W gminach na Warmii i Mazurach trwają postępowania, które mogą zdecydować o przyszłości przydrożnych drzew. Społecznicy obawiają się, że bez dokładnych badań z krajobrazu regionu mogą zniknąć także cenne i historyczne aleje.
Blisko 7 tysięcy drzew wskazanych przez drogowców
Jak informuje Radio Olsztyn, Zarząd Dróg Wojewódzkich wskazał blisko 7 tysięcy drzew, które według przeprowadzonych analiz mogą stanowić zagrożenie dla użytkowników dróg.
Obecnie gminy prowadzą postępowania administracyjne i analizują wnioski dotyczące ich usunięcia. Z oceną drogowców nie zgadza się inicjatywa społeczna Skraj Drzew, której przedstawiciele obawiają się wycinki także wartościowych przyrodniczo i krajobrazowo alei.
Zbiórka na niezależne badania
Społecznicy uruchomili zbiórkę na profesjonalne ekspertyzy dendrologiczne. Działaczka Natalia Tejs mówiła na antenie Radia Olsztyn, że część samorządów nie ma środków na specjalistyczne badania, a oględziny często ograniczają się do oceny wzrokowej.
Z inicjatywą współpracuje Fundacja Zielone Kujawy, która już teraz wolontariacko bada drzewa. Jej przedstawiciele wystąpili także do gmin o dopuszczenie do udziału w postępowaniach na prawach strony.
Celem zbiórki jest zebranie 50 tysięcy złotych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na ekspertyzy i działania wspierające ochronę przydrożnych drzew.
Wycinki budzą emocje także w Olsztynie
Dyskusja o wycinkach trwa również w Olsztynie. W związku z planowanymi inwestycjami drogowymi, sportowymi i przemysłowymi przewidziano usunięcie ponad 1,3 tysiąca drzew.
Miasto podkreśla, że prace prowadzone są na podstawie decyzji środowiskowych, a inwestycjom mają towarzyszyć nasadzenia zastępcze i inne działania kompensacyjne. Mimo tego skala ingerencji w zieleń nadal budzi duże zainteresowanie mieszkańców.
źródło: Radio Olsztyn