fbpx
-4 C
Olsztyn
czwartek, 9 grudnia, 2021
reklama

Utonął 24-letni żeglarz z Warszawy

reklama

MOPR apeluje, by żeglarze przestrzegali wszystkich zasad bezpieczeństwa, zwłaszcza tych podstawowych, do których należy noszenie kamizelek ratunkowych. W sobotę w Tałtach utonął żeglarz, który jako jedyny z załogi pływał bez kamizelki.

Na mazurskich jeziorach trwa kolejny tłoczny weekend. „Pływa dosłownie cały sprzęt pływający, jaki jest nad jeziorami” – przyznał w niedzielę dyżurny MOPR Karol Dylewski.

MOPR apeluje, by podczas tak dużego natężenia ruchu na wodzie nie tracić koncentracji i przestrzegać zasad bezpieczeństwa. W sobotę w jeziorze Tałty w Starych Sadach utonął 24-letni mężczyzna, który pływał na omedze. „Jako jedyny z załogi nie miał kamizelki ratunkowej. Wypadł do wody, załodze nie udało się go podjąć, młody mężczyzna utonął” – powiedział Dylewski. Ciało żeglarza wydobyto z głębokości ponad 20 metrów.

reklama

Według policji 24-latek z Warszawy w wyniku uderzenia fali wypadł z łodzi żaglowej do wody i zniknął pod powierzchnią. Został wyłowiony, a lekarz wezwany na miejsce stwierdził zgon.

Czytaj też:  Lekarz z Jemenu wyznał jej miłość. Ma teraz złamane serce i puste konto bankowe

To już 20 utoniecie w tym sezonie, a 12 od początku wakacji na Warmii i Mazurach.

Dylewski powiedział, że w sobotę MOPR odnotował bardzo wiele wypadków, m.in. kobieta upadła na plecy dotkliwie uderzając o jacht. Tak bolał ją kręgosłup, że ratownicy znieśli ją do wodnej karetki na desce ortopedycznej.

„Odnotowaliśmy też pożar jachtu, ale załoga sama sobie poradziła” – dodał Dylewski.

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama