\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMaksymowicz dodał, że wykaz - ile godzin w jakim miesiącu przepracował na rzecz szpitala - przekazał w środę rektorowi olsztyńskiego uniwersytetu i NFZ, który przeprowadza w klinice neurochirurgii kontrolę. Maksymowicz wyraził nadzieję, że kontrola ta zakończy się szybko i klinika będzie mogła wrócić do pracy, bo aktualnie wszystkie zabiegi są wstrzymane. \"A pacjenci czekają\" - dodał.\n\n\n\nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Jeśli chodzi o to, że w grafiku były dni, gdy miał być w szpitalu, a był w Sejmie, to po weryfikacji widzimy, że rzeczywiście tak się zdarzało, że był w Sejmie a według planu, harmonogramu miał być w szpitalu. Rzeczywiście były takie sytuacje. Natomiast to, że będzie w Sejmie było informacją znaną dyrekcji szpitala, dyrektor ds. lecznictwa (na koniec miesiąca otrzymywał faktury od profesora) i potwierdzał płatności. Czas zgodnie z umową do wypracowania wypracowywał. Szpital nie poniósł żadnej straty, NFZ nie poniósł żadnej straty. Więcej - prof. przy okazji pracy w Sejmie lobbował na rzecz szpitala\" - poinformował Trojanowksi.\n\n\n\nMaksymowicz dodał, że wykaz - ile godzin w jakim miesiącu przepracował na rzecz szpitala - przekazał w środę rektorowi olsztyńskiego uniwersytetu i NFZ, który przeprowadza w klinice neurochirurgii kontrolę. Maksymowicz wyraził nadzieję, że kontrola ta zakończy się szybko i klinika będzie mogła wrócić do pracy, bo aktualnie wszystkie zabiegi są wstrzymane. \"A pacjenci czekają\" - dodał.\n\n\n\nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJego pełnomocnik doprecyzował, że \"plan pracy profesora był przygotowany przez administrację szpitala i w większości nawet nie był przez pana profesora podpisywany\".\n\n\n\n\"Jeśli chodzi o to, że w grafiku były dni, gdy miał być w szpitalu, a był w Sejmie, to po weryfikacji widzimy, że rzeczywiście tak się zdarzało, że był w Sejmie a według planu, harmonogramu miał być w szpitalu. Rzeczywiście były takie sytuacje. Natomiast to, że będzie w Sejmie było informacją znaną dyrekcji szpitala, dyrektor ds. lecznictwa (na koniec miesiąca otrzymywał faktury od profesora) i potwierdzał płatności. Czas zgodnie z umową do wypracowania wypracowywał. Szpital nie poniósł żadnej straty, NFZ nie poniósł żadnej straty. Więcej - prof. przy okazji pracy w Sejmie lobbował na rzecz szpitala\" - poinformował Trojanowksi.\n\n\n\nMaksymowicz dodał, że wykaz - ile godzin w jakim miesiącu przepracował na rzecz szpitala - przekazał w środę rektorowi olsztyńskiego uniwersytetu i NFZ, który przeprowadza w klinice neurochirurgii kontrolę. Maksymowicz wyraził nadzieję, że kontrola ta zakończy się szybko i klinika będzie mogła wrócić do pracy, bo aktualnie wszystkie zabiegi są wstrzymane. \"A pacjenci czekają\" - dodał.\n\n\n\nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMaksymowicz poinformował, że zarzuty z ostatnich dni o tym, że zamiast być na dyżurze w szpitalu pracował w Sejmie, są efektem niezrozumienia, na czym polega jego praca w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie. Wyjaśnił, że z tą placówką wiąże go cywilnoprawny kontrakt, który zobowiązuje go do przepracowania w szpitalu 100 godzin miesięcznie - w rozliczeniu półrocznym. \"To odpowiada połowie etatu\" - podał Maksymowicz i wyjaśnił, że za każdym razem, gdy jechał do Sejmu informował o tym dyrekcję szpitala. \"A dyżur w tym roku miałem jeden i on nie został ujęty w grafiku\" - powiedział Maksymowicz.\n\n\n\nJego pełnomocnik doprecyzował, że \"plan pracy profesora był przygotowany przez administrację szpitala i w większości nawet nie był przez pana profesora podpisywany\".\n\n\n\n\"Jeśli chodzi o to, że w grafiku były dni, gdy miał być w szpitalu, a był w Sejmie, to po weryfikacji widzimy, że rzeczywiście tak się zdarzało, że był w Sejmie a według planu, harmonogramu miał być w szpitalu. Rzeczywiście były takie sytuacje. Natomiast to, że będzie w Sejmie było informacją znaną dyrekcji szpitala, dyrektor ds. lecznictwa (na koniec miesiąca otrzymywał faktury od profesora) i potwierdzał płatności. Czas zgodnie z umową do wypracowania wypracowywał. Szpital nie poniósł żadnej straty, NFZ nie poniósł żadnej straty. Więcej - prof. przy okazji pracy w Sejmie lobbował na rzecz szpitala\" - poinformował Trojanowksi.