\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzed sądem w środę powtórzyli, że nie przyznają się do zarzucanych czynów, ale złożyli wyjaśnienia. Burmistrz Kozłowski powiedział przed sądem, że przyszło mu się obecnie tłumaczyć z tego, że ściągnął do Biskupca największego inwestora w województwie warmińsko-mazurskim i jednego z największych w Polsce, ponieważ Egger zainwestował w fabrykę 1 mld 700 mln zł - mówił.\n\n\n\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW rezultacie oskarżeni swoim działaniem mieli wyrządzić spółce PWiK w Biskupcu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie 7 mln 988 tys. 404 zł - wskazała prokuratura. Obaj oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do zarzucanego im czynu i odmówili składania wyjaśnień.\n\n\n\nPrzed sądem w środę powtórzyli, że nie przyznają się do zarzucanych czynów, ale złożyli wyjaśnienia. Burmistrz Kozłowski powiedział przed sądem, że przyszło mu się obecnie tłumaczyć z tego, że ściągnął do Biskupca największego inwestora w województwie warmińsko-mazurskim i jednego z największych w Polsce, ponieważ Egger zainwestował w fabrykę 1 mld 700 mln zł - mówił.\n\n\n\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ocenie oskarżyciela, burmistrz Kamil Kozłowski i prezes Marek Świątek pomimo obowiązywania od 2016 r. nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Biskupiec, podnoszącego wartość objętego nim terenu, nie dokonali ponownego oszacowania wartości części działek wniesionych do spółki wodociągowej aportem przez Gminę Biskupiec, jak również w cenie sprzedaży inwestorowi tych nieruchomości nie uwzględnili części podatku VAT oraz szeregu innych kosztów.\n\n\n\nW rezultacie oskarżeni swoim działaniem mieli wyrządzić spółce PWiK w Biskupcu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie 7 mln 988 tys. 404 zł - wskazała prokuratura. Obaj oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do zarzucanego im czynu i odmówili składania wyjaśnień.\n\n\n\nPrzed sądem w środę powtórzyli, że nie przyznają się do zarzucanych czynów, ale złożyli wyjaśnienia. Burmistrz Kozłowski powiedział przed sądem, że przyszło mu się obecnie tłumaczyć z tego, że ściągnął do Biskupca największego inwestora w województwie warmińsko-mazurskim i jednego z największych w Polsce, ponieważ Egger zainwestował w fabrykę 1 mld 700 mln zł - mówił.\n\n\n\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług ustaleń prokuratora, przestępstwo zarzucane obu oskarżonym miało polegać na tym, że jako osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Biskupcu nie dopełnili oni ciążących na nich obowiązków przy przygotowywaniu inwestycji. Następnie zawarli 4 kwietnia 2017 r. umowę sprzedaży inwestorowi nieruchomości gruntowych. Inwestorem była austriacka firma Egger- producent płyt meblowych.\n\n\n\nW ocenie oskarżyciela, burmistrz Kamil Kozłowski i prezes Marek Świątek pomimo obowiązywania od 2016 r. nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Biskupiec, podnoszącego wartość objętego nim terenu, nie dokonali ponownego oszacowania wartości części działek wniesionych do spółki wodociągowej aportem przez Gminę Biskupiec, jak również w cenie sprzedaży inwestorowi tych nieruchomości nie uwzględnili części podatku VAT oraz szeregu innych kosztów.\n\n\n\nW rezultacie oskarżeni swoim działaniem mieli wyrządzić spółce PWiK w Biskupcu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie 7 mln 988 tys. 404 zł - wskazała prokuratura. Obaj oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do zarzucanego im czynu i odmówili składania wyjaśnień.\n\n\n\nPrzed sądem w środę powtórzyli, że nie przyznają się do zarzucanych czynów, ale złożyli wyjaśnienia. Burmistrz Kozłowski powiedział przed sądem, że przyszło mu się obecnie tłumaczyć z tego, że ściągnął do Biskupca największego inwestora w województwie warmińsko-mazurskim i jednego z największych w Polsce, ponieważ Egger zainwestował w fabrykę 1 mld 700 mln zł - mówił.\n\n\n\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZarówno burmistrz Kamil Kozłowski jak i prezes PWiK Marek Świątek zgodzili się na podanie swoich nazwisk oraz publikację wizerunku.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, przestępstwo zarzucane obu oskarżonym miało polegać na tym, że jako osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Biskupcu nie dopełnili oni ciążących na nich obowiązków przy przygotowywaniu inwestycji. Następnie zawarli 4 kwietnia 2017 r. umowę sprzedaży inwestorowi nieruchomości gruntowych. Inwestorem była austriacka firma Egger- producent płyt meblowych.\n\n\n\nW ocenie oskarżyciela, burmistrz Kamil Kozłowski i prezes Marek Świątek pomimo obowiązywania od 2016 r. nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Biskupiec, podnoszącego wartość objętego nim terenu, nie dokonali ponownego oszacowania wartości części działek wniesionych do spółki wodociągowej aportem przez Gminę Biskupiec, jak również w cenie sprzedaży inwestorowi tych nieruchomości nie uwzględnili części podatku VAT oraz szeregu innych kosztów.\n\n\n\nW rezultacie oskarżeni swoim działaniem mieli wyrządzić spółce PWiK w Biskupcu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie 7 mln 988 tys. 404 zł - wskazała prokuratura. Obaj oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do zarzucanego im czynu i odmówili składania wyjaśnień.\n\n\n\nPrzed sądem w środę powtórzyli, że nie przyznają się do zarzucanych czynów, ale złożyli wyjaśnienia. Burmistrz Kozłowski powiedział przed sądem, że przyszło mu się obecnie tłumaczyć z tego, że ściągnął do Biskupca największego inwestora w województwie warmińsko-mazurskim i jednego z największych w Polsce, ponieważ Egger zainwestował w fabrykę 1 mld 700 mln zł - mówił.\n\n\n\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProces przeciwko burmistrzowi Biskupca oraz prezesowi tamtejszego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji rozpoczął się w środę przed sądem okręgowym w Olsztynie. Odpowiadają za wyrządzenie spółce wodociągowej z Biskupca szkody w wielkich rozmiarach.\n\n\n\nZarówno burmistrz Kamil Kozłowski jak i prezes PWiK Marek Świątek zgodzili się na podanie swoich nazwisk oraz publikację wizerunku.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, przestępstwo zarzucane obu oskarżonym miało polegać na tym, że jako osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Biskupcu nie dopełnili oni ciążących na nich obowiązków przy przygotowywaniu inwestycji. Następnie zawarli 4 kwietnia 2017 r. umowę sprzedaży inwestorowi nieruchomości gruntowych. Inwestorem była austriacka firma Egger- producent płyt meblowych.\n\n\n\nW ocenie oskarżyciela, burmistrz Kamil Kozłowski i prezes Marek Świątek pomimo obowiązywania od 2016 r. nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Biskupiec, podnoszącego wartość objętego nim terenu, nie dokonali ponownego oszacowania wartości części działek wniesionych do spółki wodociągowej aportem przez Gminę Biskupiec, jak również w cenie sprzedaży inwestorowi tych nieruchomości nie uwzględnili części podatku VAT oraz szeregu innych kosztów.\n\n\n\nW rezultacie oskarżeni swoim działaniem mieli wyrządzić spółce PWiK w Biskupcu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w łącznej kwocie 7 mln 988 tys. 404 zł - wskazała prokuratura. Obaj oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do zarzucanego im czynu i odmówili składania wyjaśnień.\n\n\n\nPrzed sądem w środę powtórzyli, że nie przyznają się do zarzucanych czynów, ale złożyli wyjaśnienia. Burmistrz Kozłowski powiedział przed sądem, że przyszło mu się obecnie tłumaczyć z tego, że ściągnął do Biskupca największego inwestora w województwie warmińsko-mazurskim i jednego z największych w Polsce, ponieważ Egger zainwestował w fabrykę 1 mld 700 mln zł - mówił.\n\n\n\nWyjaśnił, że w 2017 roku CBA wszczęła z zakresu sprzedaży nieruchomości kontrolę w urzędzie miasta w Biskupcu, która trwała 7 miesięcy. Postępowanie umorzono, jednak po wniosku lokalnych stowarzyszeń i na wniosek Lidii Staroń na nowo wszczęto postępowanie śledcze- powiedział burmistrz. Wyjaśnił, że działki, które trafiły do sprzedaży zostały wycenione przez rzeczoznawcę wyłonionego w przetargu.\n\n\n\nJak mówił, ten wycenił 1 metr kwadratowy działki na 26,73 zł. Powołany przez prokuraturę biegły stwierdził, że działki powinny być wycenione drożej. Według biegłego metr kwadratowy gruntu powinien kosztować 79,63 zł.\n\n\n\nBurmistrz ocenił, że wycena, którą podał biegły powołany przez prokuraturę, jest niewspółmierna do charakteru terenu. Jak podkreślił Kozłowski, działki które kupił inwestor były w szczerym polu, nieuzbrojone i bez dojazdu. Burmistrz podał dla porównania ceny działek sprzedane w tym czasie przez gminę w centrum miasta. Te uzbrojone i z dojazdem zostały wycenione od 22 zł do 46 zł za metr kwadratowy.\n\n\n\nPodkreślił, że gmina naliczyła opłatę planistyczną od inwestora, która wyniosła ponad 2 mln zł. Wskazał, że wraz z pojawieniem się firmy Egger, Biskupiec odniósł korzyści. Firma dała zatrudnienie 520 osobom, powstało też kilkaset miejsc dla kooperantów. Dodał, że po rozpoczęciu działalności fabryki wpływy do budżetu miasta z tytułu PIT i CIT oraz podatku od nieruchomości wzrosły.\n\n\n\nKolejny termin sąd wyznaczył na 23 listopada.\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. PAP\/Tomasz Waszczuk\n","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128662,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W środę rozpoczął się proces przeciwko burmistrzowi Biskupca, Kamili Kozłowskiemu oraz prezesowi tamtejszego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji, Markowi Świątkowi. Obydwaj odpowiadają za wyrządzenie szkody w wielkich rozmiarach spółce wodociągowej w Biskupcu.
reklama
Prokurator zarzuca im brak spełnienia obowiązków przy przygotowaniu inwestycji i zbycie nieruchomości w 2017 roku. Oskarżeni, pomimo obowiązywania od 2016 roku nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Biskupiec, nie dokonali ponownego oszacowania wartości części działek wniesionych do spółki wodociągowej, a następnie nie uwzględnili części podatku VAT i innych kosztów przy sprzedaży działek inwestorowi – austriackiej firmie Egger, producentowi płyt meblowych.
W wyniku tych działań oskarżeni mieli narazić spółkę PWiK w Biskupcu na szkodę majątkową w łącznej kwocie 7.988.404 zł.
reklama
Podczas pierwszej rozprawy, Kamil Kozłowski tłumaczył, że sprowadzanie do Biskupca tak dużego inwestora miało na celu pomoc w rozwoju miasta. Fabryka Egger dała zatrudnienie 520 osobom i przyniosła korzyści budżetowe dla miasta. Jednakże biegły powołany przez prokuraturę stwierdził, że nieruchomości zostały wycenione zbyt nisko.