\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nBraniewski sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że postępowanie Stanisława H. nie miało cech szczególnego okrucieństwa. Za zabicie zwierzęcia skazał go na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności oraz 1 tys. zł nawiązki na rzez OTOZ Animals. Agnieszkę J. za podżeganie to tego przestępstwa skazano na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. W obu przypadkach kara ma polegać na obowiązku wykonywania nieodpłatnie pracy na cele społeczne, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Sąd ukarał też oskarżonych zakazem posiadania zwierząt przez 5 lat. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProkuratura chciała dla oskarżonych kar więzienia; dwóch lat - dla Stanisława H. i jednego roku - dla Agnieszki J., a także zakazu posiadania zwierząt i nawiązki na rzecz ochrony zwierząt.\n\n\n\nBraniewski sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że postępowanie Stanisława H. nie miało cech szczególnego okrucieństwa. Za zabicie zwierzęcia skazał go na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności oraz 1 tys. zł nawiązki na rzez OTOZ Animals. Agnieszkę J. za podżeganie to tego przestępstwa skazano na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. W obu przypadkach kara ma polegać na obowiązku wykonywania nieodpłatnie pracy na cele społeczne, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Sąd ukarał też oskarżonych zakazem posiadania zwierząt przez 5 lat. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo zdarzenia doszło na początku roku we wsi koło Braniewa. Mężczyznę, który ciągnął szczeniaka w kierunku zagajnika i po drodze wyrwał z płotu sztachetę, zauważył jeden z mieszkańców. Poszedł za nim i słyszał odgłosy uderzeń. Dlatego powiadomił policję. Stanisław H. uciekł przed przyjazdem patrolu. Zatrzymano go następnego dnia, przyznał się do zabicia zwierzęcia.\n\n\n\nProkuratura chciała dla oskarżonych kar więzienia; dwóch lat - dla Stanisława H. i jednego roku - dla Agnieszki J., a także zakazu posiadania zwierząt i nawiązki na rzecz ochrony zwierząt.\n\n\n\nBraniewski sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że postępowanie Stanisława H. nie miało cech szczególnego okrucieństwa. Za zabicie zwierzęcia skazał go na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności oraz 1 tys. zł nawiązki na rzez OTOZ Animals. Agnieszkę J. za podżeganie to tego przestępstwa skazano na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. W obu przypadkach kara ma polegać na obowiązku wykonywania nieodpłatnie pracy na cele społeczne, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Sąd ukarał też oskarżonych zakazem posiadania zwierząt przez 5 lat. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nO podżeganie do uśmiercenia Pimpka oskarżono Agnieszkę J. Kobieta miała uznać, że należący do niej psiak był uciążliwy i utrudniał jej życie. Podobno sąsiedzi skarżyli się, że gania i zagryza ptactwo hodowlane.\n\n\n\nDo zdarzenia doszło na początku roku we wsi koło Braniewa. Mężczyznę, który ciągnął szczeniaka w kierunku zagajnika i po drodze wyrwał z płotu sztachetę, zauważył jeden z mieszkańców. Poszedł za nim i słyszał odgłosy uderzeń. Dlatego powiadomił policję. Stanisław H. uciekł przed przyjazdem patrolu. Zatrzymano go następnego dnia, przyznał się do zabicia zwierzęcia.\n\n\n\nProkuratura chciała dla oskarżonych kar więzienia; dwóch lat - dla Stanisława H. i jednego roku - dla Agnieszki J., a także zakazu posiadania zwierząt i nawiązki na rzecz ochrony zwierząt.\n\n\n\nBraniewski sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że postępowanie Stanisława H. nie miało cech szczególnego okrucieństwa. Za zabicie zwierzęcia skazał go na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności oraz 1 tys. zł nawiązki na rzez OTOZ Animals. Agnieszkę J. za podżeganie to tego przestępstwa skazano na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. W obu przypadkach kara ma polegać na obowiązku wykonywania nieodpłatnie pracy na cele społeczne, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Sąd ukarał też oskarżonych zakazem posiadania zwierząt przez 5 lat. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStanisława H. prokuratura oskarżała o zabicie ze szczególnym okrucieństwem 9-miesięcznego kundelka o imieniu Pimpek. Przestępstwa miał dokonać za zlecenie właścicielki, która zapłaciła mu za to 50 zł. Trzymanego na łańcuchu psa uderzał sztachetą w głowę, a potem jeszcze żywego wrzucił do stawu. Bezpośrednią przyczyną śmierci szczeniaka było utonięcie.\n\n\n\nO podżeganie do uśmiercenia Pimpka oskarżono Agnieszkę J. Kobieta miała uznać, że należący do niej psiak był uciążliwy i utrudniał jej życie. Podobno sąsiedzi skarżyli się, że gania i zagryza ptactwo hodowlane.