\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKrzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich wokalistów, wykonawcą takich przebojów, jak \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\", \"Jak minął dzień\", \"Byle było tak\", \"Parostatek\", \"Mój przyjacielu\".\n\n\n\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJeszcze tego dnia na swoim Facebooku zapraszał na swój recital w Sopocie z 1994 roku, który pokazywała TVP2. \"Na ten występ namówiony przez Ninę Terentiew przyleciałem po 4 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych. Ten koncert spowodował, że zdecydowałem się na powrót do kraju już na stałe. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!\" – wspominał.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich wokalistów, wykonawcą takich przebojów, jak \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\", \"Jak minął dzień\", \"Byle było tak\", \"Parostatek\", \"Mój przyjacielu\".\n\n\n\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW Wielką Sobotę 3 kwietnia Krzysztof Krawczyk napisał, że wrócił do domu ze szpitala. \"Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!\".\n\n\n\nJeszcze tego dnia na swoim Facebooku zapraszał na swój recital w Sopocie z 1994 roku, który pokazywała TVP2. \"Na ten występ namówiony przez Ninę Terentiew przyleciałem po 4 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych. Ten koncert spowodował, że zdecydowałem się na powrót do kraju już na stałe. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!\" – wspominał.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich wokalistów, wykonawcą takich przebojów, jak \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\", \"Jak minął dzień\", \"Byle było tak\", \"Parostatek\", \"Mój przyjacielu\".\n\n\n\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n23 marca Krawczyk zamieścił na swoim profilu komunikat, że trafił do szpitala. \"Kochani! Niestety i mnie dopadł COVID. Jestem w szpitalu. Muszę podjąć walkę, jeszcze jedną w moim życiu walkę! Nie wiem jak będzie z moją Ewą, która jeszcze nie ma wyniku, ale jest na kwarantannie w domu\" - napisał artysta.\n\n\n\nW Wielką Sobotę 3 kwietnia Krzysztof Krawczyk napisał, że wrócił do domu ze szpitala. \"Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!\".\n\n\n\nJeszcze tego dnia na swoim Facebooku zapraszał na swój recital w Sopocie z 1994 roku, który pokazywała TVP2. \"Na ten występ namówiony przez Ninę Terentiew przyleciałem po 4 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych. Ten koncert spowodował, że zdecydowałem się na powrót do kraju już na stałe. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!\" – wspominał.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich wokalistów, wykonawcą takich przebojów, jak \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\", \"Jak minął dzień\", \"Byle było tak\", \"Parostatek\", \"Mój przyjacielu\".\n\n\n\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW poniedziałek po południu przyjaciel i menadżer Krzysztofa Krawczyka - Andrzej Kosmala - zamieścił na Facebooku wpis - \"Zmarł Krzysztof Krawczyk R.I.P.\".\n\n\n\n23 marca Krawczyk zamieścił na swoim profilu komunikat, że trafił do szpitala. \"Kochani! Niestety i mnie dopadł COVID. Jestem w szpitalu. Muszę podjąć walkę, jeszcze jedną w moim życiu walkę! Nie wiem jak będzie z moją Ewą, która jeszcze nie ma wyniku, ale jest na kwarantannie w domu\" - napisał artysta.\n\n\n\nW Wielką Sobotę 3 kwietnia Krzysztof Krawczyk napisał, że wrócił do domu ze szpitala. \"Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!\".\n\n\n\nJeszcze tego dnia na swoim Facebooku zapraszał na swój recital w Sopocie z 1994 roku, który pokazywała TVP2. \"Na ten występ namówiony przez Ninę Terentiew przyleciałem po 4 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych. Ten koncert spowodował, że zdecydowałem się na powrót do kraju już na stałe. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!\" – wspominał.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich wokalistów, wykonawcą takich przebojów, jak \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\", \"Jak minął dzień\", \"Byle było tak\", \"Parostatek\", \"Mój przyjacielu\".\n\n\n\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWiadomość o śmierci legendy polskiej piosenki - Krzysztofa Krawczyka - przekazał w poniedziałek na Facebooku jego przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala. Artysta zmarł dwa dni po powrocie ze szpitala, gdzie przebywał z powodu covid-19.\n\n\n\nW poniedziałek po południu przyjaciel i menadżer Krzysztofa Krawczyka - Andrzej Kosmala - zamieścił na Facebooku wpis - \"Zmarł Krzysztof Krawczyk R.I.P.\".\n\n\n\n23 marca Krawczyk zamieścił na swoim profilu komunikat, że trafił do szpitala. \"Kochani! Niestety i mnie dopadł COVID. Jestem w szpitalu. Muszę podjąć walkę, jeszcze jedną w moim życiu walkę! Nie wiem jak będzie z moją Ewą, która jeszcze nie ma wyniku, ale jest na kwarantannie w domu\" - napisał artysta.\n\n\n\nW Wielką Sobotę 3 kwietnia Krzysztof Krawczyk napisał, że wrócił do domu ze szpitala. \"Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi!\".\n\n\n\nJeszcze tego dnia na swoim Facebooku zapraszał na swój recital w Sopocie z 1994 roku, który pokazywała TVP2. \"Na ten występ namówiony przez Ninę Terentiew przyleciałem po 4 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych. Ten koncert spowodował, że zdecydowałem się na powrót do kraju już na stałe. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!\" – wspominał.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk był jednym z najbardziej znanych polskich wokalistów, wykonawcą takich przebojów, jak \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\", \"Jak minął dzień\", \"Byle było tak\", \"Parostatek\", \"Mój przyjacielu\".\n\n\n\nNa scenie muzycznej obecny był od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt - solowych i kompilacji. Wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany \"polskim Elvisem Presleyem\", porównywano go do Johnny'ego Casha.\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk urodził się 8 września 1946 roku – jak czytamy w jego oficjalnym życiorysie - w niedzielę, w samo południe w Katowicach. Śpiewu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Łodzi.\n\n\n\n\"Już jako małolat byłem zafascynowany Armstrongiem i Beatlesami. Ale przede wszystkim Tommym Steele'em z filmu +W rytmie rock'n'rolla+. Stałem tuż przed telewizorem i nie mogłem się od niego oderwać. A odkryłem, że mam to +coś+ dopiero, gdy zacząłem śpiewać piosenkę Ricky'ego Nelsona z +Rio Bravo+. To był mój popisowy numer, aż do momentu, kiedy kolega napisał dla mnie twista pod tytułem +Oj, oj, oj, oj boli mnie ząb+\" - wspominał w jednym z wywiadów.\n\n\n\nW innym opowiadał: \"Mój ojciec był aktorem. Rzadko bywał w domu, więc jego obecność traktowaliśmy z bratem prawie jak święto. Jednak równocześnie był moim największym przyjacielem i powiernikiem. Kiedy zakochałem się w koleżance z przedszkola i klockiem rozwaliłem głowę konkurentowi, tata poszedł na rozmowę z wychowawczynią. Po powrocie powiedział mi, że tak się nie załatwia spraw uczuciowych. Poradził, że jeśli rzeczywiście jestem w kimś zakochany, to powinienem okazywać swojej wybrance szacunek, na przykład modlić się za nią. Zostało mi to w pamięci do dziś\".\n\n\n\nKrzysztof Krawczyk, obdarzony charakterystycznym barytonem wokalista, a także gitarzysta i kompozytor, urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Podobno gdy przyszedł na świat, ojciec powitał go słowami: \"Będzie z ciebie wielki artysta\". W dzieciństwie Krawczyk wielokrotnie się przeprowadzał, jeżdżąc z rodzicami po Polsce. Mieszkał m.in. w Łodzi, gdzie kształcił się w szkole muzycznej.