fbpx
9 C
Olsztyn
poniedziałek, 12 kwietnia, 2021
reklama

Nieludzkie wrzaski pacjentów, zabiegi na „żywca”? Szpital Dziecięcy w ogniu krytyki

reklama

W sieci wylał się hejt na Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie, po tym jak pewien rodzic postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami z placówki. Szpital odpowiada: – To nieprawda.

„Przerywam milczenie” – rozpoczyna swój wpis pani Wiola, mama jednego z dzieci, które przebywa w olsztyński Szpitalu Dziecięcym. – „Chcę opisać fatalne warunki dzieci onkologicznych w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie”.

Internautka odnosi się do trwającego remontu na Oddziale Onkologii, który spowodował, że pacjenci stamtąd, zostali przeniesieni do Oddział Rehabilitacji. Nie jest to najlepsze wyjście z sytuacji, gdyż jak twierdzi zatroskana mama, nie ma wystarczającej ilości łóżek, a rodzice muszą spać ze swoimi dziećmi, bo brakuje miejsca na rozstawienie polówki:

reklama

Mama przez wiele dni spała ze swoją 14 letnią córką >>w nogach<<” – pisze pani Wiola.

Kobieta zwraca się w swoim poście bezpośrednio do pani dyrektor szpitala, Krystyna Piskorz-Ogórek:

„Dlaczego nasze dzieci i my rodzice jesteśmy tak upokarzani⁉️ Pani Piskorz-Ogórek, czyżby dlatego, że nie jesteśmy tak dochodowym oddziałem, jak np. Chirurgia Szczękowa?
Nie mają tu warunków do pracy również lekarze. Wszyscy siedzą >>na kupie<< w niedużym pokoju. W bałaganie. Stercie rzeczy i pakunków na podłodze, które trzeba omijać. Dlaczego lekarze onkologii dziecięcej pracują w tak podłych warunkach?”

Mama chłopca jest przerażona sytuacją, do jakiej ma dochodzić przy zabiegach:

Od godziny 8 do 15 w zabiegowym wykonywane są punkcje i biopsje naszym dzieciom.
Z zabiegowego wydobywają się nieludzkie wrzaski i wycie małych pacjentów, bo te zabiegi wykonywane są na >>żywca<<.
Dlaczego? Bo szybciej, taniej, wygodniej, bo nie trzeba sali operacyjnej, anestezjologa. Zapłakany rodzic albo stoi pod drzwiami i słucha jak jego dziecko wyje z bólu, błaga, żeby mu tego nie robić, a jak jest bardziej silny psychicznie to jest z dzieckiem i trzyma go za rączki żeby się nie poruszyło”
– twierdzi autorka wpisu.

Internautka pisze także o tym, że była przy zabiegu swojego dziecka, które miało krzyczeć i płakać – „Trauma pozostaje do końca życia” – przyznaje pani Wiola.

Skontaktowaliśmy się z dyrekcją Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, zdementowali oni te informacje:

„Co do znieczuleń do biopsji szpiku, nieprawdą jest, że biopsję wykonujemy „na żywca”. Jest to nieprawdziwa i nieuprawniona ocena. Według standardu znieczulenie może być dwojakie: ogólne (czyli potocznie narkoza) oraz tzw analgosedacja (czyli pośrednia forma pomiędzy znieczuleniem ogólnym a miejscowym). Analgosedacja polega na podaniu doustnych leków przeciwbólowych (silnie działających) i leku stosowanego do sedacji, czyli częściowego wyłączeniu świadomości – midazolamu oraz zastosowania miejscowego znieczulenia. W 2020 r. w oddziale onkologicznym wykonano 111 biopsji szpiku (w tym 80 w znieczuleniu ogólnym, 31 w analgosedacji) oraz 159 punkcji (w tym 68 w znieczuleniu ogólnym, pozostałe w analgosedacji)” – dementuje dyrektor szpitala, Krystyna Piskorz-Ogórek.

Pani Wiola w dalszej części tekstu opisuje swoje doświadczenia z innym szpitalem, który lepiej wspomina i zwraca się ponownie do dyrektor olsztyńskiej placówki w sprawie remontu Oddziału Onkologii:

„Wyjazd z dzieckiem na blok operacyjny czy pilną diagnostykę z łóżkiem to istny tor przeszkód. Przejazd jest niemal niemożliwy. Korytarz jest wąski a wzdłuż ścian stoją łóżka, łóżeczka, wózki inwalidzkie, prycze. Umęczeni fatalnymi warunkami lekarze, pielęgniarki, rodzice i w tym wszystkim nasze dzieci. Dlaczego onkologia od wielu lat jest pomijana. Przeszliśmy na oddział rehabilitacji podobno na chwilę a remont oddziału onkologii trwa już rok. Przez ten czas można szpital postawić.
Szanowna Pani Piskorz-Ogórek dlaczego oddział onkologii, nasze dzieci są tak traktowane. Jesteśmy cały czas na szarym końcu we wszystkim”

Szpital udzielił nam odpowiedzi także w tej sprawie. Jak twierdzi pani dyrektor, w ciągu kilku następnych miesięcy remont powinien się zakończyć:

Od wielu lat nasze starania skupione są m. in. na poprawie bazy leczenia dla pacjentów i pobytu opiekunów w oddziałach szpitalnych. Przebudowy, rozbudowy i remonty oddziałów następują sukcesywnie, a w odnowionych oddziałach standard jest bardzo wysoki. Od października 2020 r. do końca stycznia 2021 r. oddaliśmy do użytku w bryle A3 cztery oddziały szpitalne, których baza została powiększona dwukrotnie – w wysokim standardzie są warunki dla pacjentów i ich opiekunów.

