Na pierwszy rzut oka była to rutynowa kontrola na granicy. Ciężarówka, dokumenty, standardowe pytania. Dopiero dokładna analiza i doświadczenie funkcjonariuszy sprawiły, że pojazd skierowano do szczegółowego sprawdzenia. To, co znaleziono w konstrukcyjnych elementach naczepy, zaskoczyło celników.
Kontrola na granicy w Grzechotkach ujawniła 6,7 tysiąca sztuk nielegalnych papierosów
Do zdarzenia doszło w piątek 16 stycznia 2026 roku na przejściu granicznym w Grzechotkach. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Grzechotkach kontrolowali pojazd ciężarowy wjeżdżający z Rosji do Polski. W trakcie czynności ujawniono łącznie 6,7 tysiąca sztuk nielegalnych papierosów.
Towar nie był przewożony w typowych skrytkach. Kontrabanda została rozlokowana w kilku miejscach pojazdu, co miało utrudnić jej wykrycie podczas rutynowej kontroli.
Papierosy ukryte w aluminiowych profilach naczepy oraz w kabinie kierowcy
Nielegalne wyroby tytoniowe były schowane w aluminiowych profilach konstrukcyjnych naczepy, które na co dzień służą do zabezpieczania przewożonego towaru. Dodatkowe paczki papierosów znajdowały się również w kokpicie kabiny kierowcy.
Taki sposób ukrycia kontrabandy świadczy o przemyślanym działaniu i próbie wykorzystania elementów pojazdu, które rzadko wzbudzają podejrzenia podczas powierzchownej kontroli.
Pojazd trafił do kontroli szczegółowej po analizie ryzyka przeprowadzonej przez funkcjonariuszy
Ciężarówka została skierowana do szczegółowej kontroli na podstawie wewnętrznej analizy przeprowadzonej przez funkcjonariuszy oddziału. To właśnie doświadczenie i wcześniejsze rozpoznanie pozwoliły wytypować pojazd jako potencjalnie podejrzany.
W działania zaangażowany został także przewodnik z psem służbowym wyszkolonym do wykrywania wyrobów tytoniowych. Czworonożna funkcjonariuszka Sira odegrała kluczową rolę w ujawnieniu miejsc, w których ukryto kontrabandę.
Kierowca był jednocześnie właścicielem firmy transportowej i odpowie za wykroczenie skarbowe
Jak informuje Izba Administracji Skarbowej w Olsztynie, sprawcą wykroczenia okazał się obywatel Polski. Mężczyzna kierował pojazdem i jednocześnie był właścicielem firmy transportowej.
Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem karnym w wysokości 8,8 tysiąca złotych. Sprawa pokazuje, że próby przemytu nadal przybierają coraz bardziej zaskakujące formy, a służby graniczne nieustannie doskonalą metody ich wykrywania.
źródło: KAS