\n\n\n\nMaksymowicz dodał, że wykaz - ile godzin w jakim miesiącu przepracował na rzecz szpitala - przekazał w środę rektorowi olsztyńskiego uniwersytetu i NFZ, który przeprowadza w klinice neurochirurgii kontrolę. Maksymowicz wyraził nadzieję, że kontrola ta zakończy się szybko i klinika będzie mogła wrócić do pracy, bo aktualnie wszystkie zabiegi są wstrzymane. \"A pacjenci czekają\" - dodał.\n\n\n\nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProf. Wojciech Maksymowicz wystąpił w środę w Olsztynie na konferencji prasowej w towarzystwie swojego pełnomocnika, radcy prawnego Sławomira Trojanowskiego. \"Pojawiają się wobec mnie zarzuty nie tylko natury etycznej, ale i prawnej\" - argumentował obecność pełnomocnika i podkreślał, że w ostatnim czasie został na niego \"przypuszczony bezpardonowy atak sugerujący nieetyczne zachowania w pracy zawodowej i naukowej\". W pewnym momencie spotkania prof. Maksymowiczowi trudno było ukryć łzy.\n\n\n\nMaksymowicz poinformował, że zarzuty z ostatnich dni o tym, że zamiast być na dyżurze w szpitalu pracował w Sejmie, są efektem niezrozumienia, na czym polega jego praca w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie. Wyjaśnił, że z tą placówką wiąże go cywilnoprawny kontrakt, który zobowiązuje go do przepracowania w szpitalu 100 godzin miesięcznie - w rozliczeniu półrocznym. \"To odpowiada połowie etatu\" - podał Maksymowicz i wyjaśnił, że za każdym razem, gdy jechał do Sejmu informował o tym dyrekcję szpitala. \"A dyżur w tym roku miałem jeden i on nie został ujęty w grafiku\" - powiedział Maksymowicz.\n\n\n\nJego pełnomocnik doprecyzował, że \"plan pracy profesora był przygotowany przez administrację szpitala i w większości nawet nie był przez pana profesora podpisywany\".\n\n\n\n\"Jeśli chodzi o to, że w grafiku były dni, gdy miał być w szpitalu, a był w Sejmie, to po weryfikacji widzimy, że rzeczywiście tak się zdarzało, że był w Sejmie a według planu, harmonogramu miał być w szpitalu. Rzeczywiście były takie sytuacje. Natomiast to, że będzie w Sejmie było informacją znaną dyrekcji szpitala, dyrektor ds. lecznictwa (na koniec miesiąca otrzymywał faktury od profesora) i potwierdzał płatności. Czas zgodnie z umową do wypracowania wypracowywał. Szpital nie poniósł żadnej straty, NFZ nie poniósł żadnej straty. Więcej - prof. przy okazji pracy w Sejmie lobbował na rzecz szpitala\" - poinformował Trojanowksi.\n\n\n\nMaksymowicz dodał, że wykaz - ile godzin w jakim miesiącu przepracował na rzecz szpitala - przekazał w środę rektorowi olsztyńskiego uniwersytetu i NFZ, który przeprowadza w klinice neurochirurgii kontrolę. Maksymowicz wyraził nadzieję, że kontrola ta zakończy się szybko i klinika będzie mogła wrócić do pracy, bo aktualnie wszystkie zabiegi są wstrzymane. \"A pacjenci czekają\" - dodał.\n\n\n\nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProf. Wojciech Maksymowicz, któremu w ostatnim czasie media zarzucały, że zamiast na dyżurach w szpitalu siedział w Sejmie, powiedział w środę na konferencji prasowej, że został na niego \"przypuszczony bezpardonowy atak\". Zapewnił, że pracował w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie więcej, niż zakłada jego kontrakt.\n\n\n\nProf. Wojciech Maksymowicz wystąpił w środę w Olsztynie na konferencji prasowej w towarzystwie swojego pełnomocnika, radcy prawnego Sławomira Trojanowskiego. \"Pojawiają się wobec mnie zarzuty nie tylko natury etycznej, ale i prawnej\" - argumentował obecność pełnomocnika i podkreślał, że w ostatnim czasie został na niego \"przypuszczony bezpardonowy atak sugerujący nieetyczne zachowania w pracy zawodowej i naukowej\". W pewnym momencie spotkania prof. Maksymowiczowi trudno było ukryć łzy.\n\n\n\nMaksymowicz poinformował, że zarzuty z ostatnich dni o tym, że zamiast być na dyżurze w szpitalu pracował w Sejmie, są efektem niezrozumienia, na czym polega jego praca w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie. Wyjaśnił, że z tą placówką wiąże go cywilnoprawny kontrakt, który zobowiązuje go do przepracowania w szpitalu 100 godzin miesięcznie - w rozliczeniu półrocznym. \"To odpowiada połowie etatu\" - podał Maksymowicz i wyjaśnił, że za każdym razem, gdy jechał do Sejmu informował o tym dyrekcję szpitala. \"A dyżur w tym roku miałem jeden i on nie został ujęty w grafiku\" - powiedział Maksymowicz.\n\n\n\nJego pełnomocnik doprecyzował, że \"plan pracy profesora był przygotowany przez administrację szpitala i w większości nawet nie był przez pana profesora podpisywany\".\n\n\n\n\"Jeśli chodzi o to, że w grafiku były dni, gdy miał być w szpitalu, a był w Sejmie, to po weryfikacji widzimy, że rzeczywiście tak się zdarzało, że był w Sejmie a według planu, harmonogramu miał być w szpitalu. Rzeczywiście były takie sytuacje. Natomiast to, że będzie w Sejmie było informacją znaną dyrekcji szpitala, dyrektor ds. lecznictwa (na koniec miesiąca otrzymywał faktury od profesora) i potwierdzał płatności. Czas zgodnie z umową do wypracowania wypracowywał. Szpital nie poniósł żadnej straty, NFZ nie poniósł żadnej straty. Więcej - prof. przy okazji pracy w Sejmie lobbował na rzecz szpitala\" - poinformował Trojanowksi.\n\n\n\nMaksymowicz dodał, że wykaz - ile godzin w jakim miesiącu przepracował na rzecz szpitala - przekazał w środę rektorowi olsztyńskiego uniwersytetu i NFZ, który przeprowadza w klinice neurochirurgii kontrolę. Maksymowicz wyraził nadzieję, że kontrola ta zakończy się szybko i klinika będzie mogła wrócić do pracy, bo aktualnie wszystkie zabiegi są wstrzymane. \"A pacjenci czekają\" - dodał.\n\n\n\nMówiąc o atakach na niego prof. Maksymowicz przypomniał też, że w kwietniu jemu i jego zespołowi zarzucono dokonywanie nieetycznych eksperymentów na płodach. Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz 13 kwietnia poinformował, że do resortu wpłynęły \"bardzo niepokojące informacje dotyczące możliwych eksperymentów medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem profesora Maksymowicza\".\n\n\n\nMaksymowicz stanowczo zaprzeczył wówczas wykonywaniu eksperymentów na płodach i jako wówczas członek \"Porozumienia\" odszedł z klubu parlamentarnego PiS. \"Pula mojej skłonności do kompromisu skończyła się\" - oświadczył wtedy. Obecnie Maksymowicz jest w kole poselskim Polska 2050 Szymona Hołowni.\n\n\n\nPodczas środowej konferencji Maksymowicz poinformował, że przeprowadzona w sprawie rzekomych eksperymentów na płodach kontrola resortu zdrowia zakończyła się we wrześniu i wnioski z niej nie potwierdzają tez zawartych w donosach na niego. \"Wojewódzki Szpital specjalistyczny przestrzegał wewnętrznych norm i zasad postępowania z ciałami dzieci martwo urodzonymi\" - odczytał wnioski z dokumentu, który - jak przyznał - przekazali mu pracownicy szpitala wojewódzkiego.\n\n\n\n\"Nie można takich zarzutów robić dla człowieka, który ma swój światopogląd i wyznaje wartości chrześcijańskie\" - skomentował.\n\n\n\nMaksymowicz był też pytany o opisywaną w ostatnim czasie przez portale internetowe sprawę śmierci pacjentki, której w szpitalu uniwersyteckim przeprowadził zabieg lekarz na ostatnim roku specjalizacji, a prof. Maksymowicz, który miał asystować temu lekarzowi, był nieobecny przy stole zabiegowym. Rodzina zmarłej w procesie cywilnym otrzymała odszkodowanie. Maksymowicz powiedział, że biegli nie dopatrzyli się w jego działaniach złamania prawa, podkreślił, że młody lekarz, mimo braku specjalizacji, był jednym z najzdolniejszych w kraju i miał zgodę na samodzielną pracę od konsultanta krajowego. \"Ten lekarz dziś przeprowadził dwa zabiegi ratujące życie, to bardzo dobry lekarz i na tym warto się skupić\" - ocenił prof. Maksymowicz i powiedział, że kobieta zmarła dwa tygodnie po zabiegu w wyniku powikłań innych, niż te wynikające z operacji.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":3,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129167,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );
0
-8.4 C
Olsztyn
poniedziałek, 9 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Prof. Maksymowicz: Przypuszczono na mnie bezpardonowy atak