Wśród przebudowywanych oddziałów znalazł się w planach również oddział hematoonkologii dziecięcej, który kubaturowo był za mały, miał za mało izolalotek. Remonty i przebudowy muszą być logicznie ułożone w pewną kolejność, ponadto musi znaleźć się odpowiednie źródło finansowania. Ponieważ projekt przebudowy oddziału onkologii polegał na dwukrotnym powiększeniu jego bazy, musieliśmy z tą przebudową zaczekać zanim zakończy się rozbudowa bryły A3 i przeniesiony zostanie tam oddział, który ma stanowić powiększoną bazę onkologii. Z powodu epidemii zakończenie rozbudowy przesunęło się i tym samy przesunął się remont onkologii. Remont oddziału onkologicznego rozpoczął się w grudniu 2020 r. i terminowo ma potrwać do czerwca 2021 r. Zakładając czas na odbiory, powinniśmy go przeprowadzić w lipcu 2021 r.

Pani Wiola uważa, że szpital dopuszcza się wielu zaniedbań, m.in. w kwestii podejścia do dzieci:

„Dlaczego moje dziecko w ciężkim stanie, po gastroskopii, gdzie były pobrane wycinki z przełyku, żołądka, z dwunastnicy, z krwotokiem wewnętrznym, po punkcji lędźwiowej, gdzie wymiotowało 15 razy krwią, zostało przewiezione na zwykłą salę. Moje dziecko dostało drgawek, straciło przytomność, a na sali nie było nawet tlenu. Mogłabym wymieniać tutaj szereg zaniedbań, ale przez wzgląd na to, iż to nie jest wina lekarzy za fatalne warunki na oddziale, tego nie zrobię. Moje dziecko leży na Intensywnej Terapii. Musiało dostać aż czterech ataków drgawek z utratą przytomności, żeby w końcu „zasłużyć” na godną opiekę.

Pani Piskorz-Ogórek, kiedy w końcu zakończy się remont Oddziału Onkologii?
Kiedy w końcu nasze dzieci będą miały godne warunki leczenia?
Bo tu nie ma warunków ani do leczenia, ani do umierania”.

W Internecie wylała się fala hejtu na olsztyńską placówkę. Post zebrał ponad tysiąc like’ów, a komentujący zarzucają dyrekcji szpitala „bezduszność” i wyrażają swoje niedowierzanie:

„Jestem w ciężkim szoku… Nie potrafię sobie tego wyobrazić… Piekło na ziemi”

„Ministerstwo zdrowia, nfz i pozostałe,, komórki” odpowiadające za leczenie, kompletnie nie działają. Skandal”

„Z tą sprawą należy pójść dalej. Wpis pokaże ludziom rzeczywistość, ale warto dotrzeć do osób, organów , ktore są w stanie działać w tej sprawie. Bardzo przykre”

„Mam nadzieję, że ktoś z Dyrekcji odpowie na zarzuty”

Dyrektor Piskorz-Ogórek nie ukrywa, że wpis ten jest dla szpitala niezwykle krzywdzący. Namawia rodziców do podejmowania dialogu:

„Dziś spotkałam się z rodzicami pacjentów onkologicznych w oddziale, omówiliśmy sobie z obu stron sprawy remontu i znieczuleń. Rodzicom przekazałam informację, że możemy odgórnie wprowadzić tylko znieczulenie ogólne do badań, bez możliwości analgosedacji. Ale uważamy, że prawem rodziców jest możliwość wyboru, a lekarz ma obowiązek przekazania dokładnej informacji. Wszyscy pacjenci, których rodzice wybiorą opcję znieczulenia ogólnego, będą mieli znieczulenie ogólne (chyba że względy zdrowotne będą przeciwwskazaniem).

Wstrząśnięci jesteśmy tym wpisem na Facebooku, zawierającym liczne nieprawdziwe i krzywdzące dla nas informacje oraz wywołanym hejtem. Rozumiemy rozterki rodziców, które pojawiają się gdy dziecko jest chore, ale zawsze kładziemy nacisk na rozmowę z rodzicami i rozwiązanie problemu”
– podsumowała pani dyrektor.

‼️PRZERYWAM MILCZENIE ‼️Chcę opisać fatalne warunki dzieci onkologicznych w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w…

Posted by Wiola Reszka on Sunday, February 28, 2021
reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

11 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


11 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze