\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W ocenie obrony, tak samo, jak silne było uczucie oskarżonego do pokrzywdzonej, tak silne było jego wzburzenie wobec informacji, że nastąpi definitywne rozstanie małżonków po wielu latach i wobec poczucia pokrzywdzenia mojego klienta\" - dodała.\n\n\n\nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZwraca też uwagę, że sąd nie zgodził się na kolejne opinie innych specjalistów, zaniechał bezpośredniego przesłuchania części świadków. \"Oskarżony i obrońca nie mają poczucia, że proces przed sądem pierwszej instancji był rzetelny. Żaden wniosek dowodowy obrony nie został uwzględniony\" - mówiła w mowie końcowej mec. Małgorzata Kędzierska.\n\n\n\n\"W ocenie obrony, tak samo, jak silne było uczucie oskarżonego do pokrzywdzonej, tak silne było jego wzburzenie wobec informacji, że nastąpi definitywne rozstanie małżonków po wielu latach i wobec poczucia pokrzywdzenia mojego klienta\" - dodała.\n\n\n\nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW kwietniu Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał go na 25 lat więzienia, uznał, że sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Czwórce dzieci małżonków zasądził od ojca po 30 tys. zł zadośćuczynienia. Obrońca w swojej apelacji przede wszystkim kwestionuje wnioski z opinii sądowo-psychiatrycznej oskarżonego, które sąd pierwszej instancji w pełni zaaprobował; obrona uważa je za niepełne, niejasne i wewnętrznie sprzeczne.\n\n\n\nZwraca też uwagę, że sąd nie zgodził się na kolejne opinie innych specjalistów, zaniechał bezpośredniego przesłuchania części świadków. \"Oskarżony i obrońca nie mają poczucia, że proces przed sądem pierwszej instancji był rzetelny. Żaden wniosek dowodowy obrony nie został uwzględniony\" - mówiła w mowie końcowej mec. Małgorzata Kędzierska.\n\n\n\n\"W ocenie obrony, tak samo, jak silne było uczucie oskarżonego do pokrzywdzonej, tak silne było jego wzburzenie wobec informacji, że nastąpi definitywne rozstanie małżonków po wielu latach i wobec poczucia pokrzywdzenia mojego klienta\" - dodała.\n\n\n\nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProkuratura Rejonowa w Kętrzynie zarzuciła 49-letniemu obecnie mężczyźnie, że dwa lata temu zamordował w piwnicy ich domu swoją żonę, zadając jej kilkanaście ciosów nożem; 45-latka zmarła na miejscu. Według ustaleń śledztwa, między małżonkami z 26-letnim stażem doszło do awantury, gdy kobieta oświadczyła, że chce odejść. Po zbrodni mężczyzna próbował popełnić samobójstwo, z obrażeniami klatki piersiowej trafił do szpitala. Od zatrzymania jest aresztowany.\n\n\n\nW kwietniu Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał go na 25 lat więzienia, uznał, że sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Czwórce dzieci małżonków zasądził od ojca po 30 tys. zł zadośćuczynienia. Obrońca w swojej apelacji przede wszystkim kwestionuje wnioski z opinii sądowo-psychiatrycznej oskarżonego, które sąd pierwszej instancji w pełni zaaprobował; obrona uważa je za niepełne, niejasne i wewnętrznie sprzeczne.\n\n\n\nZwraca też uwagę, że sąd nie zgodził się na kolejne opinie innych specjalistów, zaniechał bezpośredniego przesłuchania części świadków. \"Oskarżony i obrońca nie mają poczucia, że proces przed sądem pierwszej instancji był rzetelny. Żaden wniosek dowodowy obrony nie został uwzględniony\" - mówiła w mowie końcowej mec. Małgorzata Kędzierska.\n\n\n\n\"W ocenie obrony, tak samo, jak silne było uczucie oskarżonego do pokrzywdzonej, tak silne było jego wzburzenie wobec informacji, że nastąpi definitywne rozstanie małżonków po wielu latach i wobec poczucia pokrzywdzenia mojego klienta\" - dodała.\n\n\n\nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProkuratura w swojej apelacji karę uważa za rażąco łagodną i chce dożywocia. Obrona wnioskuje o uchylenie wyroku i zwrot sprawy do pierwszej instancji, ewentualnie o łagodniejszy wyrok przy innej kwalifikacji prawnej; chce uznania, iż doszło do zbrodni pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami; groziłoby za to do 10 lat więzienia. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony na początku listopada.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kętrzynie zarzuciła 49-letniemu obecnie mężczyźnie, że dwa lata temu zamordował w piwnicy ich domu swoją żonę, zadając jej kilkanaście ciosów nożem; 45-latka zmarła na miejscu. Według ustaleń śledztwa, między małżonkami z 26-letnim stażem doszło do awantury, gdy kobieta oświadczyła, że chce odejść. Po zbrodni mężczyzna próbował popełnić samobójstwo, z obrażeniami klatki piersiowej trafił do szpitala. Od zatrzymania jest aresztowany.