\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_ttl":"ME 2021. \"Grupa śmierci\" startuje już dziś ","spintaxed_cnt":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","spintaxed_cnt2":" \nDzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej \"grupą śmierci\" tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy - Portugalii - są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna\" - powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nMecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej - mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.\n\n\n\n\"Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.\n\n\n\nDidier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga\" - ostrzegł.\n\n\n\nWtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","original_ttl":"ME 2021. Dziś startuje \"grupa śmierci\"","original_cnt":"\nWe wtorek odbędą się dwa mecze grupy F piłkarskich mistrzostw Europy, uchodzącej za \"grupę śmierci\" tegorocznego turnieju. W Budapeszcie Węgry podejmą broniącą tytułu Portugalię, a w Monachium Niemcy zagrają z Francją.\n\n\n\n\"W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie\" - podsumował selekcjoner Portugalii Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.\n\n\n\nRywal mistrzów Starego Kontynentu - Węgry - to teoretycznie najsłabszy zespół z tej czwórki, ale we wtorkowy wieczór będzie miał wsparcie ok. 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.\n\n\n\n\"Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jaka jest atmosfera podczas meczu mistrzostw Europy u siebie. Nie mogę się tego doczekać, a tę datę mam w głowie od wielu miesięcy\" - powiedział kapitan gospodarzy Adam Szalai.\n\n\n\nSpotkanie w stolicy Węgier zaplanowano na godzinę 18. Trzy godziny później w Monachium rozpocznie się jeden z największych europejskich szlagierów - mistrzowie świata z 2014 roku Niemcy zagrają z triumfatorem mundialu w 2018 - Francją.\n\n\n\n\"Mamy tę przewagę, że gramy u siebie, ale z drugiej strony i Francja, i Portugalia mają tylu doświadczonych piłkarzy, że to, gdzie jest mecz, nie musi mieć większego znaczenia\" - przyznał selekcjoner Niemiec Joachim Loew.\n\n\n\nJego francuski odpowiednik Didier Deschamps bez wahania zgadza się z tezą, że Francja jest wśród największych faworytów turnieju.\n\n\n\n\"Nie będę się bronił przed tym statusem, który dzielimy z kilkoma innymi zespołami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy uważają, że wygraliśmy jeszcze zanim wyjdziemy na boisko. A do tego daleka droga\" - przestrzegł.\n\n\n\nWtorkowe zmagania zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej ME. Turniej potrwa do 11 lipca.\n\n\n\nźródło: PAP, fot. EPA\/LUKAS BARTH-TUTTAS\n","notix_push_sended":"false","rank_math_seo_score":8,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114927,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Dzisiaj ruszają dwa mecze grupy F na piłkarskich mistrzostwach Europy, zwanej „grupą śmierci” tegorocznego turnieju. Węgry zagrają z broniącą tytułu Portugalią w Budapeszcie, a Niemcy zmierzą się z Francją w Monachium.
reklama
„W grupie jest dwóch mistrzów świata i mistrz Europy. To mówi samo za siebie” – stwierdził selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, cytowany w serwisie uefa.com.
Rywalkami obrońcy tytułu mistrza Europy – Portugalii – są trzy pozostałe zespoły, w tym teoretycznie najsłabsza drużyna z Węgier. Niemniej, we wtorek wieczorem Węgrzy będą mieli na swojej stronie wsparcie około 60 tysięcy kibiców. Władze Budapesztu zgodziły się bowiem na stuprocentowe wypełnienie trybun stadionu Puskas Arena.
reklama
„Nie mogę sobie wyobrazić, jak fantastyczna będzie atmosfera podczas meczu na mistrzostwach Europy u siebie. O tym dniu marzę od dawna” – powiedział kapitan drużyny gospodarzy Adam Szalai.
Mecz w stolicy Węgier zostanie rozegrany o godzinie 18. Natomiast trzy godziny później w Monachium odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań fazy grupowej – mistrzowie świata z 2014 roku, Niemcy, zagrają z triumfatorem mundialu w 2018, Francją.
„Mamy przewagę, ponieważ gramy u siebie, ale z drugiej strony zarówno Francja, jak i Portugalia mają wielu doświadczonych piłkarzy, więc to, gdzie odbywa się mecz, nie musi mieć większego znaczenia” – zauważył selekcjoner Niemiec, Joachim Loew.
Didier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji, zgodził się, że jego zespół jest jednym z głównych faworytów turnieju.
„Nie odbieram nam tego statusu, który dzielimy z kilkoma innymi drużynami. Ale to nam niczego nie gwarantuje. Niektórzy myślą, że wygramy mecze jeszcze przed wyjściem na boisko. Jednak dzieli nas długa droga” – ostrzegł.
Wtorkowe mecze zakończą pierwszą kolejkę fazy grupowej mistrzostw Europy. Turniej potrwa aż do 11 lipca.