Z pozoru nic nie wskazywało na to, że w jednym z kompleksów leśnych na Mazurach mogło dojść do przestępstwa. Dopiero rutynowe działania służb ujawniły nieprawidłowości, które szybko przerodziły się w policyjne dochodzenie.
Niepokojące ślady w kilku miejscach lasu
Na początku lutego policjanci z Komisariatu Policji w Rucianem-Nidzie otrzymali zgłoszenie od Straży Leśnej dotyczące nielegalnej wycinki drzew. Strażnicy zauważyli, że w kilku lokalizacjach doszło do wyrębu bez wymaganych zezwoleń. Ślady prowadziły do trzech różnych punktów na terenie nadleśnictw Maskulińskie i Pisz.
W trakcie kontroli ujawniono brak kilku drzew, w tym sosny, brzozy oraz osiki. Wycinka miała miejsce w krótkich odstępach czasu, na przełomie stycznia i lutego, co wskazywało na zaplanowane działania.
Wspólne działania policji i Straży Leśnej
Po otrzymaniu informacji funkcjonariusze rozpoczęli współpracę ze Strażą Leśną z Nadleśnictwa Maskulińskiego. Dzięki analizie zebranych materiałów oraz ustaleniom w terenie udało się wytypować osobę odpowiedzialną za nielegalny wyrąb.
Śledczy ustalili, że sprawcą był 47-letni mieszkaniec Rucianego-Nidy. Mężczyzna został wezwany na przesłuchanie, podczas którego usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa. Nie kwestionował swojej winy.
Straty sięgnęły niemal tysiąca złotych
Według ustaleń służb, łączna wartość skradzionego drewna wyniosła blisko 1000 złotych. Straty poniósł Skarb Państwa, ponieważ drzewa znajdowały się na terenach należących do nadleśnictw.
Nielegalna wycinka i przywłaszczenie drewna to nie tylko naruszenie przepisów, ale także realne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Leśnicy podkreślają, że podobne działania negatywnie wpływają na gospodarkę leśną i równowagę ekosystemu.
Kradzież drewna traktowana jak poważne przestępstwo
Policja przypomina, że kradzież drzewa z lasu jest traktowana na równi z innymi formami kradzieży. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, sprawcy grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Służby zapowiadają dalsze kontrole terenów leśnych i apelują do mieszkańców o reagowanie na podejrzane sytuacje. Każde zgłoszenie może pomóc w ochronie wspólnego dobra, jakim są lasy.
źródło: KPP Pisz