fbpx
19 C
Olsztyn
poniedziałek, 10 maja, 2021
reklama

Zmarła Józefa Mielnik, zasłużona postać olsztyńskiej „Solidarności”

reklama

W piątek 1 stycznia 2021 roku, po godz. 15.00 odeszła Józefa Mielnik jedna z najwspanialszych postaci olsztyńskiej „Solidarności”, osoba wyjątkowo szlachetna, zawsze spiesząca z pomocą ludziom będącym w potrzebie. Od wielu lat organizowała spotkania weteranów pierwszej „Solidarności” w święto Niepodległości i Wieczór Kolęd. To będzie pierwszy rok Kolęd bez „Ziuty”, jak jak ją nazywali przyjaciele.

Zmarła w Godzinę Miłosierdzia, w Pierwszy Piątek i w Roku Świętego Józefa, do którego od lat modliła się o dobrą śmierć. Od wielu dni leżała w szpitalu nieprzytomna pod respiratorem i w chwili, gdy miano przenieść Ją do hospicjum, Jej serce przestało bić.

Urodziła się 4 stycznia 1933 roku w Suchowole (obecnie Ukraina), przeżyła jako dziecko ludobójstwo na Wołyniu, straciła w tej rzezi wielu bliskich. Ukończyła Wyższą Szkołę Rolnicza w Olsztynie i jako doktor była adiunktem na ART. Natychmiast włączyła się w tworzenie „S” na tej uczelni. Została skarbnikiem KZ „S”, uczestniczyła w strajku w ART. Jak wspominała „zryw Solidarności ten mógł doprowadzić do odbudowania tego, co dobre i szlachetne w naszym kraju”. Dlatego ogłoszenie stanu wojennego było dla niej szokiem.

reklama

Natychmiast udała się do Kortowa. Wraz z innymi działaczami oraz studentami z NZS wykonała matrycę z tekstem protestu przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Ulotkę powielili i rozprowadzili po mieście studenci. Do czasu aresztowania, 22 stycznia 1982 roku prowadziła zbiórkę pieniędzy dla rodzin internowanych. W Areszcie Śledczym w Ostródzie podtrzymywała na duchu inne aresztowane działaczki. 7 września 1982 roku została skazana za wykonanie ulotki w dniu ogłoszenia stanu wojennego na półtora roku więzienia a wyrok zawieszono na 2 lata. Mimo to, po wyjściu z aresztu, nie zaprzestała działalności. W dalszym ciągu zajmowała się zbiórką pieniędzy dla rodzin więzionych działaczy.

Zbierała podpisy pod petycją do Rady Państwo o uwolnienie pozostałych nadal więzionych pracowników naukowych i studentów. Akcja prowadzona na wszystkich wydziałach uczelni przyniosła efekt. Wkrótce wszyscy wyszli na wolność. Była też jedną z organizatorek kolportażu prasy podziemnej oraz książek. Wielokrotnie odbywały się w jej kawalerce na Zatorzu rewizje. Zorganizowała też wykłady naukowców na temat historii i prawa. Po aresztowaniu wiosną 1983 roku trzech braci Szulia z Gutkowa za posiadanie powielacza i druk pism podziemnych, zorganizowała kilkanaście osób ze środowiska „S”, głównie z Kortowa, do pomocy w ich gospodarstwie, bowiem po aresztowaniu synów starzy rodzice nie byliby w stanie zebrać plonów. Mimo przygotowania habilitacji, władze ART nie dopuściły do obrony, wstrzymując druk pracy.

31 grudnia 1985 roku rozwiązano z Józefą umowę o pracę. Długo szukała nowej. W końcu odważył się zatrudnić „Ziutę”, jako laborantkę, dyrektor Szpitala Płucnego i nie zwolnił jej, mimo nacisków SB. Do końca komuny regularnie organizowała w swojej kawalerce słynne w środowisku działaczy podziemia „placki u Ziuty”. Jedno z takich spotkań skończyło się aresztowaniem wszystkich obecnych. Już w wolnej Polsce nadal organizowała spotkania ludzi pierwszej „S”. Tradycją były spotkania każdego 11 Listopada oraz Wieczór Kolęd po Nowym Roku.

To będzie pierwszy Wieczór bez „Ziuty”. W 2010 zwierzyła się realizatorowi reportażu dla Radia Olsztyn o „Ziucie”, na 30-lecie powstania „S”, mówiąc: „Chciałabym wygrać 1 milion złotych w Totolotka. A wiesz dlaczego? Żeby móc pomagać ludziom. Jest tylu ludzi, którzy potrzebują pomocy”. Taka właśnie była „Ziuta”. Nigdy nie myślała o sobie, zawsze o innych. Była samotna.

reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

3 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


3 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Sceptyk

Duża sztuka tak napisać tekst ,aby występująca w nim osoba była utajniona

niepamięć

Faktycznie.Trzeba być geniuszem dziennikarstwa albo nie przeczytać tego co się spłodziło kilka minut temu.

Waldek

Postacie nazwisko?