Redakcja TKO dotarła do nowych, nieznanych wcześniej informacji dotyczących tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło w noc wigilijną na trasie między Rynem a Sterławkami Wielkimi. Jak ustaliliśmy, samochód, którym poruszał się 24-letni kierowca BMW, był skradziony kilkanaście minut wcześniej. Właściciel pojazdu został napadnięty, a sprawca groził mu nożem.
O sprawie informowaliśmy już w święta Bożego Narodzenia. Teraz, jako jedyna redakcja, ujawniamy zupełnie nowy kontekst tej tragedii.
Śmiertelny wypadek w noc z 24 na 25 grudnia
Przypomnijmy: do dramatycznego zdarzenia doszło w nocy z 24 na 25 grudnia na mazurskich drogach. Młody kierowca BMW, jadący z Rynu w kierunku Sterławek Wielkich, na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo.
Pomimo podjętej reanimacji życia 24-latka nie udało się uratować. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Źródłem pierwotnych informacji była Komenda Powiatowa Policji w Giżycku.
Auto skradzione chwilę przed wypadkiem
Jak ustaliła redakcja TKO, BMW nie należało do mężczyzny, który zginął w wypadku. Samochód został skradziony kilkanaście minut wcześniej. Do kradzieży doszło przy użyciu przemocy oraz groźby użycia noża.
Właściciel auta został zaatakowany i – jak wynika z ustaleń śledczych – tylko cudem nie stracił życia. Napastnicy po brutalnym zajściu odjechali skradzionym pojazdem. Jednym z nich był późniejszy uczestnik śmiertelnego wypadku.
Stanowisko prokuratury. Dwie kwalifikacje czynu
O szczegóły sprawy zwróciliśmy się do prokuratury prowadzącej postępowanie. W oficjalnej odpowiedzi z 2 stycznia 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Giżycku poinformowała, że zdarzenie zostało wstępnie zakwalifikowane jako pobicie z art. 158 § 1 kodeksu karnego.
Jednocześnie śledczy wskazują, że doszło również do zaboru pojazdu przy użyciu przemocy i groźby jej użycia. W tym zakresie czyn kwalifikowany jest z art. 289 § 3 kodeksu karnego, czyli zabór pojazdu w celu krótkotrwałego użycia popełniony z użyciem przemocy lub groźby.
Właściciel auta ranny, ale poza szpitalem
Z przekazanych informacji wynika, że pokrzywdzony właściciel BMW doznał niewielkich obrażeń ciała. Były to m.in. zasinienia oraz rana cięta szyi o długości około 3 centymetrów. Mężczyzna nie wymagał hospitalizacji, a pomocy medycznej na miejscu zdarzenia udzielił mu Zespół Ratownictwa Medycznego.
Jeden ze sprawców zginął, drugi usłyszał zarzuty
W toku śledztwa ustalono, że w pobiciu brały udział dwie osoby. Zarzuty w zakresie pobicia przedstawiono Kacprowi D. Drugim ze sprawców był Tomasz K., który zginął w wypadku drogowym, uderzając skradzionym BMW w drzewo.
Jak informuje prokuratura, Kacper D. był w przeszłości karany za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Na obecnym etapie postępowania nie udało się jednoznacznie ustalić motywów działania sprawców.
Śledztwo trwa
Postępowanie w sprawie prowadzone jest wielowątkowo i pozostaje w toku. Prokuratura zapowiada dalsze czynności procesowe, które mają pozwolić na pełne odtworzenie przebiegu zdarzeń – od brutalnego ataku i kradzieży pojazdu, aż po śmiertelny wypadek drogowy w noc wigilijną.


