\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem sądu odwoławczego, który zaakcentował to, że skutkiem tego, że wnioskodawca był niesłusznie tymczasowo aresztowany, były problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory - związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym\" - mówił w czwartek sędzia. Zdaniem Prokuratora Generalnego nie musiały być to bezpośrednie skutki tymczasowego aresztowania, a skutki toczącego się wobec Procyka postępowania.\n\n\n\n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW czwartek Izba Karna Sądu Najwyższego uznała kasację za niezasadną. Jak podkreślał w uzasadnieniu tej decyzji sędzia Piotr Mirek, sąd odwoławczy, podwyższając kwotę odszkodowania, nie dopuścił się wskazanego w kasacji naruszenia prawa.\n\n\n\n\"Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem sądu odwoławczego, który zaakcentował to, że skutkiem tego, że wnioskodawca był niesłusznie tymczasowo aresztowany, były problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory - związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym\" - mówił w czwartek sędzia. Zdaniem Prokuratora Generalnego nie musiały być to bezpośrednie skutki tymczasowego aresztowania, a skutki toczącego się wobec Procyka postępowania.\n\n\n\n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW październiku 2018 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zasądził na rzecz Zenona Procyka kwotę 111 tys. zł odszkodowania oraz 500 tys. zł zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie karnej, w której został prawomocnie uniewinniony. Następnie w lutym 2019 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku podwyższył tę kwotę do prawie dwóch milionów złotych. Od tego rozstrzygnięcia kasację na niekorzyść mężczyzny złożył Prokurator Generalny, argumentując m.in., że sąd odwoławczy ocenił zgromadzone dowody w sposób \"rażąco sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, wskazaniami wiedzy i zasadami logiki\".\n\n\n\nW czwartek Izba Karna Sądu Najwyższego uznała kasację za niezasadną. Jak podkreślał w uzasadnieniu tej decyzji sędzia Piotr Mirek, sąd odwoławczy, podwyższając kwotę odszkodowania, nie dopuścił się wskazanego w kasacji naruszenia prawa.\n\n\n\n\"Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem sądu odwoławczego, który zaakcentował to, że skutkiem tego, że wnioskodawca był niesłusznie tymczasowo aresztowany, były problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory - związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym\" - mówił w czwartek sędzia. Zdaniem Prokuratora Generalnego nie musiały być to bezpośrednie skutki tymczasowego aresztowania, a skutki toczącego się wobec Procyka postępowania.\n\n\n\n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSądowe postępowanie wobec Zenona Procyka toczyło się przez 16 lat. Postawiono mu 20 zarzutów dotyczących m.in. fałszowania wyborów w spółdzielni czy niegospodarności przy budowie i sprzedaży mieszkań. W połowie 2005 r. były prezes spółdzielni trafił do aresztu. Wyszedł po ośmiu miesiącach, po wpłaceniu 50 tys. złotych kaucji. Ostatecznie nie potwierdził się żaden ze stawianych mu zarzutów.\n\n\n\nW październiku 2018 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zasądził na rzecz Zenona Procyka kwotę 111 tys. zł odszkodowania oraz 500 tys. zł zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie karnej, w której został prawomocnie uniewinniony. Następnie w lutym 2019 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku podwyższył tę kwotę do prawie dwóch milionów złotych. Od tego rozstrzygnięcia kasację na niekorzyść mężczyzny złożył Prokurator Generalny, argumentując m.in., że sąd odwoławczy ocenił zgromadzone dowody w sposób \"rażąco sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, wskazaniami wiedzy i zasadami logiki\".\n\n\n\nW czwartek Izba Karna Sądu Najwyższego uznała kasację za niezasadną. Jak podkreślał w uzasadnieniu tej decyzji sędzia Piotr Mirek, sąd odwoławczy, podwyższając kwotę odszkodowania, nie dopuścił się wskazanego w kasacji naruszenia prawa.\n\n\n\n\"Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem sądu odwoławczego, który zaakcentował to, że skutkiem tego, że wnioskodawca był niesłusznie tymczasowo aresztowany, były problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory - związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym\" - mówił w czwartek sędzia. Zdaniem Prokuratora Generalnego nie musiały być to bezpośrednie skutki tymczasowego aresztowania, a skutki toczącego się wobec Procyka postępowania.\n\n\n\n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSN uznał, że ciągnący się za Procykiem \"ostracyzm środowiskowy\" był bezpośrednio związany z tymczasowym aresztowaniem, a także sposobem, w jakim do niego doszło.\n\n\n\nSądowe postępowanie wobec Zenona Procyka toczyło się przez 16 lat. Postawiono mu 20 zarzutów dotyczących m.in. fałszowania wyborów w spółdzielni czy niegospodarności przy budowie i sprzedaży mieszkań. W połowie 2005 r. były prezes spółdzielni trafił do aresztu. Wyszedł po ośmiu miesiącach, po wpłaceniu 50 tys. złotych kaucji. Ostatecznie nie potwierdził się żaden ze stawianych mu zarzutów.\n\n\n\nW październiku 2018 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zasądził na rzecz Zenona Procyka kwotę 111 tys. zł odszkodowania oraz 500 tys. zł zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie karnej, w której został prawomocnie uniewinniony. Następnie w lutym 2019 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku podwyższył tę kwotę do prawie dwóch milionów złotych. Od tego rozstrzygnięcia kasację na niekorzyść mężczyzny złożył Prokurator Generalny, argumentując m.in., że sąd odwoławczy ocenił zgromadzone dowody w sposób \"rażąco sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, wskazaniami wiedzy i zasadami logiki\".