Zwykła kontrola drogowa szybko zamieniła się w pościg ulicami Ełku. Dwaj chłopcy jadący jedną hulajnogą postanowili zignorować polecenia policjantów i rzucili się do ucieczki.
Policyjna kontrola zakończyła się pościgiem
Policjanci patrolujący ulice Ełku zwrócili uwagę na dwie osoby jadące jedną hulajnogą elektryczną. Taki sposób poruszania się jest niezgodny z przepisami, dlatego funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli.
Kierujący hulajnogą nie zamierzał jednak współpracować. Zignorował sygnały wydawane przez policjantów i rozpoczął ucieczkę. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg.
Kilometr niebezpiecznej jazdy
Pościg trwał około kilometra. Młodzi uczestnicy zdarzenia poruszali się z dużą prędkością, stwarzając zagrożenie dla innych osób znajdujących się w pobliżu.
Po zatrzymaniu okazało się, że hulajnogą kierował 12-letni chłopiec, a pasażerem był jego 14-letni kolega. Jeden z nich nie miał kasku.
„To, co mogło wydawać się młodym chłopcom niegroźną zabawą, w rzeczywistości było bardzo niebezpiecznym zachowaniem” – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Ełku.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Konsekwencje zdarzenia nie zakończą się na policyjnej interwencji. Materiały zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który oceni zachowanie nieletnich.
Chłopcy będą musieli odpowiedzieć m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. To jedno z poważniejszych naruszeń przepisów, którego dopuścili się podczas swojej przejażdżki.
Problemy mogą mieć także rodzice
Odpowiedzialność mogą ponieść również rodzice. Zgodnie z obowiązującymi przepisami udostępnienie hulajnogi elektrycznej osobie nieposiadającej wymaganych uprawnień jest wykroczeniem.
Za takie zachowanie grozi kara grzywny wynosząca co najmniej 1000 złotych. Sprawa z Ełku jest kolejnym przykładem pokazującym, że nieodpowiedzialne korzystanie z hulajnóg elektrycznych może mieć poważne skutki nie tylko dla nieletnich, ale także dla ich opiekunów.
źródło: KPP Ełk