WiadomościProf. Maksymowicz: Przypuszczono na mnie bezpardonowy atak

Profesor Wojciech Maksymowicz wraz z radcą prawnym Sławomirem Trojanowskim odbyli konferencję prasową, na której zaprzeczyli, że nieobecność profesora w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie była nieetyczna lub niezgodna z prawem. Maksymowicz wyjaśnił, że jego kontrakt z placówką przewidywał przepracowanie 100 godzin miesięcznie, co odpowiada połowie etatu i że za każdym razem, gdy udawał się do Sejmu, informował o tym dyrekcję szpitala. Jego pełnomocnik dodał, że harmonogram pracy był przygotowywany przez administrację szpitala i w większości nawet nie był przez profesora podpisywany. Maksymowicz wyraził nadzieję, że przeprowadzana kontrola zakończy się szybko, ponieważ sytuacja w neurochirurgicznej klinice szpitala jest krytyczna. W czasie konferencji profesor przypomniał również o zarzutach z kwietnia tego roku dotyczących nieetycznych eksperymentów na płodach, którym stanowczo zaprzeczył. Źródło: PAP.

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
4 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Wielkanoc w górach

Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.

Aktywny wypoczynek dla mieszkańców Olsztyna, Warmii oraz Mazur – przewodnik po parkach narodowych i rezerwatach przyrody

MIejsca, które inspirują do aktywności na świeżym powietrzu oraz dają pomysły na weekendowe wycieczki.

Kursy maturalne w Olsztynie – realne wsparcie dla uczniów przed egzaminem dojrzałości

Kursy maturalne stanowią uzupełnienie nauki szkolnej i realne wsparcie w przygotowaniach do egzaminu.

Jesz, ile chcesz za 35 zł w San Giovanni w Olsztynie

Wielka promocja w San Giovanni: jesz, ile dasz radę za 35 zł z okazji Światowego Dnia Pizzy.

Co sprawdzić, zanim kupisz działkę budowlaną?

Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.

Maksymalizacja inwestycji w fotowoltaikę: jak przestać tracić pieniądze na sieci

Jedynym sposobem, aby zatrzymać ten finansowy przeciek, jest przestać eksportować cenną energię i zacząć ją przechowywać.

Jakie zalety mają opakowania termoformowane?

Formowanie materiału pod wpływem ciepła, pozwala na tworzenie opakowań o różnych kształtach, rozmiarach i funkcjonalnościach
reklama
reklama