\n\n\n\nW kwietniu Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał go na 25 lat więzienia, uznał, że sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Czwórce dzieci małżonków zasądził od ojca po 30 tys. zł zadośćuczynienia. Obrońca w swojej apelacji przede wszystkim kwestionuje wnioski z opinii sądowo-psychiatrycznej oskarżonego, które sąd pierwszej instancji w pełni zaaprobował; obrona uważa je za niepełne, niejasne i wewnętrznie sprzeczne.\n\n\n\nZwraca też uwagę, że sąd nie zgodził się na kolejne opinie innych specjalistów, zaniechał bezpośredniego przesłuchania części świadków. \"Oskarżony i obrońca nie mają poczucia, że proces przed sądem pierwszej instancji był rzetelny. Żaden wniosek dowodowy obrony nie został uwzględniony\" - mówiła w mowie końcowej mec. Małgorzata Kędzierska.\n\n\n\n\"W ocenie obrony, tak samo, jak silne było uczucie oskarżonego do pokrzywdzonej, tak silne było jego wzburzenie wobec informacji, że nastąpi definitywne rozstanie małżonków po wielu latach i wobec poczucia pokrzywdzenia mojego klienta\" - dodała.\n\n\n\nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nCzy można mówić o zbrodni w afekcie, a może karą powinno być dożywocie - rozstrzyga to Sąd Apelacyjny w Białymstoku w procesie mieszkańca okolic Kętrzyna (Warmińsko-Mazurskie), w pierwszej instancji skazanego nieprawomocnie na 25 lat więzienia za zabójstwo żony. Między małżonkami doszło do kłótni, bo kobieta chciała rozwodu.\n\n\n\nProkuratura w swojej apelacji karę uważa za rażąco łagodną i chce dożywocia. Obrona wnioskuje o uchylenie wyroku i zwrot sprawy do pierwszej instancji, ewentualnie o łagodniejszy wyrok przy innej kwalifikacji prawnej; chce uznania, iż doszło do zbrodni pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami; groziłoby za to do 10 lat więzienia. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony na początku listopada.\n\n\n\nProkuratura Rejonowa w Kętrzynie zarzuciła 49-letniemu obecnie mężczyźnie, że dwa lata temu zamordował w piwnicy ich domu swoją żonę, zadając jej kilkanaście ciosów nożem; 45-latka zmarła na miejscu. Według ustaleń śledztwa, między małżonkami z 26-letnim stażem doszło do awantury, gdy kobieta oświadczyła, że chce odejść. Po zbrodni mężczyzna próbował popełnić samobójstwo, z obrażeniami klatki piersiowej trafił do szpitala. Od zatrzymania jest aresztowany.\n\n\n\nW kwietniu Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał go na 25 lat więzienia, uznał, że sprawca działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Czwórce dzieci małżonków zasądził od ojca po 30 tys. zł zadośćuczynienia. Obrońca w swojej apelacji przede wszystkim kwestionuje wnioski z opinii sądowo-psychiatrycznej oskarżonego, które sąd pierwszej instancji w pełni zaaprobował; obrona uważa je za niepełne, niejasne i wewnętrznie sprzeczne.\n\n\n\nZwraca też uwagę, że sąd nie zgodził się na kolejne opinie innych specjalistów, zaniechał bezpośredniego przesłuchania części świadków. \"Oskarżony i obrońca nie mają poczucia, że proces przed sądem pierwszej instancji był rzetelny. Żaden wniosek dowodowy obrony nie został uwzględniony\" - mówiła w mowie końcowej mec. Małgorzata Kędzierska.\n\n\n\n\"W ocenie obrony, tak samo, jak silne było uczucie oskarżonego do pokrzywdzonej, tak silne było jego wzburzenie wobec informacji, że nastąpi definitywne rozstanie małżonków po wielu latach i wobec poczucia pokrzywdzenia mojego klienta\" - dodała.\n\n\n\nProkuratura uważa, że są przesłanki do skazania oskarżonego na dożywocie. Zwraca uwagę m.in. na sposób działania sprawcy, jego zachowanie przed zbrodnią (np. wysyłał on do żony smsy z wulgaryzmami, które - w ocenie śledczych - świadczą o \"głębokiej pogardzie\") i znaczna szkodliwość społeczna zarzucanego mu przestępstwa. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych - dorosłych synów małżonków - apelacji nie złożył, choć w swojej odpowiedzi na skargi prokuratora i obrony złożył wniosek o utrzymanie wyroku, ewentualnie o rozważenie zasadności apelacji prokuratury.\n\n\n\nMężczyzna został doprowadzony na rozprawę apelacyjną z aresztu. \"To się kupy nie trzyma, zaplanowałem samobójstwo na oczach żony, a nie jej zabójstwo\" - mówił w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu końcowym, odnosząc się m.in. do opinii sądowo-psychiatrycznej. Przekonywał, że był w ogromnych emocjach, nie pamięta części zadawanych ciosów, zbrodni nie planował. O swoim małżeństwie mówił, że był to \"związek cudowny\", a gdy dowiedział się, iż pracująca w Niemczech żona ma romans, wpadł w depresję, a nawet miał objawy stresu pourazowego. \"Ślub przed ołtarzem, przed Bogiem był dla mnie wszystkim\" - mówił.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128719,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );
0
-8.4 C
Olsztyn
poniedziałek, 9 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Zamordował w piwnicy swoja żonę. Mężczyzna próbował popełnić samobójstwo

