawie Dawid T. skazany na dożywocie

Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych.

Sąd Okręgowy w Olsztynie w VII Wydziale Karnym Odwoławczym w dniu 24 sierpnia 2021 r. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do rozpoznania Sadowi Okręgowemu w Olsztynie. W ocenie Sądu Odwoławczego zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że oskarżony nie działał – jak to przyjął prokurator, a następnie Sąd Rejonowy – nieumyślnie, lecz działał umyślnie w zamiarze ewentualnym, tj. sprawca strzelając do Rafała S. przewidywał możliwość śmierci pokrzywdzonego – godził się na to. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu pisemnym wyroku zwrócił uwagę, że oskarżony oddał do pokrzywdzonego 7 strzałów z broni palnej w sytuacji, gdy ten uciekając z miejsca interwencji, nie atakował nikogo i nie stwarzał żadnego zagrożenia ani dla interweniujących policjantów, ani dla członków rodziny oraz osób postronnych. Zdaniem Sądu Odwoławczego, w tych okolicznościach wydaje się, że oskarżony strzelał z pełną premedytacją, wielokrotnie i w związku z tym, stosując zasady logiki, trudno przyjąć, że nie przewidywał możliwości zabójstwa człowieka oraz że na to się nie godził.

W ocenie Sądu Okręgowego, w powyższej sprawie należało przyjąć, że zachowanie Adama Ch. wyczerpywało znamiona zbrodni zabójstwa, nie zaś występku nieumyślnego, którego skutkiem jest śmierć człowieka. Z tego też względu ponowny proces Adama Ch. będzie toczył się przed Sądem Okręgowym w Olsztynie jako właściwym rzeczowo do ponownego rozpoznania tej sprawy”.

źródło: PAP, fot: PAP/Tomasz Waszczuk

reklama
reklama
reklama
reklama

34 KOMENTARZY

34 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Ola
12 stycznia 2022 08:01

Żal mi policjanta i jego rodziny, przez patologię częściowo zmarnował sobie życie. Matka cwaniara chciała wykorzystać policję do swoich celów a jeszcze teraz zarobi. Policja to policja, po co uciekasz? Uciekasz, ryzykujesz! To teraz każdy policjant nie będzie się angażował bo przez takich cwaniaków może mieć problemy. Żenujące.

Oko
11 stycznia 2022 18:47

Współwinna w mojej ocenie jest matka!!!!

Popularne

Nikodem C. oskarżony o zabójstwo "po osiemnastce" nie wyjdzie z aresztu?