\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_ttl":"MOPR otrzymuje wsparcie finansowe ","spintaxed_cnt":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","spintaxed_cnt2":" \n\nPo wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU - największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.\n\n\n\n„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” - powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.\n\n\n\n„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.\n\n\n\nW samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach - 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","original_ttl":"Po apelu o pomoc MOPR otrzymuje wsparcie finansowe","original_cnt":"\nPo apelu o pomoc finansową Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Wsparcie finansowe na najpilniejsze wydatki w tym modernizację sprzętu przekazało PZU- poinformował w środę największy polski ubezpieczyciel.\n\n\n\nRatownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o wsparcie i uruchomili zbiórkę pieniędzy, która pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych spowodowanych przez pandemię. Tłumaczyli, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, a teraz to oni potrzebują wsparcia.\n\n\n\n\"Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc\"- powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.\n\n\n\nOd początku pandemii na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które dotąd stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musiał utrzymać się wyłącznie z dotacji od wojewody, które nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponował PZU.\n\n\n\n\"PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach\" - poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.\n\n\n\nOd dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR jest w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu\/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.\n\n\n\n\"Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc\" – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego\n\n\n\nTylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. W razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.\n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":84372,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Po wezwaniu do pomocy finansowej, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje wsparcie od darczyńców. Najpilniejsze wydatki na modernizację sprzętu zostały przekazane przez PZU – największego polskiego ubezpieczyciela, ogłoszono w środę.
reklama
Ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego apelowali o pomoc i zorganizowali zbiórkę pieniędzy, które pozwoliłyby im wyjść z problemów finansowych wynikłych z pandemii. Wyjaśnili, że ratownicy na co dzień pomagają potrzebującym na Wielkich Jeziorach Mazurskich, teraz to oni potrzebują pomocy.
„Nasz apel spotkał się z odzewem. Wojewoda ogłosił konkurs na poprawę bezpieczeństwa na akwenach na 510 tys. zł. Orlen przekazał 120 tys. zł na paliwo, a teraz wsparcie otrzymaliśmy od PZU. Wsparcie mamy też od lokalnych drobnych przedsiębiorców, którzy na miarę możliwości chcą nam pomóc” – powiedział w środę Jarosław Sroka z MOPR.
reklama
Od początku pandemii nie było żadnych regat ani pokazów na mazurskich wodach, które dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR musi się utrzymać jedynie z dotacji od wojewody, które nie pokrywają wszystkich niezbędnych kosztów. Brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Pomoc zaproponowało PZU.
„PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach” – poinformował Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.
Od dwóch dekad Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Ratownicy dbają również o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.
„Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc” – przekazał Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W samym ubiegłym roku w Polsce utonęło 483 osób, z czego w jeziorach – 111. W przypadku zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.