\n\n\n\nW czwartek Izba Karna Sądu Najwyższego uznała kasację za niezasadną. Jak podkreślał w uzasadnieniu tej decyzji sędzia Piotr Mirek, sąd odwoławczy, podwyższając kwotę odszkodowania, nie dopuścił się wskazanego w kasacji naruszenia prawa.\n\n\n\n\"Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem sądu odwoławczego, który zaakcentował to, że skutkiem tego, że wnioskodawca był niesłusznie tymczasowo aresztowany, były problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory - związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym\" - mówił w czwartek sędzia. Zdaniem Prokuratora Generalnego nie musiały być to bezpośrednie skutki tymczasowego aresztowania, a skutki toczącego się wobec Procyka postępowania.\n\n\n\n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację Prokuratora Generalnego ws. odszkodowania dla b. prezesa olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze Zenona Procyka. Mężczyźnie przyznano prawie dwa miliony złotych za niesłuszny areszt w sprawie, w której został prawomocnie uniewinniony.\n\n\n\nSN uznał, że ciągnący się za Procykiem \"ostracyzm środowiskowy\" był bezpośrednio związany z tymczasowym aresztowaniem, a także sposobem, w jakim do niego doszło.\n\n\n\nSądowe postępowanie wobec Zenona Procyka toczyło się przez 16 lat. Postawiono mu 20 zarzutów dotyczących m.in. fałszowania wyborów w spółdzielni czy niegospodarności przy budowie i sprzedaży mieszkań. W połowie 2005 r. były prezes spółdzielni trafił do aresztu. Wyszedł po ośmiu miesiącach, po wpłaceniu 50 tys. złotych kaucji. Ostatecznie nie potwierdził się żaden ze stawianych mu zarzutów.\n\n\n\nW październiku 2018 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zasądził na rzecz Zenona Procyka kwotę 111 tys. zł odszkodowania oraz 500 tys. zł zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie karnej, w której został prawomocnie uniewinniony. Następnie w lutym 2019 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku podwyższył tę kwotę do prawie dwóch milionów złotych. Od tego rozstrzygnięcia kasację na niekorzyść mężczyzny złożył Prokurator Generalny, argumentując m.in., że sąd odwoławczy ocenił zgromadzone dowody w sposób \"rażąco sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, wskazaniami wiedzy i zasadami logiki\".\n\n\n\nW czwartek Izba Karna Sądu Najwyższego uznała kasację za niezasadną. Jak podkreślał w uzasadnieniu tej decyzji sędzia Piotr Mirek, sąd odwoławczy, podwyższając kwotę odszkodowania, nie dopuścił się wskazanego w kasacji naruszenia prawa.\n\n\n\n\"Skarżący nie zgadza się ze stanowiskiem sądu odwoławczego, który zaakcentował to, że skutkiem tego, że wnioskodawca był niesłusznie tymczasowo aresztowany, były problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory - związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym\" - mówił w czwartek sędzia. Zdaniem Prokuratora Generalnego nie musiały być to bezpośrednie skutki tymczasowego aresztowania, a skutki toczącego się wobec Procyka postępowania.\n\n\n\n\"W żadnym wypadku nie można się z tym zgodzić\" - ocenił w czwartek SN. Jak podkreślono, możliwe jest, że gdyby nie areszt, nikt poza wąskim kręgiem zainteresowanych nie dowiedziałby się o toczącej się sprawie. Sędzia zwrócił także uwagę na to, że Procyk został aresztowany \"w świetle fleszów\", a doprowadzenie go do sądu w kajdankach założonych również na nogi \"w żaden sposób nie przystawało do sytuacji procesowej, w której się znajdował\". \"To przez te okoliczności, a nie toczące się postępowanie, ciągnął się za nim ostracyzm środowiskowy\" - uznał sędzia Mirek.\n\n\n\nJak jednocześnie podkreślono, Sąd Najwyższy nie jest sądem faktów, więc nie należy do niego ocena wysokości przyznanego odszkodowania. Sędzia Mirek wskazał jedynie, że mowa o osobie, która \"cieszyła się szacunkiem, pracowała zawodowo, miała rodzinę oraz cieszyła się zdrowiem\". \"Tymczasowe aresztowanie (...) uznane zostało jako ta nieprzeciętna krzywda, którą należało mu zrekompensować\" - stwierdził.\n\n\n\nOstatnio o sprawie Zenona Procyka głośno było w kontekście kandydatury senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak opisywały media, to właśnie Staroń wraz z innymi osobami wybudowała pawilon handlowy na terenie kierowanej przez niego spółdzielni. Jak podawała \"Polityka\", nie miała ona niezbędnych zezwoleń, więc spółdzielnia domagała się od nich czynszu za samowolkę; Staroń uznała, że czynsz jest za wysoki, w związku z czym złożyła na Procyka zawiadomienie do prokuratury.\n\n\n\n\"Złożyłam 18 lat temu zawiadomienie do prokuratury, bo byli krzywdzeni członkowie spółdzielni, była patologia, ludzie byli wyrzucani z mieszkań, w tej spółdzielni zbudowano blok z mieszkaniami dla sędziów, po zaniżonej cenie\" - mówiła Staroń w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytania senatorów w tej sprawie. \"Za każdym razem, gdy jestem po stronie ludzi, gdy walczę o ich sprawy, pojawiają się takie kłamstwa grup interesów, prezesów spółdzielni, komorników\" - powiedziała.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":116226,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-3.6 C
Olsztyn
sobota, 14 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

