fbpx
-0 C
Olsztyn
środa, 7 grudnia, 2022
reklama

Natalka z Olsztyna dotąd pomagała innym. Teraz czas pomóc jej!

WiadomościNatalka z Olsztyna dotąd pomagała innym. Teraz czas pomóc jej!

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Natalkę czeka operacja wycięcia guza i leczenie nowotworu złośliwego. Link do zbiórki: www.siepomaga.pl/natalia-zyro



Tak opisuje swoja historię:

To jest apel do Twojej empatii. I Twojej kieszeni, niestety. Niewielkim wysiłkiem jednego i drugiego możesz mi pomóc żyć. Zgadza się. Nie owijam w bawełnę. Bardzo dużo, a może i wszystko w moim życiu zależy od operacji, którą, jak się okazało, można przeprowadzić już 3 marca. I nie mam na nią środków. A muszę mieć blisko 50 tysięcy euro. Dlatego im więcej osób zobaczy ten apel i zdecyduje się na niego zareagować choćby w niewielkim stopniu, tym większa szansa na zwycięstwo. Moje, Twoje, wiary w ludzi.

Mam na imię Natalia, mam 35 lat. Mieszkam w Nowym Kawkowie i jeszcze niedawno prowadziłam własny biznes – niosłam innym ulgę i wytchnienie, robiąc masaże w otoczeniu natury. Niespodziewanie okazało się, że choruję na raka szyjki macicy.

Nie miała butów. Policjanci w ostatniej chwili uratowali życie starszej kobiecie

Choroba została wykryta w późnym stadium, mimo że co roku robiłam badania kontrolne. Guz najprawdopodobniej rósł przez lata, niezauważony przez mojego lekarza. Dopiero gdy w lipcu 2019 roku trafiłam do innego specjalisty, usłyszałam diagnozę: złośliwy nowotwór w zaawansowanym stadium. W sierpniu rozpoczęłam leczenie onkologiczne, które okazało się bardzo trudne, ale chemioterapia, radioterapia i brachyterapia nie przyniosły efektów.

Guz rośnie i zaburza działanie innych narządów. Jest bardzo duży i w Polsce nieoperowalny. Codziennie mierzę się z silnym bólem. Ale duchem jestem silna. Do tej pory przebywałam w hospicjum w Olsztynie.

Obecnie leczę się w klinice w Berlinie, gdzie po konsultacjach otrzymałam wspaniałą wiadomość – możliwość operacji! Trudno jest napisać „pomóż”, ale nie mam innego wyjścia. Widziałam wielokrotnie, jak takie zbiórki odnosiły sukces. I sama się do nich dokładałam. Więc bardzo mocno trzymam kciuki. Tym razem za siebie!

Bartosz d'Obyrn namawiał uczniów VI LO do działania organizacji charytatywnej
reklama
reklama
reklama
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze