fbpx
32 C
Olsztyn
poniedziałek, 21 czerwca, 2021

Nadchodzi czas zmiany granic miasta. Czy Olsztyn powinien się powiększyć?

Wyślij przez




0

88 kilometrów kwadratowych wynosi powierzchnia Olsztyna. W porównaniu do miast o podobnej liczbie ludności to niewielki obszar. Powiększająca się zabudowa mieszkaniowa poza miastem powinna przyspieszyć dyskusję nad zmianą jego granic.

Ostatnia zmiana obrysu planu Olsztyna miała miejsce w 1987 r. Na mocy uchwały Wojewódzkiej Rady Narodowej włączono w struktury miasta mały obszar gminy Dywity, wieś Kieźliny po południowej stronie rzeki Wadąg, a także część wsi Redykajny, Łupstych, Gutkowo, Likusy oraz Jaroty.

Spośród wszystkich miast wojewódzkich Olsztyn jest jednym z tych, które najdawniej poszerzało swój obszar. Po ponad 30 latach od ostatniej korekty granic stoimy u progu dyskusji o powiększeniu miasta. Przed ostatnimi wyborami samorządowymi w 2018 r. kandydaci na urząd prezydenta sygnalizowali tę kwestię, jednak przepadła ona jak kamień rzucony w wodę. Powiększenie miasta to nie tylko narysowanie nowego przebiegu granicy, ale także zaplanowanie nowej sieci szkół, przeprowadzenie analiz, nakreślenie planów obrazujących nowy układ administracyjny. To wyzwanie, przed którym nie można uciec i nieskończenie odkładać go w czasie.

Naturalnym wyznacznikiem nowej południowej granicy Olsztyna jest przebieg obwodnicy. Dziś dochodzi do kuriozalnych sytuacji. Najbardziej widać to na ulicy Bartąskiej, która nienaturalnie dzieli swoim przebiegiem mieszkańców na olsztynian i stawigudzian zamieszkujących sołectwo Bartąg. Tańsze grunty w gminach sąsiadujących z Olsztynem spowodowały już wiele lat temu intensywny rozwój budownictwa mieszkaniowego. Z perspektywy czasu widać, że Bartąg, Gronity, Ostrzeszewo, Kieźliny, Nikielkowo, Wadąg, Łupstych czy Gutkowo już dawno utraciły wiejski charakter i stały się nieformalnymi olsztyńskimi osiedlami. Mieszkańcy tych terenów pracują w Olsztynie i głównie w nim spędzają czas.

Zmiana granic miasta to działanie, które należy zaplanować w czasie. Uważam, że dobrą perspektywą jest 2023 rok, pokrywający się z wyborami samorządowymi. Daje to odpowiedni horyzont czasowy, by przeprowadzić konsultacje społeczne, by przedstawić argumenty za i przeciw. Warto w tym miejscu powołać się na przykład Rzeszowa, który poprzez rozszerzenie obszaru stał się miastem prawie 200-tysięcznym, podczas gdy 20 lat temu liczył sobie ponad 60 tys. ludzi mniej. Liczba ludności jest wyznacznikiem potencjału miasta. Tymczasem od 10 lat ta liczba systematycznie spada w przypadku Olsztyna. Patrząc na lokalną demografię, nie jest to efekt starzenia się społeczeństwa, lecz wynik migracji na obrzeża Olsztyna spowodowany intensyfikacją budownictwa mieszkaniowego.
Olsztyn także ma potencjał, by stać się 200-tysięcznikiem. Dyskusji o zmianie granic miasta nie sposób uniknąć, a im prędzej ją rozpoczniemy i zaplanujemy działania, tym większa szansa na społeczny i gospodarczy rozwój stolicy naszego regionu.

Autor

Piotr Jastrzębski






ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!

Wysyłamy tylko ważne tematy dotyczące życia mieszkańców

Wyślij przez




0

7 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


7 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Felietony