\nW efekcie radni sejmiku zdecydowali, że nie zajmą się petycją inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\". Przeciwni temu byli radni PiS.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133411,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStwierdzenia te przewodnicząca sejmiku Bernadetta Hordejuk określiła mianem \"gróźb\".\n\n\n\nW efekcie radni sejmiku zdecydowali, że nie zajmą się petycją inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\". Przeciwni temu byli radni PiS.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133411,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOburzyło to jednak radnych PiS, którzy twierdzili, że zgłaszali się do dyskusji, ale system nie uwzględnił ich zgłaszania się (sesja odbywała się zdalnie). W efekcie wywiązała się burzliwa debata, a wnioskodawca inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\" powiedział, że roześle do wszystkich osób, które popisały petycję informacje o postawie radnych. Zaznaczył też, że reprezentowana przez niego organizacja \"jest bardzo skuteczna i potrafi sprawić, że ktoś pożegna się z mandatem\".\n\n\n\nStwierdzenia te przewodnicząca sejmiku Bernadetta Hordejuk określiła mianem \"gróźb\".\n\n\n\nW efekcie radni sejmiku zdecydowali, że nie zajmą się petycją inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\". Przeciwni temu byli radni PiS.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133411,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wtorek na sesji sejmiku radni regionu wysłuchali wnioskodawców inicjatywy \"Stop in vitro\". Ich przedstawiciel mówił m.in., że dzieci urodzone z tej procedury rodzą się m.in. z wadami serca, apelował, by \"zaprzestać finansowania de facto zabijania zarodków\". W odpowiedzi na to lekarz - chirurg dziecięcy Tadeusz Politewicz (KO) nazwał wypowiedź prelegenta \"bzdurami\" i wniósł o zakończenie dyskusji, co zostało przegłosowane.\n\n\n\nOburzyło to jednak radnych PiS, którzy twierdzili, że zgłaszali się do dyskusji, ale system nie uwzględnił ich zgłaszania się (sesja odbywała się zdalnie). W efekcie wywiązała się burzliwa debata, a wnioskodawca inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\" powiedział, że roześle do wszystkich osób, które popisały petycję informacje o postawie radnych. Zaznaczył też, że reprezentowana przez niego organizacja \"jest bardzo skuteczna i potrafi sprawić, że ktoś pożegna się z mandatem\".\n\n\n\nStwierdzenia te przewodnicząca sejmiku Bernadetta Hordejuk określiła mianem \"gróźb\".\n\n\n\nW efekcie radni sejmiku zdecydowali, że nie zajmą się petycją inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\". Przeciwni temu byli radni PiS.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133411,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd maja inicjatywę \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\" organizowała Fundacja Życie i Rodzina. Petycję, w której wzywano radnych do zaprzestania finansowania procedury in vitro z publicznych pieniędzy, podpisało 3,5 tys. obywateli regionu. Petycja nawiązywała do tego, że samorząd warmińsko-mazurskiego przeznaczył na ten cel 210 tys. zł szacując, że z procedury in vitro skorzystają 42 pary.\n\n\n\nWe wtorek na sesji sejmiku radni regionu wysłuchali wnioskodawców inicjatywy \"Stop in vitro\". Ich przedstawiciel mówił m.in., że dzieci urodzone z tej procedury rodzą się m.in. z wadami serca, apelował, by \"zaprzestać finansowania de facto zabijania zarodków\". W odpowiedzi na to lekarz - chirurg dziecięcy Tadeusz Politewicz (KO) nazwał wypowiedź prelegenta \"bzdurami\" i wniósł o zakończenie dyskusji, co zostało przegłosowane.\n\n\n\nOburzyło to jednak radnych PiS, którzy twierdzili, że zgłaszali się do dyskusji, ale system nie uwzględnił ich zgłaszania się (sesja odbywała się zdalnie). W efekcie wywiązała się burzliwa debata, a wnioskodawca inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\" powiedział, że roześle do wszystkich osób, które popisały petycję informacje o postawie radnych. Zaznaczył też, że reprezentowana przez niego organizacja \"jest bardzo skuteczna i potrafi sprawić, że ktoś pożegna się z mandatem\".