Nie chciała wpuścić męża do swojego mieszkania, ale ten znalazł inny sposób, by dostać się do środka. Finał tej interwencji był dla 43-latka jeszcze bardziej pechowy, bo podczas sprawdzania jego danych policjanci odkryli coś, czego prawdopodobnie się nie spodziewał.
Wszedł na dach, potem na balkon
W niedzielę, 4 października, po godz. 19 policjanci interweniowali w jednej z miejscowości na terenie gminy Sępopol. O pomoc poprosiła kobieta, której mąż bez jej zgody dostał się do należącego do niej mieszkania. Małżonkowie nie mieszkają razem. Mężczyzna przyjechał z Gdańska, jednak kobieta nie chciała wpuścić go do środka.
Jak wynika z informacji policji, 43-latek nie zrezygnował po odmowie. Wszedł na dach bloku, a następnie przedostał się na balkon mieszkania.
Tam wybił szybę w drzwiach balkonowych i dostał się do wnętrza. Kobieta opuściła mieszkanie i czekała na przyjazd funkcjonariuszy przed budynkiem. Gdy policjanci weszli do środka, zastali mężczyznę śpiącego. W drzwiach balkonowych była wybita szyba, a na podłodze leżało szkło.
Policjanci sprawdzili jego dane
Funkcjonariusze poinformowali kobietę o możliwości złożenia wniosku o ściganie 43-latka w związku ze zniszczeniem mienia. Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że jest on poszukiwany listem gończym. 43-latek został wcześniej skazany za przestępstwo niealimentacji. Ma do odbycia karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności.
Z mieszkania trafi za kraty
Nietypowa próba dostania się do mieszkania zakończyła się więc dla mężczyzny zatrzymaniem. Zamiast spędzić noc w lokalu, do którego dostał się przez balkon, trafił w ręce policjantów i najbliższe pół roku spędzi za kratami.
źródło: KPP Bartoszyce