fbpx

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

poniedziałek, 8 marca, 2021

Poinformuj nas: alarm@tko.pl

Agata Szerszeniewicz: Zwierzęta to nie prezent. To Ty możesz ofiarować im dom [OPINIE]

Wczoraj z dziewczyną adoptowałyśmy kotkę Lutkę, którą od momentu wejścia do mieszkania widziałam może 3 razy – schowała się. Mamy jeszcze pod opieką suczkę Kori i kotkę Mangustę – nie są ani rasowe, ani młode i mają już swoje przejścia. Wszystkie pochodzą z miejsc, które dają schronienie bezdomnym zwierzętom.

Aktualnie znajdujemy się w okresie okołoświątecznym, w którym większość z nas zastanawia się nad tym, jaki prezent byłby idealny dla bliskich. Nie pomogę w tych wyborach, ale mam pewność co do jednego – popieram tylko świadome adopcje zwierząt i dlatego traktowanie ich jako podarek jest dla nich bardzo złym pomysłem.

Pod koniec 2018 i w 2019 roku w schroniskach dla zwierząt przebywało 105 188 psów i 31 116 kotów. Suma ta wzrasta wraz z mnogością miejsc, które również zajmują się bezdomnymi zwierzętami: fundacje, stowarzyszenia, organizacje i domy tymczasowe. Niestety do puli tej dochodzą miejsca, w których zwierzęta są rozmnażane – hodowle i pseudohodowle. Dobrą wieścią jest wysoki wskaźnik adopcji za 2019 r. – 66 030 psów (w tym 14 852 zwróconych właścicielom) i 20 017 kotów.

MIT: Zwierzęta ze schronisk są gorsze niż hodowlane

W naszym społeczeństwie wciąż panuje mit, że lepiej kupić psa/kota rasowego, bo znane są cechy ich charakterów. Te ze schronisk są niepewne, bo ”nie wiadomo skąd” i po przejściach. Nie jest to oczywiście prawdą. Behawioryści sugerują zaprzestanie kierowania się potencjalnymi cechami ras – bez względu na pochodzenie zwierzęta tak samo mogą niszczyć meble, ciągnąć za smycz, stać się lękliwe lub agresywne. Starsze mają już swoje zwyczaje i w schronisku można uzyskać pomoc w dobraniu psa lub kota do posiadanych warunków, własnej kondycji, domowników, chociażby pod kątem jego żywiołowości. Do sprawy trzeba podejść bardzo indywidualnie, dlatego nie można ich dawać ot, tak sobie – a już na pewno nie jako prezent bez wcześniejszych konsultacji z osobą, pod której opiekę zwierzę ma trafić. Moje zostały adoptowane w późniejszym wieku – np. Kori miała 9 lat. Mają swoje przeżycia i potrzebują pracy nad ich zachowaniem – również jak wszystkie domowe zwierzęta. Nie są też rasowe – nie wspieram celowego rozmnażania zwierząt, bez zwracania uwagi na ich wady genetyczne, a w mojej ocenie pseudohodowle należy zlikwidować.

Zwierzę to wydatek, ale warto

To prawda i trzeba mieć tego świadomość. Dobrej jakości karmy, suplementy, wizyty u weterynarzy, legowiska, miski czy obroże to wydatki. Wymiana zniszczonych przedmiotów również. Tworząc dom dla zwierząt, należy zawsze pamiętać o tym, że będą nam one towarzyszyć latami. Będą naszymi przyjaciółmi, członkami rodziny, o których zawsze należy dbać, i raczej nie rozpieszczać. Poza pieniędzmi wymagają też naszej uwagi. Na zabawy, spacery, czy po prostu wspólnego przebywania w tych samych pomieszczeniach. Dlatego też tak ważne jest, aby nie podejmować decyzji o adopcji w sposób spontaniczny – nad każdym z moich zwierząt zastanawiałam się miesiącami. Nie tyle, czy chcę konkretną kotkę, czy suczkę, ile czy jestem w stanie ofiarować im dom i zapewnić przestrzeń, opiekę, uwagę i zabezpieczyć finansowo ich potrzeby. Zwierzęta nie zawsze odwdzięczą się nam w sposób, jaki od nich oczekujemy. Mają bardzo różne charaktery. Zawsze jednak warto.

Porada

Chciałabyś/chciałabyś wspierać miejsce, które zajmuje się zwierzętami, ale nie masz czasu? Ustaw stały miesięczny przelew na konto bankowe konkretnej jednostki – najlepiej lokalnej. Sama mam ustawione takie przelewy dla Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Olsztynie (od miesiąca) i Otwartych Klatek (od dwóch lat). Nie są to duże kwoty, ale łącznie w skali 12 miesięcy sumują się do 240 zł.

Przeczytaj także:

Agata Szerszeniewicz
Agata Szerszeniewicz
Agata Szerszeniewicz - olsztyńska działaczka społeczna i polityczna. Inicjatorka i współorganizatorka Olsztyńskiego Marszu Równości. Pracowniczka biura posłanki Pauliny Matysiak i członkini partii Lewica Razem. Działa dla równości społecznej, podkreślając wagę edukacji w procesie zapobiegania dyskryminacji i wykluczeniu ekonomicznemu. Weganka, pasjonatka kreowana wizerunku w mediach społecznościowych, promująca adopcje zwierząt.

1 KOMENTARZ

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


1 Komentarz
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Agata Szerszeniewicz
Agata Szerszeniewicz
Agata Szerszeniewicz - olsztyńska działaczka społeczna i polityczna. Inicjatorka i współorganizatorka Olsztyńskiego Marszu Równości. Pracowniczka biura posłanki Pauliny Matysiak i członkini partii Lewica Razem. Działa dla równości społecznej, podkreślając wagę edukacji w procesie zapobiegania dyskryminacji i wykluczeniu ekonomicznemu. Weganka, pasjonatka kreowana wizerunku w mediach społecznościowych, promująca adopcje zwierząt.

Felietony

Przeczytaj także:

1
0
Jaka jest twoja opinia na ten temat? x
()
x