Spokojny poranek zamienił się w dramatyczną walkę z żywiołem. Kiedy na miejsce dotarli pierwsi strażacy, płomienie obejmowały już cały dach budynku mieszkalnego. Sytuacja była na tyle poważna, że część konstrukcji zawaliła się do środka. Ratownicy nie mieli pewności, czy wewnątrz nie znajdują się ludzie. W trakcie akcji dokonali również niezwykłego odkrycia.
Groźny pożar budynku wielorodzinnego w Wielbarku
W czwartek, 5 listopada 2026 roku, około godziny 9:00 doszło do groźnego pożaru budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy ul. Mikołaja Kopernika w Wielbarku, w powiecie szczycieńskim.
Ogień bardzo szybko objął konstrukcję dachu. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, płomienie obejmowały już całe zadaszenie. Pożar był tak rozwinięty, że znaczna część dachu zawaliła się do wnętrza budynku.
Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie, płonął murowany, dwukondygnacyjny obiekt o wymiarach 15 na 14 metrów i wysokości około 8 metrów.
Jeszcze przed przybyciem ratowników jedna osoba samodzielnie opuściła budynek. Nie odniosła obrażeń i nie zgłaszała żadnych dolegliwości związanych z pożarem.
Strażacy przeszukiwali płonący budynek. Nie było wiadomo, czy ktoś pozostał w środku
Jako pierwsi działania ratowniczo-gaśnicze rozpoczęli druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wielbarku. Strażacy zabezpieczyli teren, przystąpili do gaszenia płomieni i jednocześnie bronili pobliskiego budynku gospodarczego przed rozprzestrzenieniem się ognia. Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ nie było pewności, czy wewnątrz płonącego domu nie znajdują się kolejne osoby.
Równolegle z gaszeniem pożaru prowadzono więc działania poszukiwawcze. Po przybyciu kolejnych zastępów Państwowej Straży Pożarnej zwiększono liczbę prądów gaśniczych i podawano wodę również do wnętrza budynku. Ratownicy przeszukali obiekt. Na szczęście nie odnaleźli w nim żadnych osób.
Wśród zgliszczy odnaleźli psa i kota. Zwierzęta zostały uratowane
Podczas przeszukiwania budynku strażacy natrafili na dwóch czworonożnych mieszkańców domu. Wewnątrz znajdowały się pies i kot. Ratownicy ewakuowali zwierzęta na zewnątrz, a następnie przekazali je właścicielce. Jak przekazali szczycieńscy strażacy, oba zwierzęta nie miały widocznych obrażeń.
To jeden z pozytywnych momentów dramatycznej akcji, podczas której ratownicy musieli mierzyć się nie tylko z ogniem, ale również z poważnymi uszkodzeniami konstrukcji budynku.
Dach został zniszczony. Strażacy rozbierali nadpalone elementy konstrukcji
Po opanowaniu płomieni rozpoczął się kolejny, wymagający etap działań. Strażacy musieli usuwać uszkodzone i nadpalone elementy konstrukcji dachu oraz ścian. Konieczna była także częściowa rozbiórka komina.
Skala zniszczeń była ogromna. Na zdjęciach udostępnionych po akcji widać wypalone drewniane belki, uszkodzoną więźbę dachową oraz fragmenty pokrycia, które nie wytrzymały działania wysokiej temperatury.
Ratownicy prowadzili również dogaszanie nadpalonych elementów i usuwali pozostałości zniszczonej konstrukcji. Jednocześnie starali się ograniczyć straty mieszkańców. Z budynku wynoszono meble, odzież, dokumenty oraz inne przedmioty należące do lokatorów. Odsłonięte części obiektu zabezpieczono plandekami, aby ochronić je przed opadami i dalszym niszczeniem.
Mieszkańcy otrzymają lokale zastępcze. Pomoc zadeklarowała gmina
Pożar spowodował tak poważne zniszczenia, że konieczne stało się zorganizowanie pomocy mieszkaniowej dla osób zamieszkujących budynek.
W trakcie działań strażaków na miejscu pojawili się pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Poinformowali, że mieszkańcom zostaną zapewnione zastępcze lokale mieszkalne z zasobów gminnych.
W pomoc zaangażował się również Urząd Miejski w Wielbarku, który zorganizował posiłek regeneracyjny dla ratowników uczestniczących w wieloetapowej akcji. Po zakończeniu gaszenia oraz prac rozbiórkowych strażacy skontrolowali budynek kamerą termowizyjną. Nie stwierdzili już zarzewi ognia.
Ze względu na rozległe zniszczenia i ryzyko ponownego pojawienia się płomieni na miejscu pozostawiono jednak zastęp OSP Wielbark, który dozorował pogorzelisko.
W działaniach uczestniczyli strażacy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Na miejscu obecny był także patrol policji. Przyczyna pożaru nie została wskazana w przekazanym komunikacie KP PSP w Szczytnie.
źródło: KP PSP w Szczytnie