\n\n\n\nJego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 r., gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później. W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. \"Jak minął dzień\", \"Parostatek\", \"Pamiętam Ciebie z tamtych lat\". W 1975 r. otrzymał tytuł Piosenkarza Roku w plebiscycie Klubów Publicystów Estradowych. Trzy lata później zdobył pierwszą nagrodę na festiwalu w Opolu za piosenkę \"Pogrążona we śnie Natalia\".\n\n\n\nKrawczyk występował na wielu festiwalach. W Polsce można było go usłyszeć m.in. w Opolu i Sopocie, za granicą - w NRD, Związku Radzieckim, Jugosławii, Bułgarii, Szwecji, Grecji, Belgii, Holandii.\n\n\n\nNa początku lat 80. artysta wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował w klubach Chicago i Las Vegas. Po powrocie do kraju w 1988 r. miał poważny wypadek samochodowy, co zmusiło go do wycofania się na pewien czas ze sceny. Na początku lat 90. wrócił na krótko do USA, by nagrać w Nashville płytę \"Eastern Country Album\". W połowie lat 90. powrócił na stałe do Polski. Wydał płytę \"Gdy nam śpiewał Elvis Presley\". Zaczęto go nazywać \"polskim Presleyem\".\n\n\n\nW 2000 r. wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra. W tym samym roku spotkał się z urodzonym w Sarajewie kompozytorem Goranem Bregovicem. Artyści nagrali razem płytę \"Daj mi drugie życie\" (2001), z której pochodzi m.in. przebój \"Mój przyjacielu\". W 2002 r. ukazał się w album Krawczyka \"Bo marzę i śnię\", zawierający utwory \"Bo jesteś Ty\" i \"Chciałem być\".\n\n\n\nArtysta zaprosił wówczas do współpracy młodsze pokolenie muzyków, m.in. Macieja Maleńczuka i Roberta Gawlińskiego. Producentem płyty, która osiągnęła status platynowej, był Andrzej Smolik. W kolejnych latach ukazały się albumy: \"To, co w życiu ważne\" (2004, platynowy), \"Tacy samotni\" (2006), \"Warto żyć\" (2009), \"Nigdy nie jest za późno\" (2009, była to setna płyta w dorobku artysty).\n\n\n\nPrzez tyle lat obecny na polskiej scenie muzycznej, na której wciąż pojawiają się nowi wykonawcy, Krzysztof Krawczyk cieszył się niesłabnącą sympatią publiczności. Kilkakrotnie (m.in. w 2000 i 2004 roku) w sondażach OBOP zajmował pierwsze miejsce na liście ulubionych piosenkarzy Polaków. Zdobył bardzo wiele nagród, w ostatnich latach m.in. Telekamerę w kategorii muzyka rozrywkowa przyznaną w 2005 r. oraz Fryderyka 2004 dla wokalisty roku.\n\n\n\nW 2008 roku obchodził 45 lecie swej drogi artystycznej podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie. W październiku 2020 ze względów zdrowotnych i pandemii koronawirusa zawiesił całkowicie działalność artystyczną.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79937,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Krzysztof Krawczyk, jeden z największych polskich wokalistów, zmarł w wieku 74 lat. Smutną wiadomość przekazał jego przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala na Facebooku. Artysta zmarł dwa dni po powrocie ze szpitala, gdzie przebywał z powodu COVID-19.
reklama
Krawczyk był obecny na polskiej scenie muzycznej od prawie pięciu dekad. Wydał ponad 100 płyt solowych i kompilacji i wielokrotnie zwyciężał w sondażach na ulubionego piosenkarza Polaków. Był nazywany „polskim Elvisem Presleyem” i porównywany do Johnny’ego Casha.
Artysta urodził się 8 września 1946 roku w Katowicach. Jego wielka przygoda z estradą rozpoczęła się w 1963 roku, gdy zadebiutował w zespole Trubadurzy. Karierę solową rozpoczął 10 lat później.
reklama
W latach 70. wylansował wiele przebojów, m.in. „Pamiętam Ciebie z tamtych lat”, „Jak minął dzień”, „Parostatek” czy „Mój przyjacielu”. Na początku lat 80. wyjechał na pięć lat do Stanów Zjednoczonych, gdzie koncertował. Po powrocie do kraju otrzymał tytuł Piosenkarza Roku. W 2000 roku wystąpił przed papieżem na Placu Świętego Piotra.
Kilka lat temu Krzysztof Krawczyk zawiesił swoją działalność artystyczną ze względu na problemy ze zdrowiem. W październiku 2020 roku zdecydował się na całkowite zawieszenie swojej kariery ze względu na pandemię koronawirusa.