SN oddalił kasację Prokuratora Generalnego ws. odszkodowania za areszt dla Zenona Procyka

WiadomościSN oddalił kasację Prokuratora Generalnego ws. odszkodowania za areszt dla Zenona Procyka

Sąd Najwyższy odrzucił kasację, którą złożył Prokurator Generalny, dotyczącą przyznania odszkodowania dla Zenona Procyka, b. prezesa olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze. Odszkodowanie wynosi prawie 2 miliony złotych i zostało Pracy Zenonowi Procykowi za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie, w której został prawomocnie uniewinniony. Sąd Najwyższy uznał, że skutkiem aresztu były „problemy, które ciągnęły się za nim i być może ciągną się do tej pory – związane z trudnościami ze znalezieniem pracy, możliwością kontynuowania swojej kariery naukowej, ostracyzmem środowiskowym”. Sędzia orzekający wskazał też, że toczyce się wobec Procyka postępowanie było bezpośrednio związane z aresztowaniem, a nie z tymi czynami, których mężczyzna miał być winny. Prokurator Generalny argumentował wcześniej, że sąd odwoławczy ocenił zgromadzone dowody w sposób „rażąco sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, wskazaniami wiedzy i zasadami logiki”. Jednak Izba Karna Sądu Najwyższego uznała kasację za niezasadną.
źródło: PAP

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
4 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?

Wciągające audiobooki – najlepsze historie do słuchania

Są takie opowieści, które „klikają” od pierwszych minut.

Aromaterapia w czterech ścianach czyli jak zapachy wpływają na nasz nastrój

Rola świec sojowych w kreowaniu domowego ogniska - więcej niż tylko zapach.

Wielkanoc w górach

Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
reklama
reklama