fbpx
-7 C
Olsztyn
wtorek, 7 grudnia, 2021
reklama

Miasto nie chce oddać cennych gruntów przesiedleńcowi

reklama

Zwrotu 24 hektarów atrakcyjnego terenu, położonego nad jeziorem Krzywym żąda Jan Bolewski, przesiedleniec, który od 1978 roku mieszka  Niemczech. Władze miasta nie chcą oddać terenu – informuje Polska Agencja Prasowa.

Po wyjeździe do Niemiec w 1978 r. nieruchomość Bolewskich przejął Skarb Państwa, a w 1992 roku w wyniku komunalizacji przejęła ją gmina Olsztyn. I to ona jest wpisana do księgi wieczystej. Jest tam jednak zastrzeżenie mówiące o tym, że gmina nie może dysponować tym terenem do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego.

Sąd Okręgowy w Olsztynie orzekł jednak, że nieruchomość nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa, więc późniejsza jej komunalizacja była niezgodna z prawem. Z unieważnieniem decyzji o komunalizacji ziemi nie zgadzają się władze miasta, które w 2012 r. zaskarżyły tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA skargę odrzucił. Teraz ratusz składa skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

reklama

Gdy postępowanie dotyczące unieważnienia komunalizacji nieruchomości zakończy się pomyślnie dla byłego przesiedleńca, to Sąd Rejonowy w Olsztynie będzie mógł wznowić zawieszone od 2007 roku postępowanie dotyczące wpisania Bolewskiego jako właściciela ziemi nad jeziorem Krzywym w księdze wieczystej nieruchomości. Będzie to już ostatnie postępowanie dotyczące zwrotu tej nieruchomości.

Jedno rozstrzygnięcie sądowe zakończone po myśli Bolewskiego jest już prawomocne. Sąd Okręgowy w Olsztynie orzekł, że Skarb Państwa nie uzyskał własności nieruchomości nad jeziorem Krzywym w Olsztynie po wyjeździe rodziny Bolewskich na stałe do Niemiec i Jan Josef Bolewski, jako jedyny spadkobierca swoich rodziców, może ubiegać się o zwrot ziemi.

Orzekając o tym, że Bolewski może ubiegać się o zwrot ziemi, Sąd Okręgowy w Olsztynie ocenił, że nieruchomość nad jeziorem Krzywym nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa z mocy prawa, tzn. na podstawie ustawy z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach. Sąd uznał wtedy, że nie zostały spełnione dwie przesłanki z ustawy, tak by nieruchomość mógł nabyć Skarb Państwa.

Czytaj też:  Policjanci uratowali szczenięta błąkające się po drodze S7

Według sądu ojciec Bolewskiego jak i on sam nigdy nie utracili obywatelstwa polskiego. Powołał się przy tym na decyzję z 2009 r., kiedy to ówczesny minister SWiA uznał za nieważną decyzję z 1979 roku o pozbawieniu Bolewskich obywatelstwa polskiego.

Sąd podkreślił, że nie została spełniona także druga przesłanka, w myśl której Skarb Państwa mógłby przejąć nieruchomości po wyjeździe Bolewskich. Chodzi o to, że nieruchomość ta nie należała do ojca Bolewskiego przed 1 stycznia 1945 roku. Zgodnie z prawem utrata nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa dotyczy osób, które zachowały nieruchomość należącą do nich przed 1 stycznia 1945 roku. Tymczasem ojciec powoda nabył nieruchomość dopiero 4 lutego 1949 roku.

Wobec niespełnienia obu przesłanek nieruchomość nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa po wyjeździe Bolewskich do Niemiec – uznał sąd. Jeśli zatem – w myśl przepisów – nieruchomość nie przeszła na rzecz Skarbu Państwa, to niezgodna z prawem była późniejsza jej komunalizacja. Szef MSWiA na wniosek Bolewskiego uznał w 2011 r., że przejęcie przez gminę terenu jest nieważne.

 Sprawa Bolewskiego jest kolejną na Warmii i Mazurach próbą odzyskania przez spadkobierców ziemi pozostawianej przez tzw. późnych przesiedleńców, którzy wyjechali na stałe do Niemiec. Mężczyzna ma podwójne obywatelstwo – polskie i niemieckie.

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama