fbpx
3 C
Olsztyn
poniedziałek, 17 stycznia, 2022
reklama

Byli ze sobą ponad miesiąc. Po rozstaniu wziął kanister z benzyną i podpalił jej dom

reklama
reklama

Mężczyzna podejrzany o podpalenie domu wielorodzinnego usłyszał cztery zarzuty, w tym usiłowanie zabójstwa. Pożar wybuchł w zeszły weekend. 43-latek został aresztowany na trzy miesiące.


Z piątku na sobotę w domu wielorodzinnym w Nowym Mieście Lubawskim wybuchł pożar. Ogień ugasili strażacy. Stratę szacuje się na 100 tys. zł. Po dochodzeniu policyjnym okazało się, że przyczyną pożaru było podpalenie. Tego samego dnia policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o popełnienie przestępstwa.

43-latkowi przedstawiono łącznie cztery zarzuty dotyczące usiłowania zabójstwa, narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w postaci pożaru oraz gróźb karalnych kierowanych wobec mieszkańców tego domu.

reklama

Na wniosek prokuratora sąd zatrzymał mieszkańca powiatu brodnickiego na kolejne trzy miesiące.

Do nowych informacji dotarli dziennikarze gazety Fakt. Mieszkanka budynku pani Joanna żyje tylko dlatego, że obudził ją huk strzelających żarówek. Razem z partnerem Zbyszkiem zostali odcięci przez ogień. Musieli uciekać oknem. Godzinę po akcji gaśniczej podpalacz sam się odezwał do kobiety i zapytał, czy jej się to podobało.

Czytaj też:  Premier zarządził wprowadzenie alarmu dla całego kraju

Jak się okazało pani Joanna spotykała się z zatrzymanym Mariuszem O. zaledwie półtora miesiąca, bo był chorobliwe zazdrosny. Nie wypuszczał kobiety z domu. Po rozstaniu odgrażał się jej. Nie przypuszczała jednak, że spełni groźby pozbawienia jej życia.

Śledczy wysnuli już teorię jak doszło do podpalenia. Były kochanek późno w pojechał pod dom kobiety z kanistrem pełnym benzyny. Oblał schody paliwem i podpalił. W domu wszyscy mieszkańcy już spali. Cztery rodziny miały odcięta drogę ucieczki i ludzie musieli skakać oknami.

Podpalaczowi grozi mu dożywotnie więzienie.