\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_ttl":"Odszedł w wieku 101 lat mjr Józef Rusak ps. Bylina. W Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe ","spintaxed_cnt":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_ttl":"Odszedł w wieku 101 lat mjr Józef Rusak ps. Bylina. W Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe ","spintaxed_cnt":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_ttl":"Odszedł w wieku 101 lat mjr Józef Rusak ps. Bylina. W Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe ","spintaxed_cnt":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_ttl":"Odszedł w wieku 101 lat mjr Józef Rusak ps. Bylina. W Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe ","spintaxed_cnt":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_ttl":"Odszedł w wieku 101 lat mjr Józef Rusak ps. Bylina. W Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe ","spintaxed_cnt":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","spintaxed_cnt2":" \n\nWe wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nMajor Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nPodczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","original_ttl":"Odbyły się uroczystości pogrzebowe mjr Józefa Rusaka ps. Bylina. Zmarł w wieku 101 lat","original_cnt":"\nW Lidzbarku Warmińskim odbyły się we wtorek uroczystości pogrzebowe zmarłego w wieku 101 lat majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Aresztowany w 1948 r. przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa mjr Rusak podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\".\n\n\n\nOdprowadzenie śp. mjr Rusaka na cmentarz komunalny poprzedziła msza pogrzebowa w kościele świętych Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.\n\n\n\nWojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypominając postać majora Józefa Rusaka podkreślił, że od początku wojny działał on w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego \"Kmicica\". - Po rozbrojeniu tego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu jego pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, pozostałych przy życiu żołnierzy przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 podjęli nierówną walkę z polskimi i sowieckimi komunistami. Czekał ich los Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych - mówił wojewoda Chojecki.\n\n\n\nJózef Rusak ps. \"Bylina\" urodził się 17 marca 1920 r. we wsi Falewicze. Po wojnie zamieszkał w Lidzbarku Warmińskim, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko \"Łupaszce\". Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.\n\n\n\nFundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie Rusaka. - Przyprowadzili do więzienia moją żonę i synka, miał kilka miesięcy, dali herbatę, ciastka. Powiedzieli, że tak może być, muszę tylko podpisać i donosić. W celi siedziałem wówczas z jednym majorem. Powiedziałem mu, że podpiszę, ale nie będę kapował. On na to, że jak mnie raz złamią, to potem zawsze będą łamali, a ja do końca życia nie znajdę spokoju. Wtedy powiedziałem tym, co mnie przesłuchiwali, że nie podpiszę. Że sumienie mi nie pozwala - przelewałem z kolegami krew, a teraz mam na nich donosić? Nie zgodzę się - opowiadał.\n\n\n\n\n\n\n\nŹródło: PAP; Fot. UW Olsztyn\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":125910,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
We wtorek w Lidzbarku Warmińskim odbyły się uroczystości pogrzebowe majora Józefa Rusaka ps. Bylina, jednego z pierwszych żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK, który zmarł w wieku 101 lat. Przed pogrzebem odprawiona została msza w kościele św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim.
reklama
Major Józef Rusak od początku wojny działał w konspiracji, a od 1943 r. był łącznikiem w oddziale por. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Po rozbrojeniu jego oddziału przez Sowietów i wymordowaniu pięćdziesięciu członków wraz z dowódcą, przejął mjr Szendzielarz. Po roku 1945 walczył z polskimi i sowieckimi komunistami jako Żołnierz Wyklęty. Został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1948 r. i podczas przesłuchań był torturowany i namawiany do współpracy przeciwko „Łupaszce”. Zwolniony z więzienia w 1953 roku, był inwigilowany z przerwami aż do 1989 r.
Podczas uroczystości pogrzebowych Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki przypomniał postać majora Józefa Rusaka i podkreślił jego bohaterstwo i niezłomność. Natomiast Fundacja Nie zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich przytoczyła wspomnienie rusaka, który opowiedział o tym, jak był namawiany do donoszenia na swoich kolegów po przesłuchaniach.