KętrzynZamordował w piwnicy swoja żonę. Mężczyzna próbował popełnić samobójstwo

Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozstrzyga o karze dla mieszkańca okolic Kętrzyna, który zamordował swoją żonę w piwnicy ich domu dwa lata temu. W pierwszej instancji mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo żony. Prokuratura uważa karę za zbyt łagodną i chce dożywocia. Obrona prosi o uchylenie wyroku lub łagodniejszy wyrok. Według ustaleń śledztwa, między małżonkami doszło do kłótni, gdy kobieta oświadczyła, że chce odejść. Mężczyzna zadając kilkanaście ciosów nożem zabił ją w afekcie. Po zbrodni mężczyzna próbował popełnić samobójstwo, z obrażeniami klatki piersiowej trafił do szpitala. Wyrok sądu odwoławczego ma być ogłoszony na początku listopada.

reklama

Źródło: PAP

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
7 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Wielkanoc w górach

Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.

Aktywny wypoczynek dla mieszkańców Olsztyna, Warmii oraz Mazur – przewodnik po parkach narodowych i rezerwatach przyrody

MIejsca, które inspirują do aktywności na świeżym powietrzu oraz dają pomysły na weekendowe wycieczki.

Kursy maturalne w Olsztynie – realne wsparcie dla uczniów przed egzaminem dojrzałości

Kursy maturalne stanowią uzupełnienie nauki szkolnej i realne wsparcie w przygotowaniach do egzaminu.

Jesz, ile chcesz za 35 zł w San Giovanni w Olsztynie

Wielka promocja w San Giovanni: jesz, ile dasz radę za 35 zł z okazji Światowego Dnia Pizzy.

Co sprawdzić, zanim kupisz działkę budowlaną?

Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.

Maksymalizacja inwestycji w fotowoltaikę: jak przestać tracić pieniądze na sieci

Jedynym sposobem, aby zatrzymać ten finansowy przeciek, jest przestać eksportować cenną energię i zacząć ją przechowywać.

Jakie zalety mają opakowania termoformowane?

Formowanie materiału pod wpływem ciepła, pozwala na tworzenie opakowań o różnych kształtach, rozmiarach i funkcjonalnościach
reklama
reklama