fbpx
8 C
Olsztyn
środa, 27 października, 2021

W Olsztynie od lat nie ma dobrego klimatu dla inwestycji [OPINIE]

Cóż, obawy znacznej grupy olsztynian, niektórych lokalnych mediów oraz przedstawicieli opozycji w Radzie Miasta Olsztyna z końcem maja potwierdziły się. Wylicytowana za 21 milionów złotych działka przy ulicy Głowackiego jednak nie została sprzedana. Strony niedoszłej do skutku transakcji, czyli Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz i warszawski deweloper Wojciech Musiał, nawzajem obarczają się winą za taki obrót sprawy. Dziś jedno jest pewne – osiągnięta w toku licytacji, bardzo wysoka kwota, niespotykana w naszych warunkach, nie wpłynie na miejskie konto.


Sądzę, że w kolejnej procedurze już takiej ceny nie uda się osiągnąć, a wokół przedmiotowej nieruchomości będzie krążyła zła sława wśród potencjalnych inwestorów. Mamy tu klasyczny przykład sytuacji „słowa przeciwko słowu”. Z jednej strony, niedoszły nabywca od początku nie ukrywał swoich planów co do tej działki i to też miało w pewien sposób uzasadniać zaproponowaną przez niego cenę. Z drugiej zaś, miasto musi działać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ale i stać na straży interesu mieszkańców. Warto zwrócić też uwagę na fakt, iż niedokonanie tej transakcji stawia pod dużym znakiem zapytania nie tylko realizację modernizacji Hali widowiskowo-sportowej „Urania”, gdyż środki ze sprzedaży działki miały zapewnić wkład własny, ale również wiarygodność miasta, jako partnera biznesowego, w ogóle.


Na tę sprawę należy patrzeć w szerszym kontekście: w mojej ocenie, od wielu lat nie ma w Olsztynie dobrego klimatu dla prywatnych inicjatyw, również tych gospodarczych, dla biznesu. Z kolejnym jaskrawym przejawem tego zjawiska mamy teraz do czynienia. Takie, a nie inne, podejście władz Olsztyna do potencjalnych inwestorów – pracodawców, nieumiejętność ich zachęcania i pozyskiwania, powoduje, że nasze miasto staje się coraz mniej atrakcyjne, szczególnie dla ludzi młodych. Konsekwencją utrzymywania się takiego stanu rzeczy będzie jego dalsze wyludnianie się oraz sukcesywna utrata istotnych funkcji społeczno-gospodarczych. A wcale nie musi tak być!
Uważam, że Olsztyn ma potencjał, by być metropolią z prawdziwego zdarzenia, godną miana stolicy Warmii i Mazur – realnego centrum funkcjonowania regionu, które chętnie wybiera się jako miejsce do życia, pracy itd. Jednak do wykorzystania tego potencjału potrzeba opracowania i realizacji całościowej koncepcji – wizji miasta nowoczesnego, ale czerpiącego ze swej przeszłości i dorobku kulturowego. Taka koncepcja oraz immanentnie z nią związany plan działania, aby przyniosły pożądane skutki, mogą powstać jedynie w drodze dialogu władz z mieszkańcami, a tego też, niestety, w grodzie nad Łyną od dawna brakuje.

Radosław Nojman
Prawnik, pasjonat historii i krajoznawstwa, działacz społeczno-polityczny oraz publicysta

15 KOMENTARZY

15 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Radosław Nojman
Prawnik, pasjonat historii i krajoznawstwa, działacz społeczno-polityczny oraz publicysta