\n\n\n\nStwierdzenia te przewodnicząca sejmiku Bernadetta Hordejuk określiła mianem \"gróźb\".\n\n\n\nW efekcie radni sejmiku zdecydowali, że nie zajmą się petycją inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\". Przeciwni temu byli radni PiS.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133411,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRadni województwa warmińsko-mazurskiego nie zajmą się obywatelską inicjatywą \"Stop in vitro\". Radni stoczyli na ten temat burzliwą dyskusję. Jeden z inicjatorów akcji podkreślił, że reprezentowana przez niego organizacja \"jest bardzo skuteczna i potrafi sprawić, że ktoś pożegna się z mandatem\", co przewodnicząca sejmiku określiła mianem \"gróźb\".\n\n\n\nOd maja inicjatywę \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\" organizowała Fundacja Życie i Rodzina. Petycję, w której wzywano radnych do zaprzestania finansowania procedury in vitro z publicznych pieniędzy, podpisało 3,5 tys. obywateli regionu. Petycja nawiązywała do tego, że samorząd warmińsko-mazurskiego przeznaczył na ten cel 210 tys. zł szacując, że z procedury in vitro skorzystają 42 pary.\n\n\n\nWe wtorek na sesji sejmiku radni regionu wysłuchali wnioskodawców inicjatywy \"Stop in vitro\". Ich przedstawiciel mówił m.in., że dzieci urodzone z tej procedury rodzą się m.in. z wadami serca, apelował, by \"zaprzestać finansowania de facto zabijania zarodków\". W odpowiedzi na to lekarz - chirurg dziecięcy Tadeusz Politewicz (KO) nazwał wypowiedź prelegenta \"bzdurami\" i wniósł o zakończenie dyskusji, co zostało przegłosowane.\n\n\n\nOburzyło to jednak radnych PiS, którzy twierdzili, że zgłaszali się do dyskusji, ale system nie uwzględnił ich zgłaszania się (sesja odbywała się zdalnie). W efekcie wywiązała się burzliwa debata, a wnioskodawca inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\" powiedział, że roześle do wszystkich osób, które popisały petycję informacje o postawie radnych. Zaznaczył też, że reprezentowana przez niego organizacja \"jest bardzo skuteczna i potrafi sprawić, że ktoś pożegna się z mandatem\".\n\n\n\nStwierdzenia te przewodnicząca sejmiku Bernadetta Hordejuk określiła mianem \"gróźb\".\n\n\n\nW efekcie radni sejmiku zdecydowali, że nie zajmą się petycją inicjatywy \"Stop in vitro na Warmii i Mazurach\". Przeciwni temu byli radni PiS.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":133411,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Radni województwa warmińsko-mazurskiego nie zdecydują się na zajęcie stanowiska w sprawie inicjatywy „Stop in vitro”. Organizatorem akcji był Fundacja Życie i Rodzina, która zgromadziła 3,5 tys. podpisów mieszkańców regionu. W petycji podkreślono, że na procedurę in vitro z publicznych pieniędzy przeznaczono 210 tys. zł, a twórcy inicjatywy apelowali o zaprzestanie finansowania tej procedury, co stanowczo przeciwstawili się radni PiS.
reklama
W czasie sesji sejmiku radni wysłuchali przedstawicieli inicjatywy „Stop in vitro”. Ważnym aspektem była kwestia stanu zdrowia dzieci urodzonych z tej procedury. W odpowiedzi na apel przedstawicieli akcji, dr Tadeusz Politewicz (KO) nazwał ich wypowiedzi „bzdurami” i zwrócił się o zakończenie dyskusji, co zostało przegłosowane.
Część uczestników zareagowała niezadowoleniem, na przegłosowanie w ten sposób sprawy. W wyniku dyskusji radni zdecydowali, że nie będą się zajmować inicjatywą „Stop in vitro”.
reklama
Jeden z przedstawicieli akcji w czasie burzliwej dyskusji powiedział, że jego organizacja „jest bardzo skuteczna i potrafi sprawić, że ktoś pożegna się z mandatem”, co zostało przez przewodniczącą sejmiku określone jako „gróźb”.
Obecnie działalność przemysłowa opiera się na wykorzystaniu nowoczesnych technologii, które umożliwiają podniesienie efektywności procesów produkcyjnych.
Wybór odpowiedniej warstwy pod blachodachówkę to krytyczna decyzja, która decyduje o tym, czy Twój dach będzie „oddychał”, czy też zacznie niszczeć od nadmiaru wilgoci.