\n\n\n\nDo zdarzenia doszło na początku roku we wsi koło Braniewa. Mężczyznę, który ciągnął szczeniaka w kierunku zagajnika i po drodze wyrwał z płotu sztachetę, zauważył jeden z mieszkańców. Poszedł za nim i słyszał odgłosy uderzeń. Dlatego powiadomił policję. Stanisław H. uciekł przed przyjazdem patrolu. Zatrzymano go następnego dnia, przyznał się do zabicia zwierzęcia.\n\n\n\nProkuratura chciała dla oskarżonych kar więzienia; dwóch lat - dla Stanisława H. i jednego roku - dla Agnieszki J., a także zakazu posiadania zwierząt i nawiązki na rzecz ochrony zwierząt.\n\n\n\nBraniewski sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że postępowanie Stanisława H. nie miało cech szczególnego okrucieństwa. Za zabicie zwierzęcia skazał go na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności oraz 1 tys. zł nawiązki na rzez OTOZ Animals. Agnieszkę J. za podżeganie to tego przestępstwa skazano na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. W obu przypadkach kara ma polegać na obowiązku wykonywania nieodpłatnie pracy na cele społeczne, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Sąd ukarał też oskarżonych zakazem posiadania zwierząt przez 5 lat. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa rok i dwa miesiące ograniczenia wolności skazał Sąd Rejonowy w Braniewie (Warmińsko-mazurskie) Stanisława H. oskarżonego o zabicie ze szczególnym okrucieństwem psa. Przestępstwo zleciła właścicielka zwierzęcia, którą ukarano 8 miesiącami ograniczenia wolności.\n\n\n\nStanisława H. prokuratura oskarżała o zabicie ze szczególnym okrucieństwem 9-miesięcznego kundelka o imieniu Pimpek. Przestępstwa miał dokonać za zlecenie właścicielki, która zapłaciła mu za to 50 zł. Trzymanego na łańcuchu psa uderzał sztachetą w głowę, a potem jeszcze żywego wrzucił do stawu. Bezpośrednią przyczyną śmierci szczeniaka było utonięcie.\n\n\n\nO podżeganie do uśmiercenia Pimpka oskarżono Agnieszkę J. Kobieta miała uznać, że należący do niej psiak był uciążliwy i utrudniał jej życie. Podobno sąsiedzi skarżyli się, że gania i zagryza ptactwo hodowlane.\n\n\n\nDo zdarzenia doszło na początku roku we wsi koło Braniewa. Mężczyznę, który ciągnął szczeniaka w kierunku zagajnika i po drodze wyrwał z płotu sztachetę, zauważył jeden z mieszkańców. Poszedł za nim i słyszał odgłosy uderzeń. Dlatego powiadomił policję. Stanisław H. uciekł przed przyjazdem patrolu. Zatrzymano go następnego dnia, przyznał się do zabicia zwierzęcia.\n\n\n\nProkuratura chciała dla oskarżonych kar więzienia; dwóch lat - dla Stanisława H. i jednego roku - dla Agnieszki J., a także zakazu posiadania zwierząt i nawiązki na rzecz ochrony zwierząt.\n\n\n\nBraniewski sąd zmienił kwalifikację czynu, uznając, że postępowanie Stanisława H. nie miało cech szczególnego okrucieństwa. Za zabicie zwierzęcia skazał go na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności oraz 1 tys. zł nawiązki na rzez OTOZ Animals. Agnieszkę J. za podżeganie to tego przestępstwa skazano na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. W obu przypadkach kara ma polegać na obowiązku wykonywania nieodpłatnie pracy na cele społeczne, w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Sąd ukarał też oskarżonych zakazem posiadania zwierząt przez 5 lat. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nProkurator rejonowy w Braniewie Rajmund Kobiela powiedział, że prokuratura na razie nie wypowiada się, czy wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku i złoży apelację. Z kolei Inspektorat OTOZ Animals w Braniewie, który występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiada zaskarżenie wyroku do Sądu Okręgowego w Elblągu.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":180624,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Sąd Rejonowy w Braniewie skazał Stanisława H. na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności za zabójstwo 9-miesięcznego kundelka Pimpka za pomocą sztachety. Właścicielka psa, Agnieszka J., która zleciła przestępstwo, została skazana na 8 miesięcy ograniczenia wolności. Oboje otrzymali również zakaz posiadania zwierząt przez następne 5 lat.
reklama
Przestępstwo miało miejsce we wsi koło Braniewa na początku tego roku. Stanisław H. uderzał kundelka sztachetą i wrzucił go do stawu, gdzie zwierzę utonęło. Agnieszka J. została oskarżona o podżeganie do zabójstwa, ponieważ uznała, że Pimpek utrudnia jej życie oraz gania i zagryza ptactwo hodowlane sąsiadów.
Prokuratura chciała dla obu oskarżonych kary więzienia i zakazu posiadania zwierząt. Jednakże Braniewski sąd zmienił kwalifikację czynu i uznał, że działania Stanisława H. nie wykazują „szczególnego okrucieństwa”. Ostatecznie, H. został skazany na rok i dwa miesiące ograniczenia wolności, wraz z 1 tys. zł nawiązki na rzecz OTOZ Animals. Agnieszka J. została skazana na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 2 tys. zł nawiązki. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.