0
-7 C
Olsztyn
wtorek, 13 stycznia, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Jazda po krawędzi wulkanu: Chwietczuk i Baran przed Rajdem Azorów

WiadomościJazda po krawędzi wulkanu: Chwietczuk i Baran przed Rajdem Azorów

Na środku Atlantyku, w połowie drogi między Lizboną a Nowym Jorkiem, po raz 55. rozegrany zostanie Rajd Azorów. Lokalizacja na wulkanicznej wyspie São Miguel oraz niesamowite krajobrazy powodują, że jest jedną z najbardziej spektakularnych i malowniczych rund w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Europy. Nieprzewidywalna pogoda, konfiguracja odcinków i specyficzna, bardzo zmienna przyczepność nawierzchni – z tym zmierzą się w ten weekend Adrian Chwietczuk i Jarek Baran w Skodzie Fabii Rally2 evo.

reklama

Kierowca z Olsztyna ma za sobą dopiero kilkanaście startów w rajdach rangi mistrzostw krajowych, a już za moment zaliczy swój drugi start w cyklu Rajdowych Mistrzostw Europy. Rozwój i nauka – ten cel przyświeca zespołowi Chwietczuka od początku. Udział w Rajdzie Azorów jest niewątpliwie jednym z najważniejszych kroków w karierze każdego kierowcy. Adrian ma u swojego boku zarówno bardzo doświadczonego pilota Jarka Barana, który z sukcesami startował na wyspie Świętego Michała czterokrotnie, jak również zespół doświadczonej ekipy technicznej Hołowczyc Racing. Jak sam przyznaje, celem jest pokonanie ponad 200-kilometrowej trasy całego rajdu, aby z satysfakcją w sobotni wieczór wjechać na metę w Ponta Delgada, stolicy archipelagu. Czy debiutując w tym rajdzie zwycięży uczestnik mistrzostw świata i lider cyklu ERC Mikkelsen, czy może walczący o podium w europejskim czempionacie Marczyk, Llarena i Lukyanuk pokonają wielokrotnego mistrza Azorów Mourę? O tym zdecyduje trzynaście odcinków specjalnych rozgrywanych w piątek i sobotę.

Na środku Atlantyku, w połowie drogi między Lizboną a Nowym Jorkiem, po raz 55. rozegrany zostanie Rajd Azorów. - Jazda po krawędzi wulkanu: Chwietczuk i Baran przed Rajdem Azorów

– Rajdem Azorów zacząłem nowy rozdział mojego rajdowego życia. Wydawało mi się, że coś tam już wiem o szutrach, ale tutejsze trasy nie mają nic wspólnego z moim dotychczasowym doświadczeniem na luźnej nawierzchni. Nie można ich porównać do zawodów w Polsce, Estonii czy na Litwie. Odcinki są wręcz magiczne, a obrazy za oknem zmieniają się z każdym kilometrem – od widoku na ocean lub jezioro po jazdę jak w dżungli. Trudno to opisać. Krajobraz jest mocno dynamiczny, podobnie jak cała trasa. Jazda zakręt w zakręt i to na wąskich odcinkach. Bardzo techniczne próby, otoczone wysokimi skałami. Po prostu nie ma miejsca na błąd czy dekoncentrację. Przyleciałem na środek Atlantyku po doświadczenie i naukę jazdy wolnych, krętych odcinków. To doskonałe zawody do wyjścia poza strefę komfortu i znane sobie specyfiki szutrów. Mam wsparcie Jarka, świetny samochód dostarczony przez Hołowczyc Racing, wyśmienitych inżynierów i mechaników. Na testach wykonaliśmy dużą pracę nad ustawieniem i wydaje mi się, że pod tym względem jesteśmy dobrze przygotowani. Teraz trzeba to „tylko” zebrać w całość i pojechać bezbłędnie, aby osiągnąć swój kolejny cel, czyli wjechać na metę Rajdu Azorów – powiedział Adrian Chwietczuk.

reklama
Na środku Atlantyku, w połowie drogi między Lizboną a Nowym Jorkiem, po raz 55. rozegrany zostanie Rajd Azorów. - Jazda po krawędzi wulkanu: Chwietczuk i Baran przed Rajdem Azorów

– Zdaniem wielu Rajd Azorów to najpiękniejszy rajd świata i bardzo się cieszę, że tu wracam. Na niepowtarzalny rajdowy klimat, który tu panuje składają się: pasja do sportów motorowych mieszkańców wyspy, niezapomniane plenery i absolutnie fantastyczne odcinki specjalne. Wyspa Sao Miguel słynie ze zmiennej pogody i jest to dodatkowy „gracz” w rajdowej układance. Choć trasy są ogólnie znane i powtarzane od lat, to właśnie zmienna pogoda sprawia, że każda edycja rajdu jest inna i nie raz zepsuła faworytom plany. Pierwszy dzień zapoznania był jednym z najładniejszych jakie dotychczas widziałem na Azorach ale prognozy na piątek przewidują opady. To oznacza, że dwa długie odcinki rozpoczynające rajd mogą być błotniste i miejscami w chmurach przykrywających szczyty. Start w Rajdzie Azorów to wyzwanie dla bardzo doświadczonych zawodników, ale też miejsce zbierania bezcennych doświadczeń. Mam ogromny szacunek dla Adriana za konsekwencję w realizacji sportowych planów. Trzymajcie za nas kciuki! – dodał Jarek Baran.

Na środku Atlantyku, w połowie drogi między Lizboną a Nowym Jorkiem, po raz 55. rozegrany zostanie Rajd Azorów. - Jazda po krawędzi wulkanu: Chwietczuk i Baran przed Rajdem Azorów

Źródło: Zespół rajdowy Adriana Chwietczuk

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
Włącz powiadomienia e-mail
Wyślij maila o
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Paleciaki elektryczne a wytyczne UDT – co musisz wiedzieć?

To coraz popularniejsze rozwiązanie w polskich magazynach, sklepach i centrach logistycznych

Złoto jako realne zabezpieczenie w czasach niestabilności

Jak wybrać właściwe sztabki złota do swojego portfela?

Czego nie robić po powiększaniu ust? Warto wiedzieć!

Pierwsze dni wymagają szczególnej ostrożności.

Takiej klubowej nocy Olsztyn dawno nie miał. Dwa parkiety i goście z całej Polski

Całonocna impreza z muzyką elektroniczną już w weekend w KOT Art Bar.

Stylowe wnętrze jako proces – jak łączyć meble, światło i dodatki bez chaosu

Konsole, komody i witryny – meble drugiego planu, które robią różnicę.

Buty Bennon – co warto wiedzieć przed zakupem?

Na co zwrócić uwagę kupując buty robocze?

Jak urządzić salon, w którym naprawdę się żyje? Pięć błędów, które kosztują Twój komfort

Większość z nas automatycznie ustawia kanapę pod ścianą. Problem w tym, że często to rozwiązanie pozbawia salon przytulności i funkcjonalności.

Kormoran Kortowiady dla Braci Figo Fagot

Bracia Figo Fagot dzięki głosom publiczności wystąpią ponownie podczas Kortowiady 2026!

Magazyn, który pracuje za firmę – kiedy obsługa staje się przewagą

Obsługa magazynowa jako element strategii biznesowej.

Mszyce pod kontrolą – jak rozpoznać problem i skutecznie chronić rośliny

Mszyce to jeden z najbardziej problematycznych szkodników.
reklama
reklama