fbpx
3 C
Olsztyn
czwartek, 2 grudnia, 2021
reklama

Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat

reklama

W Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko „Łupaszce”.

Odprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.

Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. – Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych – mówił wojewoda Chojecki.

reklama

Józef Rusak ps. „Bylina” urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko „Łupaszce”. Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.

Czytaj też:  Wyjątkowa Akcja Charytatywna w Galerii Warmińskiej

Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. – Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala – przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się – opowiadał.

Źródło: PAP; Fot. UW Olsztyn

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama