9 C
Olsztyn
sobota, 18 maja, 2024
reklama

„Hardkor Disko” wygląda dokładnie tak, jak chcieliśmy – rozmowa z Kacprem Fertaczem

Olsztyn„Hardkor Disko” wygląda dokładnie tak, jak chcieliśmy – rozmowa z Kacprem Fertaczem

Na zakończonym niedawno 39. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę za najlepsze zdjęcia otrzymał film „Hardkor Disko”. Operatorem pracującym przy debiucie fabularnym Krzysztofa Skoniecznego był Kacper Fertacz, 29-letni filmowiec, który wychował się w Olsztynie. Z tym reżyserem współpracował również podczas kręcenia wideoklipów m.in. Jamala, Mister D. i Gurala. Poza pracą operatora zajmuje się także efektami specjalnymi, pracował jako digital compositor przy filmach „Antychryst” i „Melancholia” Larsa von Triera.
Pochodzi pan z rodziny o tradycjach aktorskich, filmowych i telewizyjnych. Można powiedzieć, że nie było innego wyjścia, niż pójść w tym kierunku. Czy może chciałeś studiować np. ekonomię?
Szczerze mówiąc, rodzice nigdy nie naciskali mnie na wybranie jakiegokolwiek zawodu, od dziecka interesowałem się filmami i przyszło to jakoś naturalnie. Poza tym mama (Joanna Fertacz – przyp. red.) pracowała w teatrze, a ojciec (Piotr Bałtroczyk – przyp. red.) związany był bardziej z radiem i telewizją, więc mogę śmiało powiedzieć, że przetarłem ścieżkę do świata filmu samodzielnie. Natomiast zawsze mnie wspierali i mimo że bardzo trudno dostać się do szkoły filmowej, nigdy nie namawiali mnie, żebym zdawał na wszelki wypadek jeszcze na inny kierunek.
Jak poznałeś Krzysztofa Skoniecznego?
Poznaliśmy się przy okazji zdjęć do teledysku Muzykoterapii „Komedia” i bardzo się wtedy zaprzyjaźniliśmy. Od tamtej pory pracowaliśmy razem nad wszystkimi projektami Krzyśka.
 
Z „Hardkor Disko” wiązano ogromne nadzieje. Czy pół roku po premierze zmieniłbyś coś w swoich zdjęciach?
 
Szczerze mówiąc – nie. Zrobiliśmy „Hardkor Disko” najlepiej, jak umieliśmy, a co najważniejsze dokładnie tak, jak chcieliśmy. Uważam, że wyszedł nam bardzo dobry film. Będziemy się starać, żeby następny był jeszcze lepszy.
 
Jamal, Dorota Masłowska, Gural – którą z gwiazd muzyki wspominasz najlepiej?
Każdy z teledysków był osobną przygodą. Ciężko wskazać jakąś konkretną.
 
Otrzymałeś niedawno Złote Lwy w Gdyni. Byłeś zaskoczony? Bo wiele osób zwracało uwagę na świetne zdjęcia w filmie „Hardkor Disko” i powinieneś czuć, że nagroda jest w twoim zasięgu.
Pewnie, że byłem zaskoczony. Po pierwsze „Hardkor Disko” to był debiut, po drugie zrobiony całkowicie niezależnie, bez dotacji z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i bez żadnych sponsorów. Po prostu zebraliśmy się i zrobiliśmy razem film. Tym bardziej cieszy, że został zauważony, bo na festiwal w Gdyni weszliśmy niejako tylnym wejściem.
 
Nad czym pan teraz pracuje?
 
Właśnie skończyłem pierwszą część zdjęć do polsko-czesko-słowackiej koprodukcji „Czerwony Kapitan” w reżyserii Mihala Kollara. Jest to adaptacja bestsellerowego słowackiego thrillera. W roli głównej zobaczymy Macieja Stuhra, a oprócz niego plejadę czeskich i słowackich aktorów.
Michał Krawiel

reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Polecane
